Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

171751 miejsce

Love, Love, Love...

Święty Walenty - jak głosi legenda - był 2000 lat temu biskupem we włoskim mieście Ternia. Udzielił on ślubu parze kochanków. Sarpia, bo tak miała na imię panna młoda, była ciężko chora.

To tylko miłość... / Fot. collage autoraW Polsce święto zakochanych pojawiło się w 1995 roku i od tego czasu zadomowiło się u nas na dobre. A że to święto ze wszech miar sympatyczne i nie mające oficjalnego charakteru, toteż zyskało sobie wielu zwolenników, szczególnie wśród młodzieży. Tego właśnie dnia obowiązuje kolor czerwony, a wszyscy wszystkim wysyłają kartki, na których w sposób mniej lub bardziej poważny zapewniają o swojej miłości, przywiązaniu i uczuciu.

Święty Walenty- jak głosi legenda - był 2000 lat temu biskupem we włoskim mieście Ternia. Udzielił on ślubu parze kochanków. Sarpia, bo tak miała na imię panna młoda, była ciężko chora. Jej oblubieniec Sabino tak bardzo ją kochał, że postanowił odejść z tego świata razem ze swoją ukochaną, co też się stało. Umarli razem tuż po ślubie, trzymając się za ręce. Od tego czasu święty Walenty stał się patronem zakochanych.

Dzień świętego Walentego obchodzi prawie cały świat. W Wielkiej Brytanii wysyłanie kartek jest już wielowiekową tradycją. Każdy ma nadzieję, że właśnie rankiem 14 lutego otrzyma od kogoś bliskiego bilecik z miłosnym wyznaniem. W Hiszpanii nie ma tradycji wysyłania kartek. Przyjęło się tam, że panowie w dowód miłości obdarowują damy swego serca prezentami, nie tyle romantycznymi, co bardzo praktycznymi. Może to być kuchenka mikrofalowa, pralka automatyczna, a nawet bywa, że samochód obowiązkowo obwiązany czerwoną wstążką. W Japonii także przepadają za prezentami, z tym, że to tylko kobiety wręczają upominki.

Największe walentynkowe szaleństwo panuje oczywiście w Stanach Zjednoczonych - kolebce współczesnego charakteru tego święta. Już kilka dni wcześniej Amerykanie wieszają na ulicach kolorowe serduszka i kupują ogromne ilości walentynkowych kartek z gotowymi wierszykami. W kinach i telewizji królują romanse i „wyciskacze łez”, a w radiu nadawane są wyłącznie piosenki o miłości. W szkołach nie ma lekcji. Organizowane są wesołe zabawy, potańcówki i dyskoteki, na które biletami wstępu są oczywiście czerwone serduszka. Wszyscy częstują się cukierkami w kolorowych papierkach, na których wypisali ręcznie miłosne wyznania. Na ten dzień wypiekane są także ciasteczka w kształcie serduszek, obowiązkowo polewane czerwonym lub różowym lukrem.

Wysyłanie miłosnych kartek w kolorze czerwieni to tylko jeden ze sposobów okazywania swoich uczuć. Są też inne, mniej tradycyjne, ale wymagające więcej inwencji. Można dać ogłoszenie do gazety, w którym to zapewnimy o swoim uczuciu, bądź też wysłać posłańcem ogromne pudło czekoladek lub butelkę - czerwonego szampana. Może też być bukiet czerwonych róż lub złote serduszko-wisiorek albo pierścionek.

Najdroższą walentynkę otrzymała słynna śpiewaczka operowa Maria Callas od Arystotelesa Onassisa. Kartkę z litego złota zdobiło serce z brylantów i szmaragdów. Drobiazg ten wartości ćwierć miliona dolarów zapakowany był w kopertę upiętą z futra norek. Zresztą nie ważne co, ważne by osoba, do której adresujemy nasze wyznania właściwie je odczytała. Jeżeli jednak w tym dniu nie uda nam się przekonać o swym uczuciu, to nie trzeba się martwić, wszak do końca roku pozostaje jeszcze sporo innych dni i zawsze można to zrobić nawet bez okazji, a jeżeli komuś bardzo zależy na walentynkowej pompie, to za rok będzie znów miał szansę.
Fakt faktem, że w tym dniu wszyscy się radują, a w szczególności supermarkety dla których walentynki to, pomiędzy Bożym Narodzeniem a Wielkanocą, kolejne żniwa w kieszeniach rozentuzjazmowanych klientów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 15.02.2008 00:08

Szczoteczką do zębów ;)
Walentynkowe serduszko u mnie masz :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wojtku, tak to bywa z legendami, że czasem lewitują sobie w czasoprzestrzeni. A czy wiesz, jak rozpoznać - czasokres : To jest wtedy, jak masz posprzątać korytarz od okna do wpół do dziesiatej.
No i jeszcze na serio: Dzień Świętego Walentego jest nie tylko świętem zakochanych, ale również Dniem Osób Chorych na Epilepsję (Padaczkę.)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.02.2008 21:00

O, i ta wersja wydaje mi się bardziej prawdopodobna. Przynajmniej jeśli chodzi o czasokres :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gulnar, słyszałam też inną wersję legendy, którą przedstawił autor, mianowicie, że kwestie dotyczyła pogańskiego legionisty i młodej chrześcijanki, a para wcale nie umarła, tylko żyła długo i szczęśliwie :) Według tej wersji, Św. Walenty zmarł pod koniec III w.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.02.2008 20:32

Fajny artykuł, daję plusa, ale jeden zgrzycik. 2000 lat temu nikt nie mógł być biskupem gdziekolwiek, bo Jezus miał dopiero 8 lat ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za sympatyczny tekst i urzekający, collage autora!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny tekst - czytałam jeszcze w moderacji (+) Podoba mi się takie racjonalne spojrzenie na walentynki :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.02.2008 19:43

(+) Swietne! Poza tym... coz... zawodowiec? Amatorzy boja sie w tresci artykulu powtarzac tekst zajawki :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wreszcie o Walentynkach bez narzekania i pozowanej przekory!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Osobiście nie lubię tego święta, znacznie wiecej inwencji wymaga okazywanie uczuć w stosunku do bliskiej osoby przez pozostałe dni roku:))Poza tym św.Walenty nie jest patronem tylko zakochanych, ale po co pisac dzis o przykrych sprawach

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.