Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11477 miejsce

Lubisz drób i często jesz mięso? Uważaj, są w nim antybiotyki

Hodowcy zwierząt dodają do paszy antybiotyki - udowodniła reporterka TVN. Co gorsza, to proceder nagminny, który zagraża życiu i zdrowiu konsumentów!

Sonda

Gdzie kupujesz mięso?

 / Fot. Wikimedia CommonsNie od dziś wiadomo, że wszystkie produkty spożywcze trują nas, bo są nadziane chemią. Teraz jeszcze słyszymy o podtruwaniu człowieka dodatkowo antybiotykami, które siedzą w mięsie spożywczym. TVN24 alarmuje: Nielegalne antybiotyki w mięsie to "zamach na nasze zdrowie i życie"! Informacja ta brzmi co najmniej dziwnie. Bo jak to - antybiotyki w mięsie mogą być legalnie? Otóż mogą. A nielegalnie – nie.

Hodowla zwierząt na antybiotykach

"Przy takiej skali zjawiska, gdybyśmy upowszechnili to na cały kraj, to już jest zamach na nasze zdrowie, a może nawet i życie" – stwierdził ekspert ds. szczepień z Instytutu Profilaktyki Zakażeń, oceniając aferę opisaną w programie "Uwaga" TVN, dr Paweł Grzesiowski. Zwierzęta hodowlane, głównie drób, faszerowane antybiotykami to problem, z którym kontrola weterynaryjna walczy od lat - zaznaczył w rozmowie z TVN24, fachowiec-praktyk, Główny Lekarz Weterynarii.

Zobacz - (Foto: Uwaga TVN | Video: TVN 24) Nieuczciwi hodowcy i lekarze weterynarii narażają nas na utratę zdrowia - twierdzą eksperci - TVN24- Nielegalne antybiotyki w mięsie.

Reporterka programu "Uwaga" TVN, podczas prowadzonego przeszło pół roku śledztwa dziennikarskiego - jak się ocenia - wystarczająco udokumentowała proceder związany z "faszerowaniem zwierząt przez hodowców nielegalnymi antybiotykami", o których pochodzeniu zwykle "nic nie wiadomo", o czym czytamy w TVN24.pl. A to już poważny problem z jednej strony zdrowotny, a z drugiej karny.

Zdrowotny dla konsumentów – karny dla producentów mięsa. Spośród 25 hodowców zwierząt, z którymi reporterka miała kontakt i proponowała im sprzedaż specyfików medycznych, tylko jeden - jak mówiła - "pogonił ją" sprzed domu. Pozostali byli gotowi kupić czarnorynkowe "leki". Sprawa jest o tyle poważna, że w proceder antybiotykowy zamieszani są nie tylko "niektórzy producenci drobiu, ale i współpracujący z nimi lekarze weterynarii".

Groźne "niekontrolowane działania"

Ten fakt skomentował ekspert do spraw szczepień z Instytutu Profilaktyki Zakażeń. Według niego, przy takiej skali zjawiska (...) - "to już jest zamach na nasze zdrowie, a może nawet i życie". Jak argumentował - dodawanie antybiotyków może być niebezpieczne, zarówno dla zwierzęcia, któremu jest podawane, jak i dla człowieka, który "spożywa mięso z resztkami antybiotyku nie rozłożonego do końca, bo nie upłynął odpowiedni czas od momentu podania go w hodowli" - powiedział dr Grzesiowski, z Instytutu Profilaktyki Zakażeń.

Jak wyjaśniał lekarz, przy dorzucaniu (dodawaniu) do paszy, antybiotyku w procesie hodowli drobiu, np. w okresie 6 miesięcy, dochodzi do takiej sytuacji, w której "zmieniają się właściwości odżywcze mięsa" i "może to grozić niekontrolowanymi działaniami ubocznymi u człowieka".

"Nieprzewidywalne następstwa" dla zdrowia

Nade wszystko, w jego ocenie, najbardziej niebezpieczne i groźne jest jednak stosowanie (w hodowli zwierząt), leków z nieznanych źródeł. Gdyż "w nich mogą być substancje toksyczne". Ujawniona "skala tego zjawiska wymaga natychmiastowej reakcji, bo mięso drobiowe jest uznawane za zdrowsze, drób jedzą dzieci i wystawienie dziecka na działanie takiego mięsa, we wczesnej fazie, może skutkować zmianami w jelitach, jak i innych organach, na całe życie" - wyjaśnił dr Grzesiowski.

Specjalista w sprawach szczepień, ocenił również, że aktualnie w szpitalach w różnych rejonach kraju, pojawia się dużo dzieci "z zapaleniem jelit, z zespołem jelita drażliwego", i choć przyczyny tego zjawiska nie zostały jeszcze ani ujawnione, ani wyjaśnione - to jednak wśród przyczyn "jest niewątpliwy związek między toksycznym jedzeniem, a rozwojem tego typu zaburzeń" - powiedział.

