Facebook Google+ Twitter

Londyński festiwal As One In The Park z Ritą Orą i Katy B

Festiwal As One In The Park mogę zaliczyć do udanych, nie tylko dlatego, że dopisali artyści, ale też dlatego, że pogoda była wymarzona.

Plakat festiwalu As One In The Park, fot. Materiały festiwalu / Fot. As One In The Park festiwalVictoria Park to bardzo piękny zakątek Londynu, ogromne połacie zieleni, plus wielki staw (jeziorko?) z fontanną. Dzieci jeżdżące na deskorolkach, a obok nich spacerujący rodzice. Rowerzyści i biegacze, gwarno, rodzinnie, radośnie. Ale nie przyszedłem tu by zażywać tej zielonej sielanki - moim celem był festiwal, który miał miejsce po drugiej stronie obiektu. Union J, Conor Maynard, Katy B, Rita Ora - żeby wymienić tylko kilku arystów...
Pogoda była naprawdę piękna, nic z błotnych dramatów Glasonbury czy tornadowskich niespodzianek a la Pukkelpop. Po prostu słońce i błękit. I główna scena, pod którą zaczęli gromadzić się ludzie różnej maści, przeważnie jednak młodych. Pośród nich ja - już nie taki młody.
Podobał mi się początek festiwalu i przede wszystkim występ Grace Savage z zespołem. Grace jest mistrzem Wielkiej Brytanii 2012 w beatboxingu. Stojąc za didżejskimi dekami zamieniała swoje beatboxowe dźwięki w loopy, które potem miksowała w utwory. Do tego dochodziły gitary i robił się niezły rockowy klimat. Wszystko zdawało się być bardzo spontanicznie wykonane, a przez to świeże.
Katy B na As One In The Park festival, fot. Laura Dixon Photography / Fot. Laura DixonPodobał mi się również boyband Union J. Chłopaki są finalistami programu X Factor, a dzięki swojemu talentowi (i wyglądowi) zdobyli popularność. Porównuje się ich do Take That. Tak czy siak zaśpiewali bardzo fajnie, melodyjnie, harmonijnie. Parę coverów plus ich pierwszy singiel "Carry You", który można oglądać na brytyjskiej telewizji muzycznej VIVA.
Również Conor Maynard podjarał publiczność, a zwłaszcza młode dziewczyny, które naraz zaczęły biec bliżej sceny, jak tylko Conor pojawił się na niej. Zaśpiewał swoje największe przeboje, m.in. "Animal" i "Can't Say No". Ma chłopak powera, i choć wielu jest jeszcze takich, którzy widzą w nim naśladowcę Justina Timberlake'a, ja widzę w nim oryginalność.
Obok wyżej wymienionych artystów pojawili się jeszcze tego wieczora m.in. popowe odkrycie wytwórni Simona Cowella Anttix, który właśnie wydał swój przebojowy singiel "Tornado" i rzeczywiście wywołał tornado, zwłaszcza w głowach nastolatek. Dlaczego? Anttix jest bardzo sexy, a jego uśmiech po prostu zniewala. Można się było o tym przekonać na festiwalu As One In The Park.
Na scenie po drugiej stronie parku warto było zobaczyć niesamowity rockowy duet The Cut Outs - 2 dziewczyny i jeden gitarzysta, dodali trochę rockowego flavour'u do imprezy, wykonując swoje własne kompozycje. Wieszczę temu zespołowi wielką przyszłość, bo ich muzyka jest naprawdę bardzo dobra, w sensie chwytliwa i świeża. Nie dziwię się, że publiczność oglądająca ich występ była wniebowzięta.
Jednak najważniejsze pojawiło się potem - drum'n'bass'popowa gwiazda Katy B, skryta za wielkimi okularami przeciwsłonecznymi, i bardziej można ją było poznać po wokalu, niż po wyglądzie. Zaśpiewała swoje największe przeboje z albumu "Katy B On A Mission". Natomiast gwoździem programu była Rita Ora, która swoimi hitami "R.I.P", czy "How We Do", rozbujała londyńską publikę na maksa...
Było też parę miłych zaskoczeń. Nieoczekiwanie zawitał do Victoria Park najsłynniejszy londyński projektant mody Gok Wan i rzucił parę ciepłych słów ze sceny.
Rita Ora na As One In The Park festival, fot. Laura Dixon Photography / Fot. Laura Dixon PhotographyNie zabrakło też setów didżejskich, które odbywały się w specjalnie do tego postawionych namiotach. Festiwalowa ciżba tłoczyła się tam, może dlatego, że w namiotach sprzedawano alkohol. A może dlatego, że didżeje, m.in. Skin ze Skunk Anansie, Steve Pitron i Boy George (ze słynnego w latach 80-tych zespołu Culture Club) zapodawali dobre bity.
Festiwal trwał do późnego wieczora i zgromadził tysiące fanów muzyki pop i dance. Wszyscy bawili się świetnie (oprócz człowieka sprzedającego napoje, które - nie wiedzieć czemu - mało kto kupował. Może dlatego że były mało wyskokowe...).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.