Facebook Google+ Twitter

Lubelskie obchody święta reformacji

Gdy 1 listopada wszyscy udają się na cmentarze, zapalają znicze na grobach swoich bliskich i oddają się modlitwie za ich dusze, mało kto zdaje sobie sprawę, że dzień wcześniej 31 października w całej Polsce obchodzone jest święto reformacji.

Podczas dyskusji. / Fot. Krzysztof StanekRuchy reformacyjne w XVI wieku były konsekwencją niezadowolenia społecznego z postępowania ówczesnych struktur kościelnych. Panowały bardzo wyraźne dysproporcje dotyczące zarówno sfery materialnej, jaki i sfery przywilejów między klerem a zwykłym społeczeństwem. Brak akceptacji dla istniejącego stanu rzeczy wyrażali również duchowni z Marcinem Lutrem na czele. To on w 1517 roku na drzwiach katedry w Wittenberdze umieścił swoje słynne 95 tez, które miały przyczynić się do gruntownej reformy kościoła. Szczególne oburzenie Lutra budził fakt sprzedawania odpustów, doprowadzony do zupełnej skrajności, gdzie mając wystarczającą ilość pieniędzy można było sobie zapewnić miejsce w niebie.

Z planów reformacyjnych Lutra zrodziła się wielka rewolucja kościelna obejmująca niemalże całą Europę. Pierwszą konsekwencją jego wystąpienia była wojna chłopska 1525 roku, która została krwawo stłumiona. Podobnie rzecz się miała w innych państwach, choć może mniej drastycznie. Część książąt niemieckich w wystąpieniu Lutra widziało szansę na powiększenie swoich stref wpływów. W związku z tym północna część Niemiec m.in. Saksonia i Brandenburgia pozostała luterańska, a południowa m.in. Bawaria katolicka. W późniejszym czasie na luteranizm przeszły kraje skandynawskie. Z samego nurtu luterańskiego powstało wiele odłamów. Najbardziej znanym jest kalwinizm, który zrodził się w wyniku wystąpienia Jana Kalwina w 1541 roku w Genewie. Nurt ten silnie rozpowszechnił się we Francji. Popularny był również w Polsce, ale dopiero od połowy XVI w. i jedynie wśród szlachty, która widziała w tym jedynie swój partykularny społeczno-polityczny interes. Trzecią równie ważną frakcją wywodzącą się z reformacji był anglikanizm.

Obchody święta reformacji w Lublinie przybrały nieco nietypowy charakter. Rozpoczęły się wieczorem od projekcji filmu "Luter" w lubelskim kinie "Grażyna". Film opowiada historię Marcina Lutra od momentu jego wstąpienia do zakonu augustianów, poprzez czas studiów teologicznych, aż po jego krytyczne wystąpienia wobec Kościoła już jako profesora teologii. W filmie bardzo dobrze ukazany jest jego sprzeciw wobec wszechobecnego sprzedawania odpustów oraz ukazywania Boga jako groźnego i karzącego stwórcy. Postulował też "otwarcie" biblii dla zwykłych ludzi, co z resztą sam uczynił, tłumacząc ją na język niemiecki. W obrazie Erica Tilla został pokazany również konflikt reformatora z cesarzem Karolem V i papieżem Leonem X, który obłożył go klątwą. W filmie Luter często walczył sam ze sobą, jak i z szatanem, przez którego był nękany. Nieustannie targały nim wątpliwości czy robi dobrze, czy nie zaszkodzi Kościołowi. Szczególnie znamienna jest końcowa część filmu, gdzie przeżywa on rozczarowanie tym, jak ludzie odebrali jego słowa. Chciał przecież jedynie reformy, a nie buntu wobec Kościoła, szczególnie, że bunt ten okazał się krwawym. Film kończy się jednak pozytywnym akcentem, czyli zaakceptowaniem przez ówczesne władze pewnej wolności wyznania i nowej formacji religijnej jaką stworzył Luter.