"Dotykamy tematu, którego następstwa są nieprzewidywalne" - stwierdził dr Paweł Grzesiowski. "Żądza pieniądza zajęła pierwsze miejsce i jakość przestała być podstawowym kryterium wielu producentów, którzy idą na skróty, kupują tańsze leki, i nielegalne leki" – dodał Grzesiowski, podkreślając jednocześnie, że konsument jest obecnie "bezbronny", widząc i nabywając produkty w sklepach.

W codziennej praktyce konsumenckiej, nikt nie wie jak i zresztą, "nie ma żadnej możliwości rozpoznania na oko, które mięso jest, a które nie jest faszerowane środkami chemicznymi" – zaznaczył doktor.

Tu wszystko się kryje - "ręka rękę myje"

Janusz Związek, Główny Lekarz Weterynarii (GLW), który był gościem programu TVN24, powiedział, że wyciągnie konsekwencje, w dostępnym służbowo jemu zakresie, w związku z – jak to określił - "aferą antybiotykową w przemyśle mięsnym". Główny Lekarz Weterynarii powiedział, że w ostatnim okresie czasu, służby GLW zamknęły "6 lub 8 hurtowni leków weterynaryjnych, ponad 80 produktów leczniczych wycofały z rynku" – powiedział lekarz weterynarii, Janusz Związek. I zaznaczył, że proceder ujawniony przez reporterów TVN "jest naganny, ale nie można postawić przy każdym hodowcy inspektora weterynarii".

Jak podkreślił - odpowiedzialność za produkcję hodowlaną ponosi rolnik hodowca. Jeżeli więc współpracuje on z lekarzem weterynarii - to antybiotyki mogą być stosowane z przepisu lekarza weterynarii. A, jeśli "są one stosowane w jakikolwiek inny sposób, to jest to postępowanie absolutnie nielegalne i karygodne" - wyjaśnił. W rozmowie w TVN zapowiedział, że jeżeli reporterzy programu "Uwaga" TVN, przekażą mu listę lekarzy weterynarii, którzy "ułatwiali producentom stosowanie antybiotyków", to "natychmiast przerwie ten proceder".

Proceder ułatwia brak dobrej ustawy

W ostatnich trzech latach, do prokuratorów w kraju wpłynęło ponad 400 zgłoszeń, przeciwko lekarzom weterynarii i hodowcom (uwikłanym w proceder stosowania antybiotyków - red.). W większości są one jednak traktowane przez prokuratora, jako znikoma szkodliwość czynu i umarzane na wstępie, albo - po rozpoczęciu postępowania - tłumaczył Janusz Związek, obrazując tylko część problemu, jaki mają kontrolerzy tych spraw, borykający się ze złym, polskim prawem w tym zakresie.

Prawo farmaceutyczne – jak tłumaczył Główny Lekarz Weterynarii - tworzy minister zdrowia, a w tym prawie jest "część dotycząca prawa weterynaryjnego". "Od kilku lat chcemy zmienić ustawę, bo mamy problem z tzw. "czystymi substancjami, które są przywożone, jako dodatki do farb i lakierów, przez co omijają nadzór weterynaryjny". Tę lukę – podkreślił - "trzeba jak najszybciej zamknąć". Inspekcja Weterynaryjna i Ministerstwo Rolnictwa powinny przygotować własną ustawę farmaceutycznego prawa weterynaryjnego, by dokładnie ogarnąć ten rynek – wyjaśnił na koniec rozmowy w TVN24, Główny Lekarz Weterynarii.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Nie ma co się sapać drodzy przyjaciele tylko świadomie kupować żywność.
Ja postanowiłem zostać hodowcą drobiu ze specjalizacją gęś kielecka, kura zielononóżka, kaczka oraz perliczka.
Sprzedaję jaja znajomym i rodzinie z ich chowu po około 1 zł. Powiecie zdzierca skoro w markecie są po 20 gr. Ci co je spożywają są zadowoleni i pewni że jedzą normalne jaja a nie jajo podobne.

pozdrawiam

na tę chwilę

jajcarz

Komentarz został ukrytyrozwiń

POLSKA mentalność. Liczy się tylko kasa. Reszta to hołota, która wszystko kupi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy wśród hodowców muszą być czarne zachłanne owce ?
Słyszałam wypowiedź Pani Zdrówko - teraz mięso drobiowe jest bezpieczne . Stosowanie antybiotyków to przeszłość. Można podawać dzieciom.
A tu masz babo placek .
Dobrze ,że dziennikarze stosują takie wybiegi. Wiele nieprawidłowości wykrywają .
Co na to minister z PSL-u? Ta partia powinna zniknąć z firmamentu partii politycznych . Tylko kasa i tylko dla swoich .

Komentarz został ukrytyrozwiń

I powiedzieć: człowiek człowiekowi zgotował ten los, skandal. Zgadzam się i dodam po co JA żyję. Skoro mnie zabijają za własne ciężko zarobione pieniądze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

to znaleźli, a GMO które swobodnie wpływa do kraju decyzją tego rządu jakoś nikt nie widzi ;/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.