Facebook Google+ Twitter

Lubuskie: Odór i hektolitry gnojówki zaleją okolice trzech wiosek

Holendersko-polska firma pragnie uruchomić świniarnię w kompleksie wiosek otoczonych łąkami i lasami. - Chcecie zgotować nam piekło! - zaprotestowali mieszkańcy gminy Kożuchów. A inwestor na to: - Wieś to nie lawenda, aby tu nie było czuć żadnych zapachów!

Holenderski przedsiębiorca Sebastianus W. M. Zegers będący wiceprezesem spółki holendersko-polskiej Grolder pragnie w Studzieńcu (gmina Kożuchów) zaadoptować pomieszczenia po popegeerowskiej suszarni na chlewnię, w której będzie tucz warchlaków i tuczników.

Chlewnia będzie usytuowana zaledwie 350 metrów od najbliższych zabudowań mieszkańców, zaś w promieniu 3 km od dwu sąsiadujących wiosek: Mirocina Dolnego i Książa Ślaskiego. To wspólny kompleks pól, łąk i lasów, na którym żyje ponad 1.500 osób i w ciągu ostatnich lat stał się terenem intensywnego rozwoju budownictwa jednorodzinnego dla mieszkańców miast: Zielonej Góry, Kożuchowa i Nowej Soli.

Zegers mający podobną inwestycję w Borowcu k. Siedliska (gm. Nowa Sól), gdzie przejął małą popegeerowską świniarnię – tu na kożuchowskim terenie pragnie stworzyć gigantyczne przedsięwzięcie. Według projektu, inwestor w trzech zaadoptowanych pomieszczeniach co tydzień pragnie przeznaczać na ubój blisko 500 szt. świń. Rocznie więc ponad 25 tys.

Starostwo w Nowej Soli dla inwestycji zapaliło zielone światło, natomiast Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Gorzowie Wlkp. zwrócił się do firmy o uzupełnienie raportu inwestora o oddziaływanie na środowisko planowanego przedsięwzięcia.

Grolder z miejsca wynajął odpowiednich ekspertów, którzy stworzyli fascynującą ekspertyzę.

- Jest ona bardzo przychylna dla inwestora – zauważyła w rozmowie z W24, naczelnik wydziału ochrony środowiska i rolnictwa w kożuchowskim magistracie, Maria Dudkiewicz. - Ale jak znam życie, raport jest raportem, a życie jest życiem...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Fuj! - współczuję mieszkańcom.
Jest wiele obszarów do zagospodarowania, zwłaszcza tego rodzaju działalnością, choćby ściana wschodnia.
Dlaczego rozmawia się o usytuowaniu tak uciążliwej dla mieszkańców i przyrody inwestycji akurat tu?!!
Protestujcie, wymuście na władzach odstąpienie od rozmów z Holendrem!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeżeli ktoś wyda urzędowa zgodę na powstanie takiej świniarni, to musi ustalić sposób zagospodarowania odpadów i tej gnojowicy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Parę informacji z portalu dla hodowców:

Obecność antybiotyków i innych preparatów medycznych w odchodach zwierząt przyczynia się do skażenia wód i gleb farmaceutykami oraz powstawaniem groźnych, odpornych na antybiotyki szczepów mikroorganizmów przedostających się do środowiska

wydzielający się z gnojowicy amoniak może zatruć system korzeniowy wschodzącej rośliny

Stosowanie gnojowicy zwłaszcza na terenach, gdzie występuje tucz przemysłowy, gdzie nie ma dostatecznej ilości gruntów mogących przyjąć dostateczne ilości tego produktu, jest dużym zagrożeniem dla środowiska
Gnojowica świńska jest szczególnie nieprzyjemna ze względu na większą ilość substancji zapachowych wydzielanych z ekstrementami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

a mnie gnojówki żal.... BIO- jedzonko dziś najcenniejsze - a więc gnojówka też....;))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

W normalnym świecie, jeżeli wbrew studiom projektowym inwestycja będzie szkodzić środowisku, to zostałaby decyzją administracyjną zamknięta. Ten Holender w swojej Holandii nie byłby bezkarny. A więc może warto znać przepisy I JE EGZEKWOWAĆ, nawet kończąc na Sądzie Najwyższym

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.