Dyskusja w przerwie po obejrzeniu filmu "Luter". / Fot. Krzysztof StanekW drugiej części spotkania odbyła się debata pt. "Reformacja a współczesne dylematy wiary". Uczestniczyli w niej ks. dr Dariusz Chwastek - proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Lublinie i adiunkt w Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie, ks. dr Sławomir Pawłowski - adiunkt w Instytucie Ekumenicznym Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i wykładowca w Wyższym Seminarium Duchownym w Ołtarzewie, oraz pastor Andrzej Bajeński - prezbiter naczelny Wspólnoty Kościołów Chrystusowych w RP i wykładowca w Warszawskim Seminarium Teologicznym. Dyskusję poprowadził Radosław Głowacki z Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Akademickiego. Rozpoczęła się ona od pewnej ogólnej refleksji nad filmem i nad tym, czy podobne pytania i wątpliwości jakie miał Marcin Luter trapią współczesnego człowieka. Dalej dyskusja przeszła na osobisty stosunek każdego z panelistów do tego święta. Celną uwagę rzucił ks. Pawłowski: – Gdybym nie studiował teologii, to prawdopodobnie nie wiedziałbym, że to święto istnieje.

Ksiądz Pawłowski podzielił się też wynikami z dosyć ciekawego eksperyment. Polecił alumnom na 4. roku studiów ocenić 95 tez Marcina Lutra wobec obecnej nauki kościoła katolickiego.
– Najgorszy wynik jakie 95 tez uzyskało to było 35, natomiast najlepszy wynik to były 73 tezy zgodne – stwierdził. Podkreślił jednocześnie, że średnio ocena wynosiła ok. 60 proc., co oznacza, że z 2/3 tez Lutra Kościół by się dzisiaj zgodził.

W dalszej części ważną sprawę poruszył pastor Bajeński. Zwrócił uwagę że to właściwie powinno być święto Kościoła rzymskiego i przez ten Kościół być wpisane do kalendarza, gdyż to sami mnisi, a nie ktoś z zewnątrz zauważyli potrzebę gruntownej reformy. Natomiast ks. Chwastek dodał spostrzeżenie jak wiele zmieniło się od tamtych czasów: – To, że siedzimy obok siebie, rozmawiamy jednym językiem i z pewnym dystansem patrzymy na te wydarzenia sprzed prawie 500 lat, też myślę, że jest jednym z efektów tego przełomu reformacyjnego.

W kolejnej części debaty próbowano odpowiedzieć na pytanie o różnice między poszczególnymi kościołami, które przecież wspólnie opierają się na ewangelii. Paneliści zgodzili się co do tego, że żaden z kościołów nie ma monopolu na prawdę, że istnieją bardzo różne drogi prowadzące do wspólnego celu. Dobrze określił to pastor Bajeński, mówiąc, że "prawda nie jest nam ot tak po prostu dana w tą organizację, w Kościół tak zorganizowany, tylko prawda należy do całego Kościoła".

Ostatnia część pytań prowadzącego dotyczyła obrazu Boga współcześnie w związku z tym, że w filmie Bóg jest ukazany jako surowy i każący. – Ten obraz surowego Boga był właściwie wszystkim wtedy wdrukowywany, tak wyglądało nauczanie kościelne – powiedział ks. Chwastek. Dodał jednocześnie, że Luter zadawał podstawowe pytania. Początkowo nie chciał przecież reformy Kościoła, lecz pragnął miłującego go Boga, a nie tylko karzącego. Z tym wiązało się również otwarcie ewangelii dla prostego ludu poprzez tłumaczenia na języki narodowe, gdyż w Nowym Testamencie przecież Bóg jest miłosierny.

Ostatnie kilka minut debaty poświęcono na pytania od zgromadzonych. Ostatecznie konkluzją spotkania było stwierdzenie, że reformacja przyniosła tyleż samo szkody co pożytku. Z jednej strony bardzo silnie zwrócono uwagę na choroby trawiące Kościół katolicki, z drugiej pochłonęła ona setki tysiące ofiar w całej europie.
Lubelskie obchody święta reformacji zostały zorganizowane przez Społeczność Chrześcijańską "Hosanna".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Bardzo... ciekawe ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciekawe

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.