Facebook Google+ Twitter

Lubelszczyzna wciąż w zaspach. 15 wsi nadal odciętych od świata

"Nieprzejezdne drogi to wina wójtów" - mówiła w poniedziałek rano w Telewizji Lublin, wojewoda. Wójt: nie będę tego komentował. Już w czwartek prosiłem o transporter wojskowy. I co?… Minister odjechał, wojewoda została, a wsie zasypane.

 / Fot. CC, Photographer: Florian LindnerWczoraj, jak premier pogonił towarzystwo do odśnieżania dróg wiejskich i gminnych, w kilku zasypanych powiatach Lubelszczyzny, coś się ruszyło. Na drogi wyjechały pługi wirnikowe i sprzęt ciężki do odśnieżania. A dziś nadal jest nieprzejezdnych około 70 km dróg powiatowych - poinformował media starosta hrubieszowski, Józef Kuropatwa. - Wiatr już ustał, ale śnieg zrobił się ciężki.

Atak zimy na Lubelszczyźnie nie ustąpił

Dziś na drogach powiatowych pracowały od rana 4 pługi wirnikowe, 5 samochodów i ciągnik z pługami lemieszowymi oraz ładowarka śniegu. To sprzęt drogowy starostwa powiatowego w Hrubieszowie. Pracował też pług wirnikowy i ładowarka z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - Miało być więcej sprzętu z dróg krajowych, ale nie dojechało. Pomaga natomiast dużo sprzętu z gmin starostwa hrubieszowskiego.

Zobacz zdjęcie - w Mienianach w gminie Hrubieszów droga kończy się w połowie wsi. Od kilku dni żaden pług nie jest w stanie przebić się przez zaspy (Foto: PAP/Wojciech Pacewicz) - http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1039594,Atak-zimy-na-Lubelszczyznie-15-miejscowosci-nadal-odcietych-od-swiata-

Według Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji (MAC), w województwie lubelskim pracują także od rana dwa śmigłowce. Policjanci i pogranicznicy udzielają przy ich pomocy ludziom na wsi. Dostarczają produkty żywnościowe i lekarstwa dla osób potrzebujących - poinformował rzecznik prasowy MAC.

Mieszkańcy wiosek odciętych od świata, którzy potrzebują pomocy, mogą dzwonić na całodobowy, bezpłatny numer 987, jak również na numer (81) 74 24 354 - obsługiwany przez Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Lublinie.

Zima wciąż paraliżuje kilka powiatów

Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji poinformowało, że wciąż jeszcze ograniczony jest dojazd do 26 miejscowości w powiecie hrubieszowskim. Nieprzejezdne są drogi terenowe w gminach: Hrubieszów (trzy odcinki powiatowych i 20 proc. gminnych), Trzeszczany (ok. 60 proc. gminnych), Uchanie (dwa odcinki dróg powiatowych i dwa gminnych), Mircze (cztery odcinki powiatowych i ok. 50 proc. gminnych), Dołhobyczów (pięć odcinków powiatowych i ok. 90 proc. gminnych) i Horodło - dwa odcinki powiatowych i około 60 procent gminnych.

Poważne utrudnienia w poruszaniu się drogami lokalnymi są także w powiecie krasnostawskim, gdzie nieprzejezdne są drogi na terenie siedmiu gmin: Kraśniczyn, Siennica Różana, Łopiennik Górny, Krasnystaw i Żółkiewka. Natomiast w powiecie tomaszowskim nieprzejezdnych jest dziewięć odcinków dróg powiatowych o łącznej długości około 28 km.

Podobnie też w powiecie zamojskim nieprzejezdne są drogi na terenie gmin: Komarów (cztery odcinki ok. 3 km), Grabowiec (cztery odcinki ok. 3,5 km) i Miączyn (dwa odcinki ok. 0,5 km). Nieprzejezdne są również drogi w powiecie lubelskim w gminach: Bychawa (jeden odcinek ok. 2 km), Zakrzew (jeden odcinek około 200 m) i Krzczonów (dwa odcinki około 2 km). Natomiast, jak podał MAC, wszystkie drogi krajowe, na których pracuje 311 puługosolarek, są przejezdne.

