Facebook Google+ Twitter

Lublin. Motocyklista ranny po zderzeniu z samochodem osobowym

Do groźnego wypadku doszło dziś po godz. 10 w Lublinie. Motocyklista uderzył w nieprawidłowo skręcający samochód osobowy. Ranny kierowca jednośladu zabrany został do szpitala.

 / Fot. w24Lubelska ulica Orkana należy raczej do bezpiecznych. Jest szeroka, posiada po dwa pasy w każdym kierunku, ma równą nawierzchnię i jest prosta. Niestety także tutaj dochodzi do groźnych nieraz wypadków. Takie zdarzenie miało miejsce dzisiaj po godzinie 10. Jadącemu prosto motocykliście drogę zajechał skręcający w osiedle kierowca hyundaia. Starszy mężczyzna tłumaczył policjantom, że zachował wszelką ostrożność przy skręcaniu w lewo. Niestety zdjęcia przeczą słowom kierowcy samochodu.

Kierowca motocykla trafił do szpitala / Fot. Andrzej MorozMotocyklista uderzył w prawy bok auta, a ponieważ należy ono do tych "mocniejszych" - skutki tego zderzenia są tragiczne dla kierującego jednośladem. W opinii gapiów, motocyklista jechał dość szybko, ale jak zaznaczył jeden z moich anonimowych informatorów "raczej nie szalał". Wszyscy też zgodnie wskazywali na pozycję uszkodzonego auta, która jest jednoznaczna i raczej niekorzystna dla kierowcy samochodu. Policja ustala szczegóły.

W sezonie letnim, ale też wiosną i wczesną jesienią dochodzi do bardzo wielu wypadków z udziałem motocyklistów. W znacznej części z nich winę za kolizje ponoszą kierujący jednośladami. Dzisiejszy motor może bardzo szybko osiągać bardzo duże prędkości, a kierujący nim człowiek jak dawniej chroniony jest jedynie częściowo. Kask, czasami kombinezon i jeszcze rzadziej rękawice - to jedyna ochrona motocyklisty. W zderzeniu takim, jak dzisiaj - pozostaje on jednak bez szans w porównaniu z kierowcą tej wielkości auta.

Przez jakiś czas ul. Orkana nie jeździły trolejbusy / Fot. Andrzej MorozDo motocyklistów dołączają właściciele skuterów. Często bardzo młodzi ludzie w wieku kilkunastu lat, nie znając przepisów drogowych przykręcają manetki swoich pojazdów i osiągają prędkości nawet powyżej 80 km/h. Trzeba przy tym zauważyć, że w przeciwieństwie do właścicieli dużych jednośladów nie mają oni ani ochronnych kombinezonów, ani rękawic, a kaski kupowane za najmniejsze pieniądze nie dość dostatecznie chronią rozpalone głowy młodocianych rajdowców.

Zniszczeniu uległy zarówno auto, jak i motocykl / Fot. Andrzej MorozPolskie prawo jest niezwykle koślawe. Kodeks drogowy uprawnia osoby pełnoletnie do jazdy bez konieczności posiadania jakichkolwiek uprawnień poprzedzonych egzaminem do jazdy rowerem, skuterem a nawet wozem konnym, których w kraju jest jeszcze bardzo wiele. Za jazdę rowerem czy skuterem po spożyciu alkoholu właściwie nie ma kary! Jak podawały niedawno portale internetowe, ale i inne media, prezydent Komorowski podpisał nowelę kodeksu karnego, zgodnie z którą sąd nie ma już obowiązku orzekania wobec pijanego rowerzysty zakazu prowadzenia samochodu. Od niedawna więc do sądu będzie należała decyzja, czy wobec sprawcy wypadku - nietrzeźwego kierowcy jednośladu - orzec zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, czy tylko zakaz jazdy rowerem.

