Facebook Google+ Twitter

Loty na Marsa będą tańsze? Naukowcy skorzystają z manewru przechwycenia balistycznego

Naukowcy opracowali metodę, która znacznie obniży koszty wysyłania statków na Marsa. Chodzi o manewr, który badacze nazwali "przechwyceniem balistycznym".

 / Fot. By RHorning and later modified by Scooter20 (Own work, based on the these sources.) [Public domain], via Wikimedia CommonsNaukowcy z Princeton i Politechniki Mediolańskiej przy współudziale Boeinga opracowali metodę, która może zrewolucjonizować loty Marsa. Przechwycenie balistyczne to manewr znany wcześniej i wykorzystany przez Japończyków misji na Księżycu. Jak podaje serwis Wyborcza.pl będzie go można wykorzystać również w lotach na Czerwoną Planetę choć sądzono, że porusza się ona zbyt szybko wokół Słońca, by było to możliwe.

Obiekty, które lądowały na Marsie korzystały dotychczas z manewru transferowego Hohmanna, który uzależniony był od położenia Marsa i Ziemi. Wadą tego rozwiązania był m.in. fakt, że można z niego skorzystać raz na 26 miesięcy. Wszystko ze względu na jego charakter. Sondy wprowadzane były na orbitę eliptyczną i "goniły" Czerwoną Planetę do momentu, gdy spotkały ją w dogodnym miejscu. Trwało to pół roku lub więcej i wymagało zapewnienia dużej ilości energii.

Czytaj także: Łazik Opportunity ma poważne problemy. Eksperci NASA informują, że robot ma zaniki pamięci


Przechwycenie balistyczne pozwala na wysłanie obiektu na orbitę, po której Mars okrąża Słońce i ustawienie go przed planetą. Wówczas to Mars dogoni statek i przechwyci go dzięki grawitacji.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

To naprawdę dobra wiadomość !
Drogi autorze, proszę uważnie przeczytać napisany tekst i poprawić . Dziennikarz rozliczany jest z literówek ale bez przesady.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.