Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

173760 miejsce

Lokalne porty lotnicze wyprzedziły Okęcie

  • Źródło: Głos Wielkopolski
  • Data dodania: 2007-10-24 10:43

Lotniska regionalne obsłużą w tym roku więcej pasażerów niż warszawskie Okęcie – wynika z danych zebranych przez dziennik „Polska”. To prawdziwy przełom na rynku, bo do tej pory dominował na nim stołeczny port. Jeszcze 3 lata temu obsługiwał on blisko 68 proc. ruchu pasażerskiego. Jedyną rolą regionalnych lotnisk było wówczas dowożenie pasażerów do Warszawy.

Sytuacja zmieniła się diametralnie po wejściu Polski do Unii Europejskiej, kiedy to pod naszym niebem pojawiły się samoloty tanich linii lotniczych. W ciągu trzech lat przewoźnicy niskokosztowi zdobyli połowę rynku przewozów pasażerskich w Polsce, otwierając trasy przede wszystkim z mniejszych lotnisk. Regionalne porty oferują po prostu niższe niż Warszawa – nawet o połowę – stawki opłat za obsługę samolotów. Nic więc dziwnego, że w końcu Okęcie straciło prymat na rzecz prężnie rozwijających się lotnisk zlokalizowanych w obrębie dużych miast.

– Regionalne porty lotnicze mają większy potencjał i możliwości rozwoju od Okęcia – uważa Dariusz Kuś, prezes Portu Lotniczego Wrocław SA. – Wynika to przede wszystkim z lepszej lokalizacji – jesteśmy bliżej pasażerów, którzy dopiero teraz zaczynają korzystać z linii lotniczych, a Warszawa jest dla nich zbyt droga i odległa – podkreśla Kuś. Potwierdzają to rekordowe w tym roku liczby osób latających z lotnisk regionalnych. Notują one 30–40-proc. wzrost obsługiwanych podróżnych w porównaniu z rokiem ubiegłym. Na przykład Katowice w tym roku obsłużą 2 mln pasażerów (w ubiegłym 1,5 mln), a port we Wrocławiu 8 października odprawił milionowego pasażera (w ubiegłym roku było ich 865 tys.).

Na tym nie koniec. Do 2012 r. lotnisko w Pyrzowicach będzie w stanie obsłużyć aż 9 mln pasażerów, czyli tyle, ile obecnie rocznie przewija się przez Okęcie. Adrian Furgalski, analityk rynku lotniczego z firmy doradczej TOR, uważa, że Katowice będą w stanie z powodzeniem konkurować z Warszawą, jeśli tylko poprawi się dojazd do nich. A szansa na to jest – w pobliżu lotniska przeciąć się mają planowane autostrady A1 i A4. Zdaniem Furgalskiego zapewnienie znacząco lepszego dojazdu również do pozostałych portów regionalnych pozwoli im w ciągu 3–4 lat powiększyć swój udział w rynku z 50 do 60 proc.

Już teraz Katowice skutecznie walczą ze stołecznym portem o pasażerów i to zarówno na trasach obsługiwanych przez tanie linie lotnicze, jak i tradycyjnych przewoźników. Klientów kuszą konkurencyjne ceny. Przykładowo za lot z Warszawy do Londynu tanią linią lotniczą Wizz Air możemy zapłacić o 200–300 zł więcej niż za ten sam kierunek, ale rozpoczynający się w Katowicach.

Stąd też decentralizacja ruchu pasażerskiego w Polsce będzie postępować dużo szybciej, niż przewidują to prognozy Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Obecnie szacuje się, że porty regionalne przejmą 60 proc. ruchu w 2015, jednak patrząc na obecne tempo wzrostu, można stwierdzić, że bardziej realny jest termin 2011, a nawet 2010 r. Budową kolejnych portów jest bowiem zainteresowanych coraz więcej miast.

Krakowska firma badawcza PMR szacuje, że w latach 2007–2013 wydatki na modernizację infrastruktury i budowę nowych lotnisk mają wynieść ponad 7 mld zł. Wielkość ta jednak zależy ostatecznie od tego, ile nowych lotnisk powstanie– zastrzega Bartosz Sosna, analityk PMR. Aspiracje ma aż 10 portów: Lublin, Białystok, Modlin, Koszalin, Opole, Radom, Sochaczew, Mińsk Mazowiecki, Gdynia i Kielce. Ten ostatni projekt jest jednym z najbardziej zaawansowanych – rozpoczęto nawet wykup gruntów. Zdeterminowani są również samorządowcy z Radomia i w niczym nie przeszkadza im bliskość konkurencyjnego projektu. – Jeżeli oba porty powstaną, to rynek zweryfikuje, czy są potrzebne – uważa Sosna z PMR.

Oprócz nowych portów regionalnych planowana jest też budowa kilku lokalnych lotnisk na bazie aeroklubów, m. in. w Toruniu, Częstochowie, Gorzowie Wielkopolskim, Olsztynie czy też Grudziądzu.
Z już istniejących lotnisk najwięcej, bo aż 750 mln zł, ma zainwestować Wrocław. 500 mln zł na rozbudowę w najbliższych latach przeznaczą Katowice. Tutaj, podobnie jak i w gdańskim porcie im. Lecha Wałęsy, planowany jest nowy pas startowy. Lotniska te dodatkowo dopingują zbliżające się wielkimi krokami finały Euro 2012, co spowoduje okresowe zwiększenie ruchu pasażerskiego.

Największe problemy z rozwojem wydaje się mieć Warszawa. Okęcie cały czas czeka na otwarcie hali odlotów w Terminalu 2. Planowana na kwiecień uroczystość była już kilkukrotnie przesuwana ze względu na usterki systemu przeciwpożarowego. Sytuację komplikują też niezbyt dobrze skoordynowane plany rozbudowy infrastruktury wokół lotniska, w tym na przykład odwlekana w czasie budowa linii kolejowej na Okęcie. Pod tym względem o wiele lepiej radzą sobie należące do samorządów porty regionalne.

Trzeba jednak pamiętać, że obecny boom w regionalnym lotnictwie to efekt wcześniejszej uprzywilejowanej pozycji Okęcia i wieloletnich zaniedbań. Jak na ironię, teraz sytuacja się odwróciła – to regionalne porty mają lepsze perspektywy, a pasażerowie Okęcia jeszcze długo będą narzekać na tłok.

Tomasz Dominiak

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.