Facebook Google+ Twitter

Lube Banca Macerata - BOT Skra Bełchatów 1:3 - wygrana we Włoszech

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2006-12-13 10:24

Nie brakowało emocji we wczorajszym meczu siatkarskiej Indesit Ligi Mistrzów. BOT Skra Bełchatów, po szalenie zaciętym spotkaniu, wygrała we Włoszech z Lube Banca Macerata 3:1.

 

Pierwszy set był wyrównany, ale tylko do drugiej przerwy technicznej. Zaczęło się znakomicie dla BOT Skry, bo najpierw atak skończył Mariusz Wlazły, a po chwili Piotr Gruszka zatrzymał atak Ivana Miljkovica i było 2:0. Po asie serwisowym Jewgienija Iwanowa było nawet 5:2, ale tuż przed pierwszą przerwą techniczną zespół z Włoch doprowadził do remisu (7:7). Ósmy punkt zdobył Wlazły.

Gdy było 11:11, Włosi zablokowali Krzysztofa Stelmacha i po raz pierwszy wyszli na prowadzenie. BOT Skrze udało się jeszcze doprowadzić do remisu (12:12, 13:13), ale ostatnie trzy punkty przed drugą przerwą techniczną zdobyli siatkarze Lube Banca. Szalał Miljkovic, zdecydowany lider włoskiej drużyny.

Do końca seta bełchatowianom nie udało się już nawiązać walki z utytułowanym rywalem. Gracze trenera Daniela Castellaniego zbliżyli się do Włochów dwukrotnie na dwa punkty, ale na więcej nie było ich stać. W końcówce najpierw atak wykończył Angel Dennis, a po chwili Janne Heikkinena zablokował Andrija Geric. 25:20 dla Włochów.

W drugiej partii, szalenie emocjonującej, bełchatowianie prowadzili nawet trzema punktami (19:16, 20:17). Gdy w końcówce po nieudanym bloku Stelmacha był remis 20:20, wydawało się, że doświadczony włoski zespół łatwo zwycięży. Ale BOT Skra podniosła się, a po ataku Wlazłego było nawet 23:21. Trzy kolejne punkty zdobył zespół z Maceraty, który potem nie wykorzystał trzech piłek setowych. To był już pojedynek Miljkovica i Wlazłego. Zdobywali punkty na zmianę, ale w kluczowych akcjach błysnął Gruszka, który zdobył 28. punkt. Po chwili pomylił się Dennis i BOT Skra wygrała seta 29:27.

Kapitalnie rozpoczęli trzeciego seta bełchatowianie, którzy prowadzili 4:1. Jeszcze przed pierwszą przerwą Lube Banca wyszła jednak na prowadzenie po ataku Miljkovica, a później stopniowo powiększała przewagę. Włoski zespół prowadził już 24:20, ale sześć kolejnych punktów zdobyli bełchatowianie! Świetnie zagrywał Wlazły, który zaserwował asa przy stanie 24:22, a dwie kolejne piłki na siatce zablokował Heikkinen. Decydujący cios zadał Wlazły i było 2:1 dla BOT Skry.

Jeszcze lepiej rozpoczęli bełchatowianie czwartego seta, bo prowadzili 5:1. Trener Ferdinando De Giorgi wziął czas i pomógł swoim zawodnikom odetchnąć. Dzięki temu BOT Skra nie uciekła Włochom, którym udało się doprowadzić do remisu, a później wyjść na prowadzenie 16:14. Świetnie grał Rodrigao, którego nie mogli zatrzymać bełchatowianie.

Gdy po dwóch błędach Renauda Herpe'a BOT Skra wyszła na prowadzenie 20:19, było już pewne, że bełchatowianie nie wypuszczą szansy z rąk. Od stanu 22:22 dwa punkty zdobył Iwanow. Zwłaszcza ten drugi, zdobyty świetnym blokiem, był zabójczy dla Włochów. Pogubił się nawet Miljković, który w decydującej akcji przekroczył linię trzeciego metra. Punkt dla BOT Skry oznaczał, że bełchatowianie wygrali 3:1!

Kolejny mecz w Lidze Mistrzów BOT Skra rozegra 20 grudnia o godz. 18 we własnej hali z Aon hotVolleys Wiedeń.

Lube Banca Macerata - BOT Skra Bełchatów 1:3 (25:20, 27:29, 24:26, 22:25)
Lube Banca: Sintini, Geric, Rodrigao, Miljkovic, Dennis, Herpe, Corsano (libero) oraz Monopoli, Paparoni. Trener Ferdinando De Giorgi.

BOT Skra: Dobrowolski, Stelmach, Heikkinen, Wlazły, Gruszka, Iwanow, Ignaczak (libero) oraz Chadała, Neroj. Trener Daniel Castellani.

Paweł Hochstim

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.