Facebook Google+ Twitter

Lotniczy Rajd Przyjaźni na Litwę

W miniony weekend odbył się IV Warmińsko-Mazurski Lotniczy Rajd Przyjaźni na Litwę - ostatnia, w tegorocznym kalendarzu imprez Aeroklubu Krainy Jezior, propozycja kierowana do lotników.

Przed odlotem na Litwę (Lotnisko Kętrzyn-Wilamowo) / Fot. Justyna SzypulewskaW niedzielę 20 września zakończył się IV Warmińsko-Mazurski Lotniczy Rajd Przyjaźni na Litwę, organizowany przez aeroklub Krainy Jezior we współpracy z Kauno Aeroklubas. Kilkanaście samolotów, w tym jeden z kętrzyńskich „Antków”, w sobotni poranek wzbiło się w powietrze, unosząc ludzi ciekawych nowych miejsc, spragnionych doświadczeń i wrażeń.

Już w piątkowe popołudnie, 18 września na lotnisku Wilamowo koło Kętrzyna zapanowało ożywienie i ruch. Witaliśmy przybywających uczestników tegorocznej wyprawy na Litwę, wśród których nie zabrakło „starych” znajomych - pilotów biorących udział w podobnej imprezie w roku ubiegłym, rajdzie po lotniskach Warmii i Mazur, czy Międzynarodowym Zlocie Przyjaciół Lotnictwa - Festynie Lotniczym Mazury 2009. Wspólna pasja łączy, więc integracja grupy przebiegała błyskawicznie. Podobnie jak w przypadku wcześniejszych wypraw i tym razem wzięli w niej udział ludzie z różnych stron Polski. Pod względem liczby samolotów dominował Aeroklub Śląski z Katowic, ale byli też m.in. mieszkańcy Rybnika, Bielska Białej, Torunia, Warszawy. Sporą podgrupę tym razem stanowili członkowie AKJ i osoby zaangażowane w działalność aeroklubu, którzy do dyspozycji mieli trzy maszyny, w tym wspomnianego desantowego AN-2 o znakach SP-KTK. „Antek” od samego początku z różnych względów zwracał na siebie uwagę nie tylko uczestników, ale i osoby obecne na odwiedzanych lotniskach, więc można go chyba uznać za maskotkę rajdu.Na trasie (Mazury) / Fot. Justyna Szypulewska

Dwa dni minęły w mgnieniu oka, wywołując pozytywne emocje, pozostawiając mnóstwo wrażeń. W moim przypadku na ich kształt miało wpływ wiele czynników np. sposób przemieszczania się, towarzystwo i atmosfera jaką zbudowali uczestnicy, gościnność gospodarzy lotnisk, spotkania z zaprzyjaźnionymi lotnikami litewskimi, klimat odwiedzanych miejsc. Założenia takiej wyprawy są w zasadzie niezmienne - głównym celem jest stworzenie możliwości spędzenia atrakcyjnego weekendu w przyjacielskiej atmosferze, a przy okazji propagowanie turystyki lotniczej. Myślę, że nie będę odosobniona w przekonaniu, że udało się to osiągnąć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dobre. Tych widoków z góry to mi brak i Ci zazdroszczę. Litewskie lotniska z okna autobusu też wyglądają dobrze. Zrobię Ci dowcip.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajnie piszesz ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.