Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

63578 miejsce

Lubuskie. Zamknięto 90 procent sklepów z dopalaczami

W Lubskiem praktycznie zamknięto wszystkie sklepy z dopalaczami. - Cynizm sprzedawców dopalaczy jest niesamowity. Robią wszystko, aby utrudnić nam pracę i więcej sprzedawać trucizny – mówi wojewoda.

 / Fot. PAP/Piotr PolakLubuskie w ten weekend nie było odosobnione od innych części kraju. Już w sobotę po popołudniu atak przypuścili inspektorzy sanepidu wraz z policjantami. Kontrolowali i zaraz zamykali punkty z dopalaczami.

Na dzisiejszej konferencji prasowej, wojewoda lubuski Helena Hatka zapowiedziała, że walka będzie trwała do momentu, w którym dopalacze znikną z rynku. - Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której do obrotu dopuszczone zostaną substancje wprost zagrażające zdrowiu i życiu ludzi – stwierdza. - Nasze działania więc będą konkretne i zdecydowane.

W Lubuskiem, zgodnie z podanymi danymi, zamknięto w 9 powiatach łącznie 82 punkty z dopalaczami. - Ale to nie koniec akcji – oznajmiają urzędnicy Urzędu Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp. - Zostaną zamknięte wszystkie te miejsca, w których oferuje się środki psychoaktywne.

To są drastyczne kroki. Ścigany jest przede wszystkim wyrób o nazwie „Tajfun” i jego pochodne produkty. Używka ta powoduje drętwienie ciała, silnie przyspieszone bicie serca, zaburzenia w widzeniu, w końcu utratę przytomności.

- Bez względu, co w tych sklepach się znajduje, będą wszystkie zamknięte – informuje rzeczniczka prasowa zielonogórskiej policji, kom. Małgorzata Stanisławska.

W Lubuskiem, według danych jakie uzyskały Wiadomości24.pl, zarejestrowanych jest 87 firm zajmujących się handlem dopalaczami. Z kolei według otrzymanego komunikatu prasowego, rzecznika prasowego wojewody lubuskiego, Urszuli Śliwińskiej-Misiak, zamknięto łącznie 74 z 82 punktów sprzedaży dopalaczy. „Akcja przeprowadzona przez Wojewodę Helenę Hatkę we współpracy z policją i sanepidem przyczyniła się do zamknięcia na terenie województwa lubuskiego 90 procent punktów oferujących takie produkty” - czytamy w stosownym komunikacie.

Pozostałe obiekty, które uniknęły interwencji sanepidu i policji, jak udało się ustalić, właściciele samodzielnie chwilowo zamknęli.

W akcji przeciwko dopalaczom na terenie województwa lubuskiego, wzięło udział blisko 100 pracowników inspekcji sanitarnej i ponad 250 policjantów. Użyto 90 pojazdów. - Na taką akcję czekaliśmy od dość dawna – stwierdza zastępca Wojewódzkiego Inspektoratu Sanitarnego, Adolf Mek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 05.10.2010 22:26

No,to już wiemy:dopalacze-to trucizna,lecz jak być z Red Bull,czy Burn,przecież to taka sama otruta,lecz stoi we wszystkich sklepach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.