Przed pierwszym listopada ciągle ktoś sobie przypomina, że ma bliskich, których grobem powinien się zajmować. Szuka kogoś, kto mógłby to za niego zrobić i wtedy dzwoni do mnie - mówi Henryk Nowak z Fundacji Razem.
Często klientowi zależy tylko na jednorazowej wizycie przy grobie. - Szczerze mówiąc, na takim kliencie specjalnie mi nie zależy. Często potrzebuje on kogoś do bardzo zapuszczonych grobów, przy których trzeba spędzić dużo czasu. Dlatego moim zadaniem jest takie poprowadzenie rozmowy, aby klient zdecydował się na dłuższa współpracę - przyznaje Henryk Nowak.
0k. 500 złotych trzeba zapłacić za całoroczną opiekę nad dużym grobowcem.
Na takich klientów czekają opłaty za wielomiesięczną opiekę nad miejscem pochowania bliskich. Ceny są zróżnicowane. Zależą między innymi od rozmiaru grobowca i jego stanu. Firma Katras ma na swojej stronie internetowej kilka abonamentów.
Za pół roku opieki nad grobem jednoosobowym trzeba zapłacić 189 zł, a za rok 359 zł. - Te ceny nie są tak naprawdę wiążące. Dopiero w czasie rozmowy z klientem ustalamy zakres usług oraz ile trzeba będzie za nie zapłacić - przyznaje Katarzyna Raszewska, właścicielka Katrasu.
Kto decyduje się na korzystanie z pomocy obcych do opieki? - Zazwyczaj są to osoby starsze, którym zdrowie nie pozwala na taki wysiłek albo ludzie bardzo zajęci - mówi Raszewska.
Klienci firm opiekujących się grobami często mieszkają już daleko od miejsca spoczynku bliskich. - Wśród moich klientów tylko kilku mieszka w Lublinie. Najczęściej trafiają się osoby z całej Polski i świata - przyznaje Henryk Nowak.
Czytaj więcej:
www.lublin.naszemiasto.pl