Facebook Google+ Twitter

Lorenzo wygrał w USA, Rossi bez punktów

Wyniki Grand Prix Indianapollis sprawiły, że w tym sezonie walka o mistrzostwo świata nabiera rumieńców. W USA wygrał Jorge Lorenzo, który wykorzystał upadek Valentino Rossiego i odrobił do niego aż 25 punktów.

Jorge Lorenzo / Fot. http://www.flickr.com/photos/gogovisual/3759796667/sizes/o/Wyścig w Indianapolis był 12. eliminacją Motocyklowych Mistrzostw Świata. W klasyfikacji generalnej zdecydowanie prowadził Rossi, a pod nieobecność leczącego się Caseya Stonera, jego szanse na ostateczny triumf były ogromne. Nie mniej z walki nie rezygnuje Jorge Lorenzo. Hiszpan był lepszy od Rossiego w kwalifikacjach do wyścigu. Obu pogodził jednak Daniel Pedrosa, który wygrał trening kwalifikacyjny z przewagą ponad pół sekundy nad Lorenzo.
Wyścig również rozpoczął się dobrze dla zawodnika Hondy. Przez pierwsze dwa okrążenia utrzymywał się na prowadzeniu. Jednak na kolejnym kółku Hiszpan wypadł z toru i na prowadzenie wyszedł Rossi, który wyprzedził po starcie Lorenzo. Następne cztery okrążenia to bardzo równa jazda obu zawodników Fiat Yamahy i stopniowe oddalanie się od reszty stawki.
Kiedy ich przewaga wynosiła ponad dziewięć sekund stała się dziwna rzecz. W motocyklu Rossiego jakby zablokował się hamulec, co doprowadziło do upadku Włocha i przekreśliło sznase na wygraną. Vale jednak podniósł się w swoim stylu. Jednak powtórka z Wielkiej Brytanii, gdzie po upadku zdołał wywalczyć piąte miejsce, była niemożliwa. Spadł na ostatnie miejsce a po kilku okrążeniach zrezygnował z wyścigu. W tym momencie Lorenzo miał 10 sekund przewagi nad resztą i w perspektywie odrobienie 25 punktów (czyli połowy swojej straty) do Rossiego w klasyfikacji mistrzostw.
Na drugim miejscu jechał Alex de Angelis, a na trzecim reprezentant gospodarzy - Nicki Hayden, który zawsze spisuje się dobrze w USA. O czwarte miejsce walczyli Dovizioso i Edwards. Siedem sekund za nimi jechał Toseland. W wyścigu jednak mało się działo. Pierwsze miejsce było już obsadzone a z tyłu nie było chęci wyprzedzania.
Znacznie zwolnił również lider, Lorenzo, który chciał bezpiecznie dowieźć prowadzenie do mety. Wyścig był dalej nadzwyczaj spokojny. Dopiero pod koniec zaczęło się w stawce troszkę tasować, co zaowocowało m.in. wypadnięciem z toru Melandriego. Daniel Pedrosa po swoim upadku poniósł się i ostatecznie zakończył rywalizację na 10. miejscu.
W czołówce nic się nie zmieniło i wygrał Lorenzo, wyprzedzając o blisko 10 sekund Alexa de Angelisa, dla którego było to najlepsze osiągnięcie w karierze w Moto GP. Podium uzupełnił Nicki Hayden, który od dawna nie zaprezentował się tak dobrze.
Weekend w Indianapollis sprawił, że walka w klasyfikacji generalnej znów nabrała rumieńców. Strata 25 punktów jaką ma Lorenzo do Rossiego to nadal sporo, ale przecież do końca sezonu pozostało jeszcze pięć wyścigów.
Kolejny wyścig już za tydzień. Kierowcy będą jeździć na torze w San Marino.
Wyścigi w kategoriach 125cc i 250cc wygrali odpowiednio Espargaro i Simoncelli.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.