Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3339 miejsce

Londyn 2012. Koszmar Marcina Dołęgi, Bartłomiej Bonk z medalem!

W Londynie trwają Igrzyska XXX Olimpiady. Jedną z naszych nadziei medalowych był Marcin Dołęga, sztangista startujący w dwuboju w kategorii do 105 kg. Tymczasem medal brązowy niespodziewanie wywalczył inny z Polaków - Bartłomiej Bonk.

 / Fot. Hookgrip, licencja CC BY-SA 3.0W poniedziałek w Londynie podczas XXX Letnich Igrzysk Olimpijskich przeprowadzono m.in. rywalizację mężczyzn w podnoszeniu ciężarów w kategorii dwuboju do 105 kg. Polskę reprezentowali Marcin Dołęga - mistrz świata z 2006, 2008 i 2010 roku, oraz Bartłomiej Bonk - brązowy medalista mistrzostw Europy z 2011 roku.

Marcin Dołęga swoją szansę na medal zaprzepaścił już w rwaniu, kiedy spalił wszystkie próby podczas zmagania się z ciężarem 190 kg. Natomiast nieoczekiwanie nie miał z tym kłopotów drugi z naszych reprezentantów, sensacyjnie prowadząc w połowie rywalizacji. Bartłomiej Bonk najpierw wyrwał 185 kg, a następnie 188 kg i wspomniane 190 kg.

Po rwaniu podopieczny Ryszarda Szewczyka miał 5 kg przewagi nad rywalami. Droga do medalu była więc przed nim otwarta. Bartłomiej Bonk zdecydował, że jego pierwszą próbą w podrzucie będzie ciężar 219 kg. Taki wynik niemal gwarantował mu medal olimpijski. Niestety, pierwsze podejście w drugiej części zawodów biało-czerwony miał nieudane.

Przed drugim wyjściem na pomost Bonk poszedł na całość i anonsował 220 kg. Na szczęście nasz zawodnik poradził sobie ze sztangą bez większych problemów. Wtedy Polaka zaczęli gonić rywale. Przez to zawodnik Budowlanych Opole zmuszony był walczyć w ostatnim podejściu z ciężarem 225 kg. Bartłomiej Bonk wprawdzie nie dał rady, ale i tak wywalczył brązowy medal olimpijski.

Polak zakończył rywalizację w dwuboju z wynikiem 410 kg (190 kg i 220 kg). Mistrzem olimpijskim, z rezultatem 412 kg (185 kg i 227 kg), został Ukrainiec Ołehsij Torochityj, a wicemistrzem Irańczyk Navab Nasirshelal, który wyrwał 184 kg i podrzucił 227 kg (łącznie 411 kg). Natomiast Marcin Dołęga nie został sklasyfikowany.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

zawiedziony
  • zawiedziony
  • 07.08.2012 12:43

Gdyby babcia stała na rękach ,to by była fajna skarbonka ......kolego Mateuszu!

Kiedyś sami bokserzy przywozili z olimpiad tyle medali co dziś cała ekipa .... tragedia!

Zagłodzona Korea Płn. ma ich więcej od nas .... katastrofa! Matoły nami rządzą i to są skutki tych rządów!

Komentarz został ukrytyrozwiń

I tak byśmy mieli jeden medal tutaj, z tym że złoto, a nie brąz. Gdyby Dołęga nie zawalił, miałby złoty medal, a Bonk byłby za podium. W sumie Bartek nie współczuje pewnie za bardzo Marcinowi, bo dzięki temu to on przechodzi do historii olimpizmu, a nie jego utytułowany kolega z reprezentacji. Takie życie. Sport to nie tylko siła, ale i taktyka, a często psychika. Dołęga nie był przygotowany technicznie ani psychicznie, jedynie siłowo był mega mocny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.