Facebook Google+ Twitter

Lotos Gdańsk - KM Ostrów: Gospodarze ograli lidera!

Żużlowcy Lotosu Gdańsk odprawili u siebie lidera tabeli I ligi KM Intar Lazur Ostrów 58:33. Na szczególne uznanie zasłużył Bjarne Pedersen, który zdobył 15 punktów, wygrywając wszystkie biegi.

Tak cieszyli się gdańscy żużlowcy ze zwycięstwa nad KM Ostrów. / Fot. Wojciech KwaśnickiNa stadionie przy ul. Długie Ogrody zjawiło się 12 tys. fanów speedwaya. Gorąca atmosfera na trybunach, ale i rywal gdańskiego zespołu, zdecydowany lider tabeli I ligi, zapowiadały wielkie emocje.

Drużyna gości przyjechała nad morze tylko z jednym Polakiem w składzie, Mariuszem Węgrzykiem, w Lotosie zaś Andiego Smitha zastąpił debiutujący w gdańskiej drużynie Chris Louis.

Wydarzenia, na świetnie przygotowanym gdańskim torze, sprawiły, że nawet najwierniejsi fani Lotosu nie kryli zdziwienia. Już w pierwszym biegu młodzieżowców gdańszczanie objęli prowadzenie. Jako pierwszy linię mety przekroczył utalentowany zawodnik rodem z Ukrainy Andriej Karpow. Tuż za nim zameldował się Duńczyk Morten Risager z ekipy Ostrowa, a jako trzeci wjechał Krystian Barański. Na drugim okrążeniu toru upadł młody Liberski, co przyniosło Lotosowi prowadzenie 4:2. W drugim wyścigu na torze pojawili się Bjarne Pedersen i Artur Pietrzyk z Lotosu oraz Mikael Max z Joe Screenem z zespołu gości. Świetną reakcją startową popisał się Pedersen, który na pierwszym łuku wyszedł na prowadzenie. O pierwszą pozycję próbował walczyć Screen, ale jak się okazało bez skutku. Na trzecim miejscu uplasował się Max, który zmuszony był do końca odpierać liczne ataki Artura Pietrzyka. Bieg numer dwa na remis, co oznaczało, że na prowadzeniu nadal gospodarze.

Trzeci bieg to pojedynek na starcie Mariusza Węgrzyka z doświadczonym Krzysztofem Jabłońskim. Ten ostatni zdołał wyprzedzić żużlowca gości i dowieźć do mety trzy punkty. Węgrzyk utracił prowadzenie, później objechał go Charlie Gjedde, a nie odpuszczał również Chris Louis, któremu udało się zdobyć w tym biegu jeden punkt, kosztem wspomnianego jedynego Polaka w składzie Ostrowa. W kolejnym wyścigu, jadący w czerwonym kasku Tomasz Chrzanowski, wyjechał jako pierwszy spod taśmy, zostawiając za plecami Petera Karlssona. Jadący na czwartej pozycji Karpow, nękał ciągłymi atakami Risagera. Na drugim okrążeniu zdołał wyprzedzić Duńczyka i zdobyć dla gdańszczan cenny punkt. Wyścig wygrany 4:2 wyprowadził gospodarzy na wyraźne prowadzenie 15:9.
Kibice Lotosu uczcili święto Konstytucji 3 Maja, barwną oprawą / Fot. Wojciech Kwaśnicki
Następny wyścig zaczął się wygranym startem przez żużlowca Ostrowa, Mikaela Maxa, ale już na drugim wirażu świetną kontrą popisał się Louis. Gdańszczanie wykazywali się dużo większą determinacją niż zawodnicy z zespołu gości. Z takim właśnie zacięciem walczył Jabłoński, który zdołał dogonić i objechać Maxa. Tym sposobem
para Jabłoński/Louis przywieźli cenne zwycięstwo 5:1, wyprowadzając Lotos na prowadzenie 20:10.

