Facebook Google+ Twitter

Lotnicze Pogotowie Ratunkowe znowu nie dotarło do pacjenta

  • Ewa Bo
  • Data dodania: 2012-08-19 09:47

W czwartek do Centrum Medycznego w Brzegu trafił ciężko ranny pacjent. Miał poparzone drogi oddechowe, był zaintubowany i podłączony do respiratora. Lekarze zdecydowali, że należy go przetransportować do Siemianowic Śląskich.

Helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego nie doleciał jednak do Brzegu. Wylądował w oddalonej o 20 kilometrów Oławie.

Dyrektor Centrum Medycznego w Brzegu Mariusz Grochowski jest oburzony zaistniałą sytuacją. - To jest decyzja Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niejednokrotnie do Brzegu przylatywał śmigłowiec. Jest miejsce w straży pożarnej, jest lądowisko. Strażacy potrafią naprowadzać helikopter do lądowania.

Nie licz na pomoc LPR

Rzeczniczka LPR-u w rozmowie z Polskim Radiem stwierdziła, że śmigłowiec mógł wylądować jedynie na lotnisku wyznaczonym w instrukcjach pogotowia, a takiego w Brzegu nie ma.

To kolejny przypadek, gdy Lotnicze Pogotowie Ratunkowe nie dotarło do pacjenta znajdującego się w ciężkim stanie.

Przeszło tydzień temu w Gostyniu (Wielkopolskie) odmówiono przetransportowania do Instytutu Pediatrii w Poznaniu rannego w wypadku 5-letniego chłopca. Dziecko znalazło się tam po 5 godzinach oczekiwania. W związku z podejrzeniem narażenia życia i zdrowia dziecka, postępowanie w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Gostyniu.

Zdążyć z pomocą czyli EC-135 na wezwanie

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

koko
  • koko
  • 22.08.2012 23:16

"Pracowałem na IOM -e " - faktycznie to tłumaczy twoją znajomość procedur HEMS-u

Komentarz został ukrytyrozwiń
piotrlyba
  • piotrlyba
  • 21.08.2012 13:33

Najlepsze jest to, że najwięcej do powiedzenia w tego typu sprawach mają jak zwykle ci, którzy nie mają pojęcie o ratownictwie-nie mówiąc już o procedurach HEMS. Dzisiaj pogląd na rzeczywistość jest kreowany przez personel z Leśnej Góry. Nie dziwmy się, bo na przestrzeni dziejów nasze społeczeństwo od zawsze gardziło przepisami, procedurami i wolało improwizować (chociaż przeważnie skutki były opłakane...). A może by ktoś zapytał dlaczego nie wybrano rozwiązania typu "randez vous"? Dlaczego szpital nie zadbał o to, żeby już wcześniej załadować Pacjenta i jechać na spotkanie na wyznaczone przez LPR lądowisko?!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Gretchen
  • Gretchen
  • 21.08.2012 12:01

A ja się pytam dlaczego zespół, który dotarł do pacjenta jako pierwszy nie wezwał LPR na miejsce zdarzenia? I to samo się tyczy sytuacji w Gostyniu. Dlaczego nikt nie wzywa śmigła w momencie kiedy dojeżdża na miejsce i widzi że jest ciężki stan? Przecież można przyjechać, ocenić, wezwać LPR, zaopatrzyć (w tym czasie LPR doleci) przekazać. I nie było by takie problemów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak pacjent umrze, to będzie za późno na zmiany.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jakub
  • Jakub
  • 19.08.2012 17:31

Co to za śmigłowce ? Kiedyś lądowały wszędzie . Nie wierzę ,że są jakieś przepisy zakazujące lądowania. Pracowałem na IOM -e

Komentarz został ukrytyrozwiń

To dopiero wtedy zmienią przepisy...

Komentarz został ukrytyrozwiń
gall anonim
  • gall anonim
  • 19.08.2012 10:29

A co będzie jak ktoś umrze?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.