Facebook Google+ Twitter

Lubuskie. Nad regionem przechodzą burze. Podnosi się stan rzek

Nawałnice nie oszczędzają regionu. Silne opady deszczu podnoszą systematycznie poziom wód w rzekach do stanów alarmowych. Obecnie najwięcej pracy mają strażacy i energetycy. Wszystkie drogi w województwie są przejezdne - uspakaja z kolei centrum zarządzania kryzysowego.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Paulina PrzepióraNoc z soboty na niedzielę po przejściu kilkunastu burz na południu regionu, nie obfitowała, na szczęście w szczególne zdarzenia. - Najwięcej pracy strażacy mieli w powiecie słubickim - poinformowano nas w Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Lubuskiego. - Strażacy usuwali zwisające gałęzie i wypompowywali wodę z zalanych piwnic. Uszkodzonych zostało 6 linii średniego napięcia w okolicach Bytomia Odrzańskiego, Szprotawy i Nowej Soli.

Potężna nawałnica przeszła przez region jednak z czwartku na piątek, Jej skutki są nadal usuwane. Atak burzowy nastąpił w późnych godzinach nocnych w czwartek i trwał bez przerwy do godzin porannych w piątek. Okolice uniknęły jednak gradobicia. Straż pożarna interweniowała ponad 250 razy. Niebezpiecznie zrobiło się w Zielonej Górze, a także w Kożuchowie. Zalane zostały piwnice i pomieszczenia w niższych częściach budynków. Woda przedostawała się także do zaparkowanych samochodów. Studzienki kanalizacyjne, nie mogąc odprowadzić wodę - wyrzucały ją z powrotem.

W Kożuchowie miejscami wylała przechodząca przez miasto rzeczka Kożuszna, traktowana lokalnie jako ściek i wpadająca do Odry w Nowej Soli. Woda zjawiła się na podwórkach posesji przy ulicach Kraszewskiego, Garbarskiej i Zygmuntowskiej, zalewając również piwnice.

W mojej miejscowości, Książu Śląskim i w najbliższej okolicy nie odnotowano podtopień, ale wszystkie okoliczne rowy są przepełnione zgromadzoną wodą. Spływająca woda naniosła piasek do ogródków, osadzając go na warzywach. Szkody jednak ponieśli rolnicy: deszcz wstrzymał zbór siana, w większości jest ono nie do odzyskania.

Kilkunastodniowe intensywne opady spowodowały wzrost poziomu wody w rzekach. Opad dochodzący do 50 litrów wody na metr kwadratowy, to dla hydrologów powód do wszczęciu alarmu.

Woda do stanów alarmowych podniosła się na południu regionu w nizinnych dopływach rzek: na Bobrze, Nysie Łużyckiej, Czernej Wielkiej i Czernej Małej, Lubszy i na Skordzie. Fala wezbraniowa w tej chwili przemieszcza się na Bobrze w Żaganiu i Dobroszowie. Wysoka woda zjawiła się w Szprotawie na tamtejszej rzece Szprotawa, także w Łozach na Kwisie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Burze nadchodzą nocą. Najbliższe okolice słoneczny dzień zamykały pogodnym zachodem słońca, lecz tuż za nim wkraczały burzowe chmurzyska od strony Wrocławia z nasilającymi się grzmotami. O g. 21-ej spadł deszcz i kilka trzaskających piorunów. Trwało to jednak krótko. Deszcz i pioruny zaniemogły. O g. 22.30, tym razem od strony Nowej Soli zbliżył się następny burzowy atak. Źle to wróży. Codzienne opady niszczą na polach i ogrodach plony, które już są podtopione...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pomnik Chrystusa stoi od półtora roku. Figura ma 36 m wysokości i stoi na 16 m nasypie z kamieni. Wielkie nawałnice omijają okolicę. Ale turystów jak na lekarstwo. Zrobią kilka zdjęć i uciekają. Figura nie zmieniła oblicza Świebodzina.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ojej, a czy świebodzińskiemu Chrystusowi nic się nie stało?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.