Dopiero w szóstym biegu, goście zdołali pokonać drużynowo parę z Gdańska. Zwycięstwo przypadło w udziale Gjedde, tuż za nim dojechał ambitnie walczący popularny Chrzanek. Trzecia pozycja i zdobyty jeden punkt przez Węgrzyka dało ostrowianom zwycięstwo 4:2. Straty, które zmniejszyli żużlowcy KM-u, z nawiązką
odrobili w starciu numer 7 zawodnicy Lotosu. Podwójne zwycięstwo to zasługa Pedersena i dobrze jeżdżącego Pietrzyka. Stan meczu wyniósł 29:15. Tak wysokie prowadzenie musiało w jakiś sposób pobudzić ekipę przyjezdną. W następnym biegu mieli szansę na dowiezienie 5:1 do mety, ale fantastyczna postawa Chrzanowskiego, który po zewnętrznej skutecznie zaatakował Maxa, pozwoliła zmienić końcowy rezultat ósmego biegu na 2:4 dla Ostrowa. Jako pierwszy na metę wjechał solidnie jeżdżący Screen.

Trener Ostrowa, Lech Kędziora, widząc że przewaga Lotosu wciąż jest duża, postanowił wprowadzić tzw. Jokera. Funkcja ta pozwala pomnożyć punkty zdobyte przez wyróżnionego w ten sposób zawodnika przegrywającej drużyny. W roli tej opiekun KM-u obsadził Karlssona. Zagranie taktyczne gości nie przyniosło jednak skutku. Przy gorącym dopingu sympatyków Lotosu, gospodarze dowieźli do mety, aż pięć punktów, przy zaledwie jednym Karlssona. W związku z tym po przemnożeniu zdobyczy tego ostatniego, bieg zakończył się nietypowym zwycięstwem gdańszczan 5:2. Po raz kolejny fantastycznie pojechał Pedersen, któremu dopisać można było kolejne trzy punkty, dobrze wypadł Pietrzyk. Nieźle prezentował się również Jabłoński, który wygrał bieg dziesiąty. Louis miał mniej szczęścia, gdyż mimo ataków po zewnętrznej nie dał rady wyprzedzić Karlssona i dowiózł do mety jeden punkt. Lotos prowadził już w tym momencie 38:23.

W biegu jedenastym Kędziora zastąpił słabo spisującego się Węgrzyka, Screenem, a Romuald Łoś Barańskiego, całkiem dobrze jeżdżącym Karpowem. Mimo dobrego startu dwójki KM-u, Pedersen zdołał wyjść na czoło stawki, a tuż przed metą defekt dopadł Gjedde i młody Ukrainiec w barwach Lotosu mógł dopisać sobie jeden punkt. Kolejny wygrany bieg, więc przewaga gospodarzy wciąż rosła. Najciekawszy przebieg miał bieg numer 13. Tu bohaterem został Artur Pietrzyk, nagrodzony gromkimi brawami za jazdę w tym wyścigu. Pasjonująca walka o pozycję z Joe Screenem, była ozdobą spotkania. Trzy punkty żużlowca z Gdańska pozwoliły dowieść remis w tym starciu i utrzymać wysokie prowadzenie 48:31. Ciekawą walkę o trzecią pozycję stoczyli również chyba najrówniej jadący w ekipie z Ostrowa, Karlsson z Chrzanowskim. W ostateczności temu ostatniemu "wpadło zero". Biegi 14 i 15 nie miały już takiego znaczenia dla przebiegu meczu, mimo to walki na torze nie brakowało. Znów "trójkę" przywiózł Pietrzyk i Pedersen. Końcowy rezultat: 58:33

Zwycięstwo Lotosu nie dziwi aż tak bardzo. W końcu przed sezonem mierzono w awans. Natomiast rozmiary porażki lidera I ligi muszą zastanawiać. Dla kibiców w Gdańsku, którzy licznie przybyli na stadion, najważniejsze jest to, że Lotos wreszcie pojechał naprawdę przekonująco.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

jakbym miała to napisać jeszcze raz... to bym napisała ;)
szkoda, że wszystko co dobre - szlag trafia :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

O! i zdjęcia Wojtka :)))
Uwielbiam jego brodę hahah :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

To był PIĘKNY mecz pełen emocji i Wybrzeże nawet po 12 biegu jak już wiedzieli że maja wygrany mecz to pokazali się z klasą na biegach nominowanych... Fajna sprawa... cieszę się bardzo ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.