Facebook Google+ Twitter

Lublin. Ania Dąbrowska zagrała w klubie Graffiti

Ostatnio artystka gościła w Lublinie podczas trasy "Ania Movie Tour". Tym razem publiczność mogła usłyszeć największe przeboje Ani Dąbrowskiej, która wraz z zespołem zagrała 11 marca 2012 r. w lubelskim klubie Graffiti.

Ania Dąbrowska / Fot. Elżbieta RubiecNa jej występy z reguły przybywała liczna publiczność, która po brzegi wypełniała m. in. salę Filharmonii Lubelskiej. Tym razem Ania Dąbrowska i towarzyszący jej skład muzyczny pojawili się w lubelskim klubie Graffiti gromadząc licznych fanów w różnym wieku. Lubelski koncert był drugim po warszawskim występem, którym wokalistka rozpoczęła swoją wiosenną trasę koncertową obejmującą 8 miast.

Zobacz też: Koncert Ani Dąbrowskiej w Lublinie [Zdjęcia]


Znana z finału I edycji "Idola", przez wiele lat wypracowała swój własny styl i estetykę nie do podrobienia, zdobywając nią jednocześnie rzesze zwolenników. Studyjne szlify zdobywała współpracując m. in. ze Smolikiem przy płycie Krzysztofa Krawczyka. Już po wydaniu debiutanckiej płyty, która sprzedała się w ponad 35 tys. egzemplarzy zdobywając status "Złotej" posypał się na nią deszcz nagród. Fryderyki, Byczek Sukcesu, As Empiku czy Eska Music Awards to tylko niektóre wyznaczniki określające popularność twórczości młodej artystki. Niezmiennie ciepło przyjmowana na koncertach z aplauzem spotkała się także w Lublinie.

Piotr Niesłuch - gość specjalny trasy koncertowej / Fot. Elżbieta RubiecWystęp rozpoczął się z niewielkim opóźnieniem, jednak gdy zamilkło intro i na scenie zgasły wszystkie światła, publiczność wywoływała Anię, która serdecznie przywitała przybyłych. Koncert otworzyła pochodząca z wydanego w 2010 r. albumu "Ania Movie", kompozycja "Silent Sigh" autorstwa Badly Drown Boy ze ścieżki dźwiękowej do filmu "Był sobie chłopiec". Następnie wybrzmiała "Wiosna" i zawarte na debiutanckiej płycie "Tylko słowa zostały", które skutecznie rozbujały widownię. Rozgrzewała się Dąbrowska, jej zespół i najwierniejsi fani, którzy razem z artystką śpiewali jedną z bardziej znanych piosenek: "Trudno mi się przyznać".

Dąbrowska stworzyła klimat nie tylko za sprawą swojej muzyki, ale także oprawy świetlnej, która dość oszczędnie padała na postaci. Ponownie zrobiło się filmowo za sprawą uwielbianego przez miłośników takiej muzyki "Bang Bang (My Baby Shot Me Down)" pochodzącego z repertuaru Sonny&Cher, wykorzystanego w kultowym obrazie "Kill Bill". Z głośników popłynęło też wspomagane głównie przez żeńską część publiczności "Czekam".

Czytaj dalej --->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

mikołajek
  • mikołajek
  • 15.03.2012 21:27

Ludzie !
Nie byłem na tym koncercie i co ?
I tylko to że proszę : obudźcie się , przejrzyjcie na uszy , dorośnijcie ! HALO JEST TAM KTO !!!!???????????
Czy odbiło Wam już tak na maksa , czyście na dobre odjechali w niebyt a raczej w odbyt Muzy?.
Ania Dąbrowska to przykład POP osoby , która choć śpiewa mikro zyskała sobie czyjąś uwagę i tak zwaną ogólnopolską popularność.
Czemu to tak się dzieje?
Czy ktoś pomoże mi zrozumieć to fenomenalne nieporozumienie ?. Ktoś tu jednak musiał utknąć w jakimś głębokim i banalnym jak całe to Ani śpiewanie błędzie.
Ja bynajmniej do tego się nie poczuwam.
Płyt Ani kupować nie zamierzam i na najbliższy trójmiejski koncert też się nie wybieram.
A przed wszystkimi fanami i wielbicielami jej "talentu" po prostu kapituluję , OK być może jeszcze do tego poziomu nie dorosłem. Przyznam się że dobrze mi z tym i dobrze mi bez Ani w głośnikach mojego hi fi.
Wasz mikołajek.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.03.2012 01:58

Byłem na koncercie Ani rok temu w Stodole. Niezapomniane przeżycie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.