Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12002 miejsce

"Łowcy Diuny". Czy warto?

Po "Łowców Diuny" sięgałam czując lekką rezerwę. Bo wprawdzie dzieło Franka Herberta czytałam i cenię, ale fakt, że autorami książki, którą miałam czytać, były już inne osoby, nieco łagodził mój czytelniczy zapał. I choć po lekturze powieści nadal nie jestem przekonana, czy pisanie wszelkich "ciągów dalszych" po śmierci autora dzieła-matki ma większy sens, to przyznać muszę jedno - książkę czytało się bardzo dobrze.

 / Fot. okładka książkiPodobno "Łowcy Diuny" zostali napisani w oparciu o notatki Franka Herberta, odnalezione w jego archiwum. Za prawdziwością tej pogłoski przemawia fakt, że wielbiciel oryginalnej sagi w nowej powieści z pewnością łatwo się odnajdzie. Sprzyja temu zarówno formuła książki (krótkie rozdziały poprzedzone cytatami z pism spisanych przez bohaterów sagi), jak i zestaw postaci. Fan dzieła Herberta zapewne chętnie sięgnie do dalszych losów Duncana Idaho. Ale nie tylko jego. Brian Herbert (syn twórcy "Diuny") i Kevin J. Andersen przywołują do życia cały szereg postaci znanych z pierwszej części trylogii. W "Łowcach" spotkamy niejednego bohatera spośród tych, z którymi zetknęliśmy się po raz pierwszy czytając "Diunę". Ponownie przeczytamy o Paulu, Jessice i Chani. Pojawi się również baron Harkonnen. Jednak okoliczności, w jakich wszyscy oni się pojawią, mogą budzić ze strony czytelnika pewne zastrzeżenia.

Tu właśnie dla fana serii mogą zacząć się "schody". Z fabułą "Łowców Diuny" ja sama mam bowiem pewien problem. Z jednej strony, książka napisana jest dobrze. Chętnie rozpoczynałam lekturę kolejnych rozdziałów, autentycznie ciekawa dalszych losów poszczególnych postaci. Należy jednak pamiętać też o tym, że mamy do czynienia z "ciągiem dalszym" stworzonych przez innych autorów, co rodzi naturalny chyba w tej sytuacji sceptycyzm co do prowadzenia fabuły.

To dobry moment, by się do czegoś przyznać: dotychczas miałam za sobą lekturę zaledwie dwóch pierwszych części sagi Franka Herberta. Moja czytelnicza świadomość sięga zatem zaledwie do ostatnich stron "Mesjasza Diuny". Nie wiem, na ile daleko autorzy "Łowców" odbiegli od ostatniego "oficjalnego" tomu cyklu. Być może stąd właśnie bierze się moja podejrzliwość: nie potrafię wychwycić granicy pomiędzy odtworzeniem autorskiej wizji, a pisarską inwencją. Nie wiem na przykład, czy to, że lady Jessica nagle jest o dwa lata młodsza od swojego syna Paula to pomysł samego twórcy sagi, czy bazujących na notatkach naśladowników.

Mimo to, "Łowców Diuny" mogę z czystym sumieniem polecić wszystkim fanom twórczości Franka Herberta. Książka napisana jest dobrze, a staranne wydanie sprzyja przyjemnej lekturze. Sceptykom przypominam, że warto od czasu do czasu przeczytać coś, co nas rozczaruje. Ale w tym przypadku nie powinno być tak źle.

Nie jestem natomiast pewna, czy po książkę powinni sięgać ci, którzy z Diuną jeszcze nie mieli do czynienia. "Łowcy" to kontynuacja cyklu. Nieznajomość świata, w którym się tu poruszamy może odbić się negatywnie na odbiorze dzieła. Ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie, by zacząć swoją przygodę z "Diuną" właśnie od nieśmiertelnego dzieła Franka Herberta.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Paul Muad'Dib
  • Paul Muad'Dib
  • 25.06.2011 12:25

Masz tupet dziewczyno.
Saga Diuna
Diuna (Dune, 1965), w Polsce w 1985 roku (w dwu tomach)
Mesjasz Diuny (Dune Messiah, 1969), w Polsce w 1992 roku
Dzieci Diuny (Children of Dune, 1976), w Polsce w 1992 roku
Bóg Imperator Diuny (w innym wydaniu Bóg Cesarz Diuny; God Emperor of Dune, 1981), w Polsce w 1992 roku
Heretycy Diuny (Heretics of Dune, 1983), w Polsce w 1993 roku
Diuna: Kapitularz (w innym wydaniu Kapituła Diuną, Chapterhouse: Dune, 1985), w Polsce w 1993 roku

Do tego wydane przez Briana (z notatek Franka)
House Atreides
House Corrinno
House Harkonnen
(wszystkie kobyły po 700 str)

A ty piszesz recenzję po Mesjaszu Diuny. No gratuluję...

Komentarz został ukrytyrozwiń
joanna roblewska
  • joanna roblewska
  • 01.05.2011 17:27

z całym szacunkiem, ale jak można zabierać się za za "łowców.." bez przeczytania kronik diuny w całości, przecież "łowcy.." to bezpośrednia kontynuacja "kapitularza.." nie powinna się pani w ogóle ale to w ogóle zabierać za pisanie tej recenzji nie mając absolutnie żadnego pojęcia o całym cyklu. szczerze przyznam, że gratuluję zaciętości, bo dla mnie, czyli kogoś kto przeczytał oryginalne kroniki w całości jest po prostu niewyobrażalne jak można sobie swobodnie przyswoić "łowców.." ba! nawet polubić i nawet nie sfrustrować się tym, że nie zna się wielu faktów opisanych w oryginalnym cyklu. wydaje mi się, ze to całkowity brak wyobraźni, a mój komentarz napisałam w celu uświadomienia, że nie pisze się o rzeczach nie mając o nich żadnego rozeznania. bądź co bądź jest to recenzja wiec powinna być ona rzetelna, a tu wszystko wydaje się takie na odwal się..pzdr.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.