Facebook Google+ Twitter

LŚ: Polska po emocjonującym meczu przegrała z Iranem 2:3

Po dwóch wygranych z Rosją, Polska w pierwszym meczu Ligi Światowej w Teheranie uległa Iranowi 2:3 (21:25, 25:23, 25:21, 16:25, 11:15).

Autor: Grzegorz Jereczek from Gdańsk, Poland (World League Final 2011 Uploaded by russavia) [CC BY-SA 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], Wikimedia Commons / Fot. Grzegorz Jereczek from Gdańsk, PolandPierwszy set rozpoczął się od wymiany punkt za punkt. W miarę szybko kilkupunktowe prowadzenie osiągnęli jednak Irańczycy i nie oddali go do końca pierwszej partii, która zakończyła się ich zwycięstwem 25:21.
Drugi set rozpoczął bardzo dobrze się dla Polaków, którzy wyszli na trzypunktowe prowadzenie. Po pierwszej przerwie technicznej Irańczycy za pomocą świetnie funkcjonującego bloku natychmiastowo odrobili straty. Na drugą przerwę techniczną z jednopunktowym prowadzeniem schodzili Polacy. Przewaga ta została jednak bardzo szybko roztrwoniona za sprawą świetnie funkcjonującego w dzisiejszym spotkaniu irańskiego bloku. Końcówka seta to ogromne emocje i wymiana punkt za punkt. Drugi set zakończył się znakomitym pojedynczym blokiem Jakuba Jarosza, dzięki któremu Polacy wygrali drugą partię 25:23.
Początek trzeciej partii to szybkie zdobycie dwupunktowej przewagi przez Polaków. Najpierw świetnie zaatakował Jarosz, następnie asem serwisowym popisał się Mateusz Bieniek. Na pierwszą przerwę techniczną Polacy zeszli z prowadzeniem 8:5. Po wznowieniu gry Irańczycy znów szybko odrobili straty i zdobywając 5 punktów z rzędu, wyszli na prowadzenie. Na drugą przerwę techniczną zwycięsko schodzili jednak Polacy, dzięki dobremu atakowi Jakuba Jarosza, który w dzisiejszym meczu zastępował kontuzjowanego Bartosza Kurka. Zarówno w tym secie, jak i poprzednich w obu ekipach źle funkcjonował serwis. Zarówno Polacy, jak i Irańczycy bardzo często psuli swoją zagrywkę. W końcówce seta Polakom udało się wyjść na czteropunktowe prowadzenie, którego nie oddali do końca partii. Trzeci set zakończył się zwycięstwem naszego zespołu 25:21.
Czwarta partia rozpoczęła się od zepsutych zagrywek, zarówno po stronie Iranu, jak i później po stronie Polaków. Po błędzie w ataku Nowakowskiego oraz przestoju w grze Biało-Czerwonych, Irańczycy na pierwszą przerwę techniczną zeszli z czteropunktowym prowadzeniem. Po wznowieniu gry Polacy szybko odrobili dwa punkty, a obie drużyny znów rozpoczęły festiwal zepsutych zagrywek. Za sprawą dobrze funkcjonującego bloku Irańczycy zeszli na drugą przerwę techniczną z prowadzeniem 16:12. Po wznowieniu gry fatalne błędy Polaków i Irańczycy wyszli na najwyższe do tej pory, ośmiopunktowe prowadzenie. Już wtedy jasne stało się, iż o wyniku spotkania zadecyduje tie-break. Czwarty set zakończył się wysokim zwycięstwem Irańczyków 25:16.
Ostatnia, decydująca partia rozpoczęła się znów od zepsutej zagrywki Polaków i bloku Irańczyków, dzięki któremu już na początku ostatniej partii wyszli oni na dwupunktowe prowadzenie. Polacy szybko odrobili jednak straty dzięki znakomitym serwisom Rafała Buszka. W czasie zmiany stron na tablicy świetlnej widniał wynik 8:6 dla Iranu, który wyszedł na prowadzenie dzięki dwóm błędom w ataku polskiej drużyny. Po wznowieniu gry Polacy szybko odrobili straty i doprowadzili do remisu, po czym znów stracili dwa kolejne punkty z rzędu. Po bardzo emocjonującej końcówce spotkania, którą zapewnili nam sędziowie i protestujący Stéphane Antiga, Irańczycy wygrali piątą partię 15:11 i cały mecz 3:2.
W niedzielę o 18:30 czasu polskiego odbędzie się drugie spotkanie Polski z Iranem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.