Facebook Google+ Twitter

Londyn. Czarne wudu sieje bestialską śmierć wśród dzieci

Na świecie działa bardzo wiele najróżniejszych religii. Wszystkie mają służyć z jak najlepszej strony życiu duchowemu człowieka. Czy jednak rzeczywiście służą?

źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Vudu.jpg / Fot. creo que soy yo / Wikipedia.plReligie stanowią zespół wierzeń w istnienie Boga lub bogów, w pochodzenie i cele życia człowieka, wyjaśnianie trudnych problemów w zakresie powstania świata. Na co dzień kultywują i kształtują związane ze swoimi obrzędami, zasady moralne i formy organizacyjne. Uczą sposobów osiągnięcia szczęścia (doczesnego i wiecznego), szacunku i miłości do rodziny i przyjaciół oraz radości życia i sposobów pokonywania jego trudów, a nade wszystko uczą sposobów docierania do miłości.

Są jednak grupy religijne, zwane sektami, które niewiele mają cech wspólnych z działalnością i zwyczajami oraz tradycją religii, z których się wywodzą. Opierają się na bezwzględnym posłuszeństwie i poddaństwie guru, który kształtuje świadomość i wiarę swoich wyznawców. Kształtuje przede wszystkim ich psychikę w kierunku bezkrytycznej wiary w swoje teorie i nauki.

Istnieją też religie, oparte na zasadach krwi, czarnowidztwa, rytuałach zła i zemsty oraz głębokiej wiary w rychły upadek świata ziemskiego w dzisiejszym wydaniu. Od wielu lat istnieje w różnych krajach, religia ściśle związana ze słowem "wudu" (voodoo), która dzisiaj kojarzy się nam z zombie, lalkami przebitymi szpilkami lub z czarną kurą przybitą do drzwi. Religia wudu, według znawców to zespół rytuałów zła oraz sposób zemsty i czarna magia. Ale religia wudu ma również drugą stronę. To białe wudu, które jak biała magia pomaga ludziom, uszczęśliwia i łączy z bogami. Ostatnio zaznaczyła swoją krwawą obecność w Londynie.

Media miasta nad Tamizą, doniosły informacje o mieszkańcach osiedli East London, którzy dokonują ofiar z ludzi. Alarm podniósł się wielki i Scotland Yard powołał specjalną komórkę do zwalczania czarnej magii wynikającej z wudu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

...Tak się bowiem składa że największemu sprzyjaniu wszelkiej nienawiści odznaczają się dogmatyczne monoteizmy, przeświadczone o swym posiadaniu monopolu na tzw. "prawdę objawioną"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

> Wcześniej w tamtych rejonach zwykle uważano, że szkodliwi i niebezpieczni mogą być jedynie dorośli. Teraz dzieci-czarowników traktuje się jak demony zła. Z tych względów w Kinszasie, stolicy Demokratycznej Republiki Kongo, wegetuje już na ulicach 20 tys. bezdomnych dzieci-czarowników. A emigranci z Afryki wciąż przywożą ze sobą do Londynu wiarę w czarne wudu.

A autor nie wspomni słowem, że ::::

Jak donosi "Los Angeles Times" tylko w ostatnim miesiącu w Nigerii zabito trzech młodych "czarowników", a kolejnych trzech podpalono. W ciągu 10 lat około 15 tys. dzieci chrześcijańscy duchowni oskarżyli o czary w 2 z 36 nigeryjskich prowincji. Ponad tysiąc zamordowano.

W połowie z 200 przejrzanych przez dziennikarzy AP przypadków w morderczych obrzędach uczestniczył przynajmniej jeden pastor, a dokumenty wskazują na 13 parafii prowadzących polowanie na czarowników.
W odnajdywaniu czarowników specjalizuje się choćby Mount Zion Lighthouse, należąca do Pentecostal Fellowship of Nigeria. To najszybciej rosnąca grupa religijna w Nigerii. Ma w swoich szeregach ponad 30 milionów wyznawców.

W Nigerii jest więcej kościołów niż szkół, klinik i banków razem wziętych. Odkrycie czarownika i przeprowadzenie na nim egzorcyzmów podnosi prestiż kościoła i przyciąga wiernych. Dlatego afrykańska inkwizycja nie ma problemu ze znajdywaniem ofiar.
Na przykład 8-letnia Abigail Eyekand miała być czarownicą, bo... w gorące noce wolała spać na dworze, a nie w domu - pisze "Los Angeles Times".

Komentarz został ukrytyrozwiń

> To białe wudu, które jak biała magia pomaga ludziom, uszczęśliwia i łączy z bogami. Ostatnio zaznaczyła swoją krwawą obecność w Londynie.

Komuś wątek umknął?

Komentarz został ukrytyrozwiń

> W 2010 roku matka 4-letniego Nusayby, wypatroszyła synka z organów wewnętrznych i odmawiała nad nim modlitwy.

A u nas w katolickiej Polszy to się np. noworodki znajduje w beczkach po kiszonej kapuście...

Komentarz został ukrytyrozwiń

> Są jednak grupy religijne, zwane sektami, które niewiele mają cech wspólnych z działalnością i zwyczajami oraz tradycją religii, z których się wywodzą. Opierają się na bezwzględnym posłuszeństwie i poddaństwie guru, który kształtuje świadomość i wiarę swoich wyznawców. Kształtuje przede wszystkim ich psychikę w kierunku bezkrytycznej wiary w swoje teorie i nauki. ***************

Są nawet takie które nazywane sektami nie są (np. dorabiające się na przekrętach na nieruchomościach lub tuszujące akty pedofilii w śród swoich kapłanów), a które również "Opierają się na bezwzględnym posłuszeństwie i poddaństwie guru, który kształtuje świadomość i wiarę swoich wyznawców. Kształtuje przede wszystkim ich psychikę w kierunku bezkrytycznej wiary w swoje teorie i nauki."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.