Facebook Google+ Twitter

Lublin Jazz Festiwal ruszy już wkrótce. Wśród gwiazd Victor Wooten Band

Między 25 a 27 kwietnia 2014 roku, a więc już za kilka dni, Lublin zabrzmi najbardziej wysublimowaną jazzową muzyką ze świata i z okolic. Obok oczywistych gwiazd - Wootena, Satoko Fujii czy Ravi'ego Coltrane'a, świetne lubelskie Tatvamasi.

 / Fot. Lublin Jazz FestivalFestiwal w Lublinie świętuje w tym roku szóste urodziny - jest to o tyle fortunny moment, że jubileusz odbywał się będzie w odnowionych przestrzeniach Centrum Kultury w samym sercu miasta. Impreza odbywała się będzie między nowoczesną Salą Widowiskową a Szklarnią, nowym klubem/kawiarnią z designerskim wystrojem, dużym wyborem trunków i doskonałą selekcją muzyczną.

Jazz Festiwal zacznie się w piątek o 20:00 absolutnym hitem - w Sali Widowiskowej zagra Victor Wooten Band, pięciokrotny zdobywca nagrody Grammy, trzykrotny basista roku według pisma "Bass Player" i jeden z dziesięciu najbardziej uzdolnionych basistów wszech czasów zdaniem "Rolling Stones". Mało? W ciągu trzydziestu czterech lat muzycznej kariery opanował sztukę grania na skrzypcach, wiolonczeli, basie tenorowym, korze, bębnach i keyboardzie, parał się gatunkami od jazzu, przez funk, po rock i rap, udzielał się w zespole legendarnego pianisty Chicka Corei oraz założył popisowe SMV ze Stanleyem Clarke'm i Marcusem Millerem. Można by tę listę prestiżowych przedsięwzięć i osiągnięć ciągnąć w nieskończoność. Albo prościej, wybrać się na koncert i zobaczyć z bliska jego boską Foderę w akcji.



Dwie godziny później, o 22,http://www.mopmop.com/ *Special* z Włoch zagrają w tej samej Sali Widowiskowej. Mop Mop to włoski projekt Andrei Beniniego, który obiecująco reklamuje się jako "A bastard performance of modern jazz" - cokolwiek się pod tą enigmą kryje, musi być dobre. Już nawet nie fakt, że panowie odpowiedzialni są za ścieżkę dźwiękową do "Zakochanych w Rzymie", ale całość nagrywanej przez nich muzyki, z bogactwem wpływów i inspiracji, wyobraźnią łączącą egoztykę latynoską z włoskim sznytem, jest magnetyzująca. Ich koncert w Lublinie będzie jednocześnie pierwszym w Polsce.

Dla tych, którym mało - o 19:00 można zajrzeć do Szklarni na wernisaż wystawy fotografii Roberta Pranagala, a po Mop Mopie wrócić do tejże Szklarni na potańc z winylami, za którymi staną legendarni lubelscy DJe - Papa Zura & Senhor Efebo. Tu już bez biletów.

W sobotę jazz zacznie się już o 18:00 - znów Sala Widowiskowa, a na scenie tym razem polski http://wsm.serpent.pl/sklep/albumik.php,alb_id,37689,Semafor-Combo,Semafor-Combo-%28Zabrodzki-, czyli kultowi muzycy łączący siły w nowej konstelacji. Piotr Zabrodzki, znany z BAABY czy LXMPa, zajmuje się w tej konfiguracji klawiszami, Tomasz Duda z kolejnego kultowego zespołu - Pink Freud (i kolega Zabrodzkiego z Baaby) odpowiada za saxy, Wojciech Traczyk z bardziej popowej Muzykoterapii gra na kontrabasie, a Artur Lawrenz z Trylobiu siedzi za perkusją. Zespół z jednej strony nawiązuje intensywnie do lat 60-tych i 70-tych, z drugiej jednak pozwala sobie na wycieczki w przyszłość, improwizacyjną swobodę i wplata jassowego ducha. Ba, nawet zahacza o ludyczne polskie tradycje. Urodziwe.

Po nich mieszanka egzotyczna i międzynarodowa - Satoko Fujii Orchestra Lublin to muzycy z Japonii, Danii, Francji, Wielka Brytanii i Polski, którzy zebrali się razem, żeby w specjalnym projekcie zaprezentować kompozycje Satoko Fuji. Będzie to elita polskiego free jazzu w towarzystwie artystów z innych państw, koncept wzorowany na orkiestrach tworzonych przez artystkę w Nowym Jorku, Tokio czy Berlinie. Jej transgatunkowe kompozycje mają szansę przekroczyć tej nocy nowe granice.

A o 22 w Szklarni Philipp Jagschitz Trio, za darmo, prosto z Austrii. Biorąc pod uwagę żywotność austriackiej sceny jazzowej i prestiż szkół kształcących tam pokolenia muzyków z całego świata, obstawiam, że będzie to kolejny doskonały występ - ich płyta "It Seems" to wysokiej jakości nowoczesny jazz intensywnie nawiązujący do tradycji. Dobre
wieczorne granie.

Wreszcie niedziela zacznie się filmem - o 16:00 w Sali Kinowej CKu projekcja „Herbie Hanckok: Możliwości" w reżyserii Doug Biro. 18:00 wystąpią Adam Bałdych i Piotr Orzechowski ze swoim Tribute to Zbigniew Seifert - dwa wielkie młode talenty biorą na warsztat legendę jazzowych skrzypiec.
Po nich Ravi Coltrane Quartet z Davidem Virellesem, Dezronem Douglasem i Jonathanem Blake'em - kwartet doskonały nie dlatego, że przewodzi w nim syn wielkich rodziców, ale przede wszystkim światowej sławy muzyk, saksofonista zainspirowany ruchem M-Base, zbierający w przeszłości doświadczenia u boku Hancocka, Santany czy Marsalisa, a to, czego dokonuje wraz z zespołem, nazywane jest post-bopem.
Na zakończenie festiwalu, o godzinie 21:30, w Szklarni zagra lubelski zespół http://www.tatvamasi.pl/page/pl_aktualnosci.html, który gorąco polecam - i to nawet nie dlatego, że debiut grupy ukazał się w legendarnej wytwórni Cuneinform, i że jest to pierwszy polski band, jaki został przez nią wydany. Raczej chodzi tu o sam materiał, który nasiąknięty jest klasyką rockowej awangardy i ubiera te inspiracje w jazzowe instrumentarium, wreszcie o fakt, że to grupa z Lublina, stolicy Polski B, w którym podobno nic się nie dzieje. Nic bardziej błędnego. I to żywy dowód na to, na żywo.

Program i ceny biletów znajdziecie na http://lublinjazz.pl/en/programme/. https://vimeo.com/92039054

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.