Facebook Google+ Twitter

LŚ: Drugie zwycięstwo Brazylii

Reprezentacja Brazylii pokonała w swoim drugim meczu, w Final Six Ligi Światowej, Japonię 3:0. Dzięki temu gracze z Ameryki Południowej wywalczyli awans do kolejnej fazy turnieju.

Brazylijczycy, którzy podeszli do tego spotkania poważnie, rozpoczęli je od prowadzenia 3:1. Japończycy nie "przeszkadzali" im zbytnio i na pierwszej przerwie technicznej przegrywali różnicą czterech punktów. Po czasie gospodarze kontynuowali swoją świetną grę. Doskonale rozgrywał Marcelinho, dzięki czemu jego koledzy atakowali przy pojedynczym bloku.

Obserwowaliśmy wszystkie możliwe zagrania: różnego rodzaju krótkie, ataki z "szóstej strefy", asy serwisowe i spektakularne bloki. Zdarzały się również błędy mistrzów świata, ale bardzo rzadko. Brazylijczycy do końca kontrolowali przebieg gry. Pierwszą odsłonę zakończył skutecznym atakiem Dante.

W drugiej partii Murilo Endres zastąpił kapitana, Gibe. Nie zmieniło to jednak jakości gry gospodarzy. Praktycznie wszyscy zawodnicy brali udział w ataku Canarinhos. Zwolnili jednak trochę tempo i na pierwszej przerwie technicznej prowadzili tylko dwoma punktami.

Japończycy grali świetnie w obronie i wygrali jedną z najdłuższych akcji, po której mieliśmy remis (11:11). Chwilę później zablokowany został Andre, a w aut uderzył Murilo i przy stanie 13:11 dla Japonii o czas poprosił zdenerwowany Bernardo Rezende. Niewiele to dało, gdyż na kolejnej przerwie technicznej goście mieli trzypunktową przewagę.

Po czasie Brazylijczycy uspokoili grę, dobre zmiany dał Bruno Rezende i Anderson. Szybko wyrównali i wyszli na prowadzenie (20:19). Japończycy nie dawali jednak za wygraną i do końca utrzymywali punktowy kontakt, ale ostatecznie przegrali 23:25.

Na trzecią odsłonę na boisko wszedł zarówno syn trenera, Bruno jak i Anderson. Lekko poddenerwowani Brazylijczycy rozpoczęli tego seta od mocnego uderzenia - prowadzili 8:2. Bernardo Rezende wprowadził na boisko wszystkich możliwych rezerwowych.

Japończycy starali się dotrzymać kroku, ale nie wychodziło im to najlepiej. Dobrze rozgrywał Bruno, a kibice mogli na własne oczy zobaczyć jakim wspaniałym wyskokiem dysponuje Samuel Fuchs. Ostatni punkt w spotkaniu zdobył atakiem ze środka, Rodrigao.

Spotkanie to nie stało na najwyższym poziomie. Podobnie jak wczoraj Rosjan, tak i dziś Brazylijczyków dopadła lekka zadyszka w drugiej partii, którą udało się im jednak wygrać. Brazylia awansowała z pierwszego miejsca w grupie do kolejnej fazy turnieju. Drugim półfinalistą jest Rosja.

Brazylia - Japonia 3:0
(25:16, 25:23, 25:15)

Składy:

Brazylia: Marcelinho, Rodrigao, Gustavo Endres, Giba, Dante, Andre Nascimiento, Sergio (libero) oraz Bruno, Anderson, Murilo Endres, Andre Heller i Samuel Fuchs.
Trener: Bernardo Rezende

Japonia: Masayuki Iwata, Hisashi Aizawa, Takaaki Tomimatsu, Takeshi Kitajima, Tatsuya Fukuzawa, Kunihiro Shimizu, Daisuke Sakai (libero) oraz Koyhei Shibata i Ko Tanimura.
Trener: Hideo Hagiwara

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.