Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

27597 miejsce

Lubuski weekend otwartych winnic

Trzy lubuskie winnice zaprosiły w świąteczny majowy weekend gości z całej Polski. Gospodarze oprowadzali po winnicach, opowiadali o uprawie winorośli i produkcji wina. To nowa propozycja turystyczna w Lubuskiem, początek dni otwartych winnic. A jest ich tu co najmniej kilkanaście.

Winnica "Kinga" w Starej Wsi. / Fot. Jola PaczkowskaLubuska tradycja winiarska sięga XIII w. i opiera się na dziesiątkach małych winnic i wytwórni, które funkcjonowały w domowych warunkach. Nie był to wielki biznes, raczej folklor i sposób na życie. Winnice tworzyły klimat regionu. Również dzisiaj lubuscy winiarze chcą, by uprawa winorośli była atutem i marką województwa. Winnice przecież na całym świecie przyciągają turystów. Polskie winnice tym bardziej powinny, bo tu prowadzi się przede wszystkim ekologiczną uprawę winorośli oraz ekologiczną produkcję wina.

Gospodarze trzech lubuskich winnic zapoczątkowali w świąteczny majowy weekend oprowadzanie po swoich winnicach gości z całej Polski i opowiadanie o uprawie winorośli i produkcji wina. Mowa o winnicach w Łazie i Proczkach koło Zaboru (niedaleko Zielonej Góry) oraz Starej Wsi koło Nowej Soli.

Gospodarze Winnicy "Kinga" - Kinga Kowalewska-Koziarska i Robert Koziarski / Fot. Jola Paczkowska Do tej ostatniej i ja zajrzałam. Przemili gospodarze, małżeństwo Kinga Kowalewska-Koziarska i Robert Koziarski, opowiadali o cieniach i blaskach polskiego winiarstwa, a także o swoich nietuzinkowych pomysłach na propagowanie lubuskich winnic, ale o tym innym razem.

Majowe zwiedzanie - nowa propozycja turystyczna w Lubuskiem - dało początek dniom otwartych winnic. Bo zamysł jest taki, że będzie to impreza cykliczna. Winnice, których jest tu kilkanaście, tworzą Lubuski Szlak Miodu i Wina

Paszport winiarskiego odkrywcy / Fot. Jola PaczkowskaMoże to nagroda dla zdobywcy winnic lubuskich? / Fot. Jola PaczkowskaTurysta dostaje paszport winiarskiego odkrywcy. W paszporcie jest miejsce na pieczątki winnic wpisanych do wspomnianego Lubuskiego Szlaku Miodu i Wina. Dla osób, które odwiedzą wszystkie plantacje wpisane do szlaku, winiarze rozlosują specjalne nagrody podczas zielonogórskiego Winobrania 2009. Co nimi będzie, to jeszcze tajemnica.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 15.11.2009 13:50

oj, ale to ciekawe, miałem kiedyś okazję próbować wina tamtejsze, są naprawdę godne polecenia! Brawo Pani Redaktor, to trzeba propagować, cudze chwalicie ..............

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.05.2009 10:53

in vino veritas......:-))
taki temat musi mieć plus (+)
- moze właściciele zaproszą na degustację?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Steniu, chodzi o to, by owoce miały "patynę", której wypatrują klienci. ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiedziałam, że winnice lubuskie prowadzone są pod folią.

Jolu, gratuluję plusowego dorobku!
:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za materiał. Dobry pomysł na promocję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Biedne winnice muszą dorabiać agroturystyką. Według moich informacji (nie sprawdziłem w innych źródłach, sorki) rzekomo w ostatnich latach liczba winiarni spadła z 200 do około 40-tu. Zapewne za sprawą akcyzy wykańczającej rodzimą produkcję i kultu wódki pielęgnowanego wciąż w naszym kraju. Nie od rzeczy będzie tu przypomnienie, że przed II wojną światową Zielona Góra słynęła pośród smakoszy w całych Niemczech z najbardziej kwaśnego wina.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Interesujące

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.