Facebook Google+ Twitter

Lubuskie. Nysa grozi wylaniem, podnosi się poziom dopływów Odry

Intensywne opady deszczu zalewają także Lubuskie. Powraca koszmar ubiegłorocznej powodzi. Wody głównych rzekach przybierają. Prace naprawcze wałów przeciwpowodziowych są jeszcze w planach realizacji. Urzędnicy tworzą strategie i ślą obietnice do lokalnych samorządów. Tymczasem po drugiej stronie granicy na niemieckich brzegach trwają prace melioracyjne.

 / Fot. Wojciech Matusik/Gazeta KrakowskaNiż pogodowy „Otto” zawitał w Lubuskie. Przyniósł ze sobą burze i obwite opady deszczu, nie dostarczył tu katastrofalnych zniszczeń. Spowodował jednak gwałtowny przybór wody w dopływach Odry, a w zlewniach na Bobrze, Kwisie i Nysie Łużyckiej – wezbrana woda przekroczyła już stan alarmowy.

Budzi to niepokój mieszkańców i lokalnych władz. Powraca koszmar ubiegłorocznej, wrześniowej powodzi. Na powrót groźby idą od Nysy Łużyckiej

- Powróciłem właśnie znad rzeki – relacjonuje dla W24 mieszkaniec przygranicznej Łęknicy, Roman Szkudlarek. - Złapałem się za głowę! Woda co chwilę się ponosi. Jeżeli tak pójdzie dalej, poważnie się zastanowię nad ewakuacją mojej rodziny do podzielonogórskiej wioski. Aby uciec dalej od wspomnień i codziennych obaw o bezpieczeństwo, jak to miało miejsce rok temu.

W tym roku miało przecież być inaczej. Do Lubuskiego wpłynęła rzeka wielkich pieniędzy na zabezpieczenia przeciwpowodziowe. To ponad 83 mln zł w tym roku. To wszystko na meliorację rowów, rzeczek, wałów przeciwpowodziowych, regulację dużych rzek. Dwa tygodnie temu o tej astronomicznej kwocie na melioracje w regionie W24 donosiły. - Czy w tym roku będzie powódź? Spokojnie, będzie coraz lepiej! - jednym tchem uspakajali nas urzędnicy lubuskiego wojewody i marszałka.

Burmistrz przygranicznej Łęknicy (powiat żarski), Jan Bieniarz z niedowierzaniem kręci głową. - Zakończyliśmy przegląd wałów – mówi. - Prace naprawcze na naszym terenie nie powinny być aż tak kosztowne, bo w gruncie rzeczy chodzi o mały odcinek, między mostem kolejowym a drogowym. Otrzymaliśmy od marszałka obietnicę remontu.

I na tym się to skończyło. Podobną obietnicę marszałek Elżbieta Polak (PO) złożyła na ręce wójta Przewozu, Ryszarda Klisowskiego. - Cały czas zabiegam w urzędzie marszałkowskim o podjęcie radykalnych i rzeczywistych działań przy naprawie wałów. Słyszę jedynie zapewnienia - oznajmia poirytowany.

Gmina Przewóz najbardziej ucierpiała w ubiegłorocznej powodzi. Nie wytrzymały wały na Nysie. Jest ich tu po stronie polskiej 5 km i jedynie znikoma ich część jest w dobrym stanie technicznym.

Katastrofa może nadejść od strony drogi Przewóz – Potok, tu w ogóle wałów przeciwpowodziowych nie ma. - Obawiamy się o ten odcinek – wyjawia sekretarz gminy Kazimierz Kurpiel. - Najprawdopodobniej w tym roku żadne roboty inwestycyjne tu się nie pojawią.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

cimoszka włodek
  • cimoszka włodek
  • 22.07.2011 22:43

wzywajcie w trybie pilnym żydziątko-cimoszątko !! to największy na świecie specjalista od powodzi !!
w zeszłym roku ratował australię i pakistan ! Marnuje się w senacie !!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z nieba nadal leje. Nasiąknięta ziemia nie przyjmuje już opadów. W gminie Żary notowane są pierwsze podtopienia. Woda wydostaje się nie tylko z pól, rowów melioracyjnych, a także z okolicznych rzek Złotej Strugi i Sinawy. Częściowo zalane są posesje, piwnice, podwórka, a także uprawy na polach w Kadłubi, Miłowicach, Sieniawie Żarskiej, Bogumiłowie. Mieszkańcy z pewnością dzisiejszej nocy nie będą spali. Lubuski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych przewiduje pod koniec lipca br. ogłosić przetarg na wybór wykonawcy do przeprowadzenia na tych terenach robót melioracyjnych...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.