Facebook Google+ Twitter

Londyn. Do pracy czy dla relaksu?

W niewielu miastach na świecie żyje się na tak wysokim poziomie jak w stolicy Anglii. Każdego roku do Londynu przybywają kolejni emigranci, szukający tutaj lepszego życia. Nie każdy z nich jednak je znajduje.

Londyn od wielu lat zalewany jest falą przybywających Polaków. Są tutaj polskie sklepy, dyskoteki, puby, gazety. Ogrom firm założonych przez polskich biznesmenów sprawia, iż rodacy nie potrzebują często posługiwać się językiem angielskim, aby sprawnie radzić sobie w życiu, w pracy. Tańsza siła robocza jest często zatrudniana oraz wykorzystywana, przyjeżdżają tu całe rodziny, ludzie, którzy nie potrafili znaleźć pracy w ojczyźnie i tu godzą się pracować za dużo mniejsze pieniądze niż Anglicy. Wielu ludzi znalazło tutaj dom i zostaną na zawsze, stając się częścią londyńskiej społeczności. Część wyjeżdża w celu szybkiego zarobienia i odłożenia pieniędzy, aby po powrocie do Polski mieć lepszy start.

Kariera na Wyspach Brytyjskich
Urok Londynu zawsze powodował przybywanie kolejnych emigrantów / Fot. Bartosz Balcer
Paweł, absolwent prawa na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w Lublinie, przeniósł się do Londynu, ponieważ po obronie pracy magisterskiej nie mógł znaleźć pracy w Polsce. Wyjechał do Anglii rok wcześniej i był zachwycony stolicą, postanowił więc wrócić. Dla niego przeprowadzka na Wyspy Brytyjskie to nowe wyzwanie, zdobycie doświadczenia oraz nauka języka. W Londynie pracował przez siedem miesięcy, ale postanowił poszukać pracy w ojczyźnie - Mógłbym zostać na stałe w Londynie, lecz wizja pracy nie adekwatnej to mojego wykształcenia nie wchodzi w rachubę - mówi i dodaje - Na razie nie planuje powrotu do Londynu, aczkolwiek jestem namawiany do tego. Czasem tęsknie za tym miejscem i wspominam chwile spędzone w Londynie z uśmiechem – mówi.

Pierwszą pracę znalazł przy wykończeniu wnętrz w firmie prowadzonej przez Polaka. Zrezygnował po miesiącu, ponieważ wypłaty nie były systematyczne. Po tygodniu poszukiwań, dzięki pomocy znajomych, dostał zatrudnienie w magazynie. Była to praca na nocnej zmianie jako pomocnik przy pakowaniu towaru. Pracował tam przez trzy miesiące, lecz by móc wyjechać na święta Bożego Narodzenia do Polski, był zmuszony złożyć wypowiedzenie. Po miesięcznym pobycie w Polsce wrócił do Londynu. Tym razem zatrudnienie dostał za pomocą Agencji Pośrednictwa Pracy. Rozładowywał towar w magazynie. Gdy po trzech miesiącach firma upadła, wrócił do Lublina.

Z pieniędzy odkładanych przez kilka miesięcy nie jest zadowolony. - Stawki londyńskie nie są najwyższe, gdyż jest duża konkurencja na rynku pracy - opowiada Paweł. Spadający kurs funta powodował coraz większe straty i odłożenie większych pieniędzy nie było możliwe. Jednak pobytu w słynnym mieście nie żałuje.
- Niektórzy mają problemy z aklimatyzacją, ale po pewnym czasie to miasto pochłonie do reszty. Życie noce, imprezy, zakupy to jest to, co przyciąga. Z drugiej strony nie jest to miasto tanie. Nie można pozwolić sobie na lenistwo, żeby się utrzymać w stolicy - wspomina.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.