"Nieprzejezdne drogi to wina wójtów"

W ocenie wojewody lubelskiej, Jolanty Szołno-Koguc - "nieprzejezdne drogi, to wina wójtów" - mówiła w poniedziałek rano w Telewizji Lublin. Podkreślała, że w nocy z niedzieli na poniedziałek, sytuacja na drogach powiatowych i gminnych uległa pogorszeniu, bo między 21 a 6 rano, pracowały w województwie lubelskim "tylko dwie ładowarko-koparki, a mogło być ich więcej".

Według Jolanty Szołno-Koguc, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zaoferowała na godzinę 16.00-17.00 w niedzielę 2 lutego, ciężki sprzęt do dyspozycji wójta gminy Dołhobyczów, ale wójt miał rzekomo zamówić go dopiero na rano. - Według zapewnień firm, które zajmują się odśnieżaniem, nie ma żadnych przeszkód technicznych przy obecnej pogodzie, żeby ze sprzętu korzystać przez całą noc – argumentowała wojewoda.

Jak podkreśliła w telewizji, administracja rządowa, w trudnych sytuacjach ostatnich dni, stanęła na wysokości zadania. Jolanta Szołno-Koguc dodała, że z powodu skarg na wójtów, przejęła koordynację tego, co powinno być rozwiązywane na poziomie gminy i starostwa powiatowego.

Wójt nie będzie tego komentował

Samorządowcy z powiatu hrubieszowskiego, wzburzeni po wypowiedziach wojewody lubelskiej, zwołali specjalną konferencję prasową w tej sprawie. - Nie będę tego komentował - powiedział Radiu Lublin wójt gminy Dołhobyczów, Józef Demendecki. - Już w czwartek prosiłem o transporter wojskowy, żeby dojechać do zasypanych ludzi i dostarczyć im żywność i leki - mówi Demendecki

W piątek zaś, kontaktowałem się z dyrektorem Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego, z prośbą o pług wirnikowy. Ponawiałem prośbę i otrzymałem informację, że będą się starali mi pomóc. Pług pojawił się dopiero w poniedziałek o godzinie 9 - powiedział wójt Demendecki.

W sprawie zasypanych śniegiem mieszkańców Lubelszczyzny z odciętych od świata miejscowości, interweniował w sobotę u wojewody Jolanty Szołno-Koguc, premier Donald Tusk, który o trudnej sytuacji dowiedział się od dziennikarzy.

Podejmiemy wnioski i konsekwencje

Wojewoda lubelska, Jolanta Szołno-Koguc, nie umiała do końca odpowiedzieć na pytanie, kto w tej ekstremalnej sytuacji zawiódł. Czy zwiódł cały system powiadamiania w sytuacji kryzysowej, czy tylko ludzie. Dla niej – jak tłumaczyła - zastanawiający jest fakt, że "mieszkańcy szukali pomocy poprzez media".

W gminie Mircze (pow. hrubieszowski), odbyło się w niedzielę robocze posiedzenie Wojewódzkiego Sztabu Kryzysowego z udziałem ministra administracji i cyfryzacji, Rafała Trzaskowskiego i wojewodą lubelską oraz władz gminy.

Minister na spotkaniu z mediami przyznał, że w okresie ostatnich dni zawiodła komunikacja. Dlatego - jego zdaniem - sprzęt odśnieżający zbyt wolno się przemieszczał. - W tej chwili wyszliśmy na prostą i wyciągniemy takie wnioski, żeby to się nie powtarzało w przyszłości. Podejmiemy wnioski i konsekwencje, jeżeli trzeba będzie - dodał minister Rafał Trzaskowski.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.