Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

140801 miejsce

Lotto odświeża swoją formułę

Widowiskowe show zamiast zwyczajnego losowania. Wygrane trzy razy w tygodniu i wielka gala raz w miesiącu. Oto nowe pomysły Totalizatora Sportowego na rewolucję w najpopularniejszej polskiej loterii.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Bartłomiej Zborowski /PAPWtorki, czwartki i soboty mają się od tej pory stać dniami telewizyjnej emisji loterii Totalizatora. Do tego specjalne show, młodzi i dynamiczni prezenterzy oraz zupełnie nowa oprawa programu. Lotto planuje rewolucję, aby uratować dla siebie jakąkolwiek widownię, a także aby powiększyć i tak pokaźne grono 16 mln graczy. A wszystko to wynik porażki pierwszego przetargu na emisję losowań.

Wspomniany przetarg, który odbył się niedługo po rozwiązaniu 10-letniej umowy z Polsatem, nie przyciągnął żadnej ze stacji telewizyjnych i stał się porażką Totalizatora Sportowego. Świadomość, że dotychczasowa formuła dawno się wyczerpała bardzo wolno docierała do decydentów organizatora loterii. W ostatnich miesiącach umowy ze stacją Zygmunta Solorza, program oglądał zaledwie co dziesiąty z grających. Sama stacja nie była też zachwycona współpracą. - Nikt nie będzie u nas płakał po Lotto, które rujnowało nam ramówkę – mówił "Dziennikowi" jeden z menedżerów stacji.

Tak potrzebną nową formułę znaleziono w inspiracji brytyjską National Lottery. Tym bardziej, że producentem Lotto stała się holenderska firma Endemol operująca wspomnianą angielską loterią. Ten gigant na rynku produkcji telewizyjnych jest autorem tak popularnych na rynku europejskim programów jak "Fabryka Gwiazd", a przede wszystkim "Big Brother". Stąd m.in. pomysł na co miesięczne show inspirowane tym na loterii przedstawianej w BBC.

Wiadomo także, że samo studio losowań ulegnie radykalnej przemianie, co dotyczyć będzie m.in. samych maszyn losujących, sposobu losowania jak i prowadzących je prezenterów. Ci ostatni mają być młodzi, dowcipni i posiadać do zdolność do improwizacji na antenie. Niestety nie wiadomo nic o szczegółach. Prezes Endemol Polska, Ryszard Sybilijski nie chciał na ten temat rozmawiać z dziennikarzami.

Do drugiego przetargu zgłosiło się na pewno TVP i TVN. Polsatu ze wspomnianych powodów nie ma na liście startujących. Chociaż prezes Solorz nie powinien narzekać na współpracę przy emisji Lotto. Przez ostatnie dziesięć lat stacja dostała od Totalizatora Sportowego ponad 700 mln zł.

Dlaczego do pierwszego przetargu nie znaleziono żadnych chętnych? Nieoficjalnie wiadomo, iż żadna stacja nie chciała przyjąć ówczesnych warunków państwowego monopolisty. Totalizator chciał zapłacić wybranej telewizji około 40 mln zł rocznie. Pośród oczekiwań zastrzegał sobie stałą godzinę emisji losowania i to w samym prime time. Porażkę podsumował już jakiś czas temu były p.o. prezesa TVP Piotr Farfał. "Za te pieniądze więcej zarobilibyśmy na zwykłych reklamach".

Tym razem umowa przetargu dotyczy nie tylko emisji, ale także produkcji całego przedsięwzięcia. Czy nowa wizja Totalizatora okaże się sukcesem? Zobaczymy, na razie wszyscy odpowiedzialni za rewolucję Lotto milczą jak zaklęci.


----
http://www.dziennik.pl/

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.