Facebook Google+ Twitter

"Łowcy głów" - wstrząsający kryminał

Dawno nie czytałam tak emocjonującego i wstrząsającego kryminału. Jest w nim wszystko, misterna intryga, nagłe zwroty akcji, stopniowe budowanie napięcia i zaskakujące zakończenie.

okładka / Fot. Wydawnictwo DolnośląskieŁowca głów (po angielsku headhunter) zajmuje się wyszukiwaniem odpowiednich kandydatów na stanowiska oferowane przez jego klientów. W przypadku podpisania umowy między firmą a polecanym przez niego pracownikiem, łowca głów otrzymuje prowizję. Podobne obowiązki ma Roger Brown uważający się za najlepszego łowcę głów w Norwegii, któremu klient nigdy nie odrzucił zarekomendowanego kandydata, który, jeśli to konieczne, manipuluje, zmusza, łamie i wciska na siłę, któremu klienci ślepo wierzą w jego zdolności dokonywania oceny i bez wahania składają los firmy w jego - i tylko jego - ręce.

Niestety Roger nie czuje się doceniony finansowo przez swoich pracodawców. Jednak żadne kwoty nie są wystarczające, gdyż żyje się ponad stan. Jak wiadomo, piękna żona prowadząca galerię sztuki i okazała willa sporo kosztują. Dlatego bohater zajmuje się także polowaniem na dzieła sztuki swoich kandydatów. I robi to w dość oryginalny sposób. Proceder się sprawdza, dopóki nie poznaje Clasa Greve'a, idealnego kandydata na dyrektorskie stanowisko w Pathfinder, jednej z norweskich firm produkujących urządzenia śledzące. Jego przekonanie co do słuszności tej kandydatury ma także coś wspólnego z posiadanym przez Clasa zaginionym obrazem Rubensa. Roger widzi w tym swoja wielką szansę i nawet nie zdaje sobie sprawy, w jakie niebezpieczeństwo się pakuje. Jak można się domyślić, Greve staje się dla niego godnym przeciwnikiem - nie tylko na polu zawodowym...

Książka jest połączeniem powieści kryminalnej z elementami thrillera. Trudno by mi było zakwalifikować ją jednoznacznie. A to dlatego, że śledztwo nie jest tu najważniejsze, stanowi tło do mrożących krew w żyłach wydarzeń. Na początku trzeba uzbroić się w cierpliwość, gdyż akcja jest dość powolna (ale nie nudna). Możemy poznać pracę headhuntera od kuchni oraz metody stosowane przez FBI podczas przesłuchiwania podejrzanych. Podejrzewam, że był to celowy zabieg autora, który chciał w ten sposób uśpić naszą czujność. Jednak gdy Clas Greve wkracza do gry, wydarzenia dzieją się coraz szybciej. Następują nagłe zwroty akcji, które zmieniają perspektywę o 180 stopni. Autor buduje napięcie stopniowo poprzez dozowanie kluczowych informacji, czasem stosuje niedopowiedzenia, które czytelnik interpretuje na swój sposób i zwykle się myli.

Dużym plusem jest lekki, miejscami ironiczny język, który ułatwia i przyśpiesza czytanie. Autor wprowadza pierwszoosobową narrację, dzięki której możemy zobaczyć bieżące wydarzenia z perspektywy Rogera, poznać jego myśli i poczuć jego strach. Całości dopełniają krwawe i dość szczegółowe opisy. W dodatku, jak przystało na dobry kryminał, zakończenie jest rozbrajające i genialne - w życiu bym się takiego nie spodziewała. Musiałam cofnąć się do odpowiednich fragmentów książki, by wychwycić choć cień zapowiedzi takiego rozwiązania. Jednak nic takiego nie znalazłam, bo Nesbø umiejętnie prowadził grę z czytelnikiem. Dawno nie czytałam tak emocjonującego i wstrząsającego kryminału. Polecam go miłośnikom powieści kryminalnych oraz Jo Nesbø, a także osobom, które dopiero chcą rozpocząć swoją przygodę z twórczością tego autora. To moje pierwsze spotkanie z tym pisarzem i jestem pewna, że nie ostatnie.

Jo Nesbø jest norweskim pisarzem oraz muzykiem rockowym, członkiem zespołu Di Derre. Co ciekawe, z wykształcenia jest ekonomistą, pracował jako makler i dziennikarz. Zadebiutował w 1997 roku powieścią "Człowiek-nietoperz", która jest pierwszą częścią cyklu o Harrym Hole'u. Seria liczy już 10 książek (w Polsce ukazało się 9 z nich). Jest także autorem cyklu dla dzieci o Doktorze Proktorze.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.