Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

113845 miejsce

LŚ. Zwycięstwo Włochów po ich kapitalnej grze

Drugie spotkanie finałowego turnieju Ligi Światowej nie zakończyło się udanie dla Polaków. Po jednym ze słabszych swoich meczów przegrali ze świetnie dysponowanymi w dniu dzisiejszym Włochami.

Mocne wejście Włochów
Spotkanie rozpoczęło się od kilku zepsutych zagrywek po obu stronach. Błędy własne biało-czerwonych spowodowały, że to reprezentanci Italii na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:4. Polacy powoli wchodzili w mecz, z kolei Włosi stanowili ścianę nie do przejścia.

Druga przerwa techniczna również nie przyniosła zmian w prowadzeniu (8:16). Spora w tym zasługa dużej skuteczności rywali w kontrze. Gdy różnica wynosiła aż dziewięć „oczek”, były szkoleniowiec Italii, Andrea Anastasi, poprosił o przerwę dla gospodarzy. Nie przyniosła ona oczekiwanych rezultatów, Polacy nie kończyli w ogóle ataku. Choć udało się w końcówce zdobyć kilka punktów, było to za mało na świetnie dysponowanych Włochów.

Bezradność Polaków
Początek ponownie należał do Włochów. Ivan Zaytsev zapisał na swoim koncie as serwisowy przy stanie 4:2 dla przeciwników. Tym razem Andrea Anastasi nie czekał do przerwy technicznej, czas wykorzystał już przy czteropunktowym prowadzeniu Italii.

Przeciwnicy bez żadnych skrupułów wykorzystywali błędy Polaków. Dlatego nie dziwi, że włoski szkoleniowiec znów musiał przywołać biało-czerwonych do siebie (7:13). Na szczęście po drugiej przerwie gospodarze zmniejszyli nieznacznie stratę do rywala. Ciężar gry w ataku wziął na siebie Bartosz Kurek. Dobre akcje Polacy przeplatali zepsutymi serwami. Przewaga była zbyt duża, w drugiej partii siatkarze z Półwyspu Apenińskiego ponownie okazali się lepsi.

Błędy w serwisie przyczyną porażki
Biało-czerwoni znów źle rozpoczęli seta. Autowe ataki przyniosły trzy punkty dla Włochów, więc Andrea Anastasi od razu wziął czas. Niekorzystną serię przerwał Piotr Nowakowski, zatrzymując swojego vis-a-vis. Z kolei Jakub Jarosz pocelował swoim serwisem rywali i było już 4:5, a na przerwie technicznej 7:8.

Cuda w obronie działał Krzysztof Ignaczak, z kolei w ataku rozwinął się Michał Kubiak. Przewaga jednakże cały czas utrzymywała się po stronie Włochów. Rozgrywający Italii, Dragan Travica, grał niezwykle kombinacyjnie, jego koledzy często atakowali na czystej siatce. Mimo pomyłek sędziów, za których pomocą Polacy obronili piłkę meczową, reprezentacja Italii zanotowała na swoim koncie cenne zwycięstwo.

W piątek Polaków czeka decydujące starcie z Aregntyną, jednak nawet zwycięstwo może biało-czerwonym nie wystarczyć do awansu.

Polska – Włochy (15:25, 20:25
Polska: Żygadło, Ruciak, Nowakowski, Jarosz, Kurek, Możdżonek, Ignaczak (libero) oraz Kubiak, Kosok, Gruszka, Woicki
Włochy:[/b] Travica, Łasko, Zaytsev, Savani, Birarelli, Buti, Bari (libero) oraz Baranowicz

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.