Facebook Google+ Twitter

Londyn - miasto, które trzeba odwiedzić

Jedna z największych stolic Europy, smakowity kąsek dla milionów turystów. Wspaniałe parki, mnóstwo zabytków, atrakcje turystyczne, mieszanina języków i ras, niezapomniane wrażenia. Moje odczucia z wizyty w Londynie.

Metro - szybko i sprawnie

Zacznijmy od przeglądu londyńskiego metra. To chyba najlepszy i najszybszy sposób przemieszczania się z jednego miejsca na drugie. Londyn to miasto ogromne. Podziemne podróżowanie pozwala jednak bardzo sprawnie dojechać w dany rejon. Bilet całodobowy kosztuje około pięciu funtów i obejmuje wszystkie strefy. Turyści mogą być pod wrażeniem fantastycznej organizacji i łatwości korzystania z metra. Samo poruszanie się po stacjach i odnajdywanie właściwych platform również nie należy do trudnych zadań. Połączenia między poszczególnymi liniami trzeba uznać za bardzo dobre, co czyni podróżowanie tym środkiem transportu wręcz przyjemnym. Wagony, na które czekamy nie dłużej niż kilka minut, znajdują się w dobrym, czystym stanie, zazwyczaj łatwo dostrzec wolne siedzenia.

Fot. Krzysztof BaraniakLudzie

Mieszkańcy Londynu, to mieszanina języków, kolorów skóry, kultur, stylów życia. W wielu zakątkach miasta łatwiej spotkać obcokrajowca niż Anglika. Każdy inny, często zagubiony, jeszcze nieco podejrzliwie patrzący na przechodniów. Nocuję w schronisku Royal Bayswater Hostel. Uszy ledwo wytrzymują miksturę angielskiego, hiszpańskiego, portugalskiego, włoskiego, francuskiego, polskiego itd. To, co uderzyło mnie u londyńczyków, to ich życzliwość. Prawdziwa, czy na pokaz? W jakimkolwiek miejscu i o jakiejkolwiek porze zapytamy strażnika, ekspedienta, kontrolera biletów czy przypadkową osobę na ulicy o cokolwiek, zawsze spotkamy się z uśmiechem i oczekiwaną odpowiedzią. Co więcej, nasz rozmówca wyda nam się wręcz szczęśliwy z możliwości udzielenia wskazówki. O ile ta życzliwość i otwartość jest niezwykle pomocna, zastanawiać może jej głębsze podłoże i prawdziwa przyczyna.

Fot. Krzysztof BaraniakZmiana warty w Buckingham Palace

Jednym z ciekawszych wydarzeń, jakie zaobserwowałem podczas pobytu w Londynie, była zmiana warty w rezydencji królowej - Buckhingham Palace. Ma ona miejsce co dwa dni. Na uroczystość przybywają tłumy spragnionych atrakcji turystów, którzy już kilka godzin wcześniej gromadzą się pod budynkiem. Przybywam na miejsce. Przeciskam się przez gęsty tłum głów. Godzina jedenasta trzydzieści. Słupek rtęci sięga spokojnie kilkunastu stopni powyżej zera, co, zważywszy na aktualną porę roku, jest zjawiskiem niecodziennym. W oddali słychać już pierwsze fanfary, poruszenie wśród ludzi, błyski fleszy. Policyjne konie tupią o twardy asfalt. Po chwili oczom turystów ukazują się strażnicy, charakterystycznym marszem wkraczają na teren Buckingham Palace. Kilkanaście minut nudnych, nikomu nie potrzebnych, a jednocześnie ciekawych (cóż za paradoks) i chwilami zabawnych obrzędów: machanie rękami, chodzenie do bramy i z powrotem z wyliczoną ilością kroków, wywołująca wśród Buckingham Palace. Fot. Krzysztof Baraniak niektórych śmiech powaga (przeradzająca się w sztywność) umundurowanych mężczyzn. Po spojrzeniu na ich ubiór budzi się we mnie zalążek współczucia. Wysokie, czarne czapy, grube płaszcze i ciężkie buty z pewnością nie ułatwiają "sterczenia" w upale. Gra orkiestra, słychać okrzyki, wszystko wymierzone co do milimetra, znane niemal na pamięć. Cała uroczystość trwa kilkadziesiąt minut. Pytanie: po co to komu? Odpowiedź nasuwa się jednak szybko: po nic, ale tradycja to tradycja, a turystom trzeba zapewnić atrakcje.


Fot. Krzysztof BaraniakParki - zielone płuca miasta

Hyde Park i St. James's Park. Oba utworzone w pierwszej połowie XVI w. (odpowiednio 1536 i 1532 r.). Oba piękne, urozmaicone, warte zwiedzenia. Tu granica między człowiekiem a przyrodą praktycznie zanika. Nawet zwierzęta porzucają wszelki strach, wiewiórki i kaczki jedzą ludziom z ręki, pozwalają się dotknąć. Gołębie równoprawnie spacerują między nogami turystów po chodnikach. Mijam efektowne fontanny, radośnie rozpryskujące krystalicznie czystą wodę, roślinność zachwycającą całą paletą barw, zapierające dech w piersiach krajobrazy. Co chwilę obok mnie przebiegają uprawiający poranny jogging londyńczycy. Dzięki temu obcowaniu z kwintesencją uroku natury, ludzie mogą zapomnieć o codziennych sprawach, poddać relaksowi i cieszyć życiem.

Jak krótko scharakteryzować stolicę Anglii? To zadanie niemal nierealne. Nie pomogą nawet najlepsze opisy, relacje, zdjęcia. Londyn trzeba zobaczyć na własne oczy. To miejsce, które naprawdę warto odwiedzić. Choćby przez chwilę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

aleksandra zielonka
  • aleksandra zielonka
  • 28.05.2012 15:53

za duż czytania

Komentarz został ukrytyrozwiń
turysta
  • turysta
  • 04.07.2011 12:24

A warta zmienia sie codziennie a nie co dwa dni... :/

Komentarz został ukrytyrozwiń
jakoś tam
  • jakoś tam
  • 28.02.2011 19:52

fajnie

Komentarz został ukrytyrozwiń

zgadzam się z konkluzją :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

:) fajny artykul:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.