Ta decyzja w ocenie wielu osób jest nieodpowiedzialna i zaowocuje brzemiennymi w skutki wydarzeniami. Od zawsze przecież w jeździe na dwóch gazach liderują u nas mieszkańcy wsi. Każdy, kto podróżuje nocą potwierdzi też, że na terenach wiejskich nieoświetlone furmanki, ciągniki i maszyny rolnicze czy rowery to standard. Niestety. Ustawodawca jak widać w roku wyborczym woli nie narażać się wyborcom i w prezencie podarował im koślawe z punktu widzenia rozsądku przepisy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Darek Ż.
  • Darek Ż.
  • 19.03.2012 12:06

Świetne zdjęcia! Szczególnie to trzecie przemawia do rozsądku! Warto je przypominać na wiosnę!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Dobrze poinformowana
  • Dobrze poinformowana
  • 21.04.2011 14:40

Do kogoś kto pisał dzisiaj o 8.40. Tak, masz rację: to było nie o 10, a wcześniej. Tyle, że dzisiaj, to my to wiemy wszyscy (a wczoraj do popołudnia jedynie oficer dyżurny Komendy Miejskiej), bo dzisiaj wszystkie lubelskie gazety o tym napisały, stąd to twoja żadna spostrzegawczośc.. A wczoraj, to nawet w radio ani tv nie było nic na ten temat, tylko ten materiał, który komentujemy. Ja byłam tam wczoraj kilka minut przed 11. i ciągle tam była policja i ograniczenie ruchu.

Do tego autor nie pisał, że motocyklista jechał zgodnie z przepisami, a ty to kwestionujesz. Napisał, że ktoś powiedział, że "nie szalał". A jakby motocyklista jechał 50 na godzinę, to co? To uważasz, że kierowca samochodu nie wymusił pierwszeństwa? To kierowca osobówki wymusił pierwszeństwo! I tego nie zakwestionujesz. J jeśli chcesz wiedziec, to kierowca auta odpowie za to zdarzenie a nie motocyklista. Bo to on nie zachował należytej staranności skręcając w lewo, przez co przecinając drogę kierowcy jednośladu wymusił na motocykliście pierwszeństwo przejazdu, tym samym powodując kolizję drogową z ofiarami w ludziach. A jaki dostanie wyrok? To tylko kwestia tego, ile czasu motocyklista spędzi w szpitalu i na ile ucierpiał.

Komentarz został ukrytyrozwiń
a
  • a
  • 21.04.2011 08:04

Do zdarzenia dosłao o 8:40 a nie po 10 posiada Pan kiepskich informatorów. Kierujący skuterem jechał z dużą prędkością, nie doszłoby do zdarzenia gdyby dostosował się do przepisów ruchu drogowego. Na zdjęciach widać zniszczenia tego skutera nie powstały by tak rozległe gdyby jechał 50km/h. Przyjmując że motocyklista gnał 120 km/h to pamiętajmy że w ciągu 1 sekundy pokonał dystans 33,3 metra. Przy takiej prędkości nie daje szans kierowcy auta na prawidłową reakcję.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ile
  • ile
  • 20.04.2011 17:14

Ile jechał km/h motocyklista? Przepisowe 50 km?

Komentarz został ukrytyrozwiń
edi
  • edi
  • 20.04.2011 15:28

Rozpoczęły się "żniwa organodawców"

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kierowca
  • Kierowca
  • 20.04.2011 13:53

Skuterami wykręcają nawet większe prędkości! Wystarczy zdjąć blokadę i podrasować silnik. I jeżdżą takimi skuterami dzieciaki po 12 czy 13 lat. Zdobyte w podstawówkach czy gimnazjach "karty motorowerowe" - nawet kiedy są to dają uprawnienia, ale tak naprawdę świadczą o głupocie ...ludzi je wydających. Żeby otrzymać kartę rowerową lub motorowerową na wsi, nie trzeba się szczególnie wysilać. Ich posiadacze więc nie tylko jeżdżą szybko, często nawet bez kasków, ale nie znają przepisów ruchu drogowego a "miasteczka ruchu drogowego" gdzie mogliby potrenować przed egzaminem widzieli jedynie na zdjęciach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.