Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24321 miejsce

Ludzie bezdomni kontra dinozaury

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-12-20 12:12
  • Creative Commons

Zeszłoroczne mrozy obnażyły kompetencje nowego dyrektora Mops w Lubinie. Okazało się, że ta placówka była kompletnie nie przygotowana do pomocy osobom bezdomnym.

Klub Abstynenta Krokus w Lubinie / Fot. Roman StrojewskiMimo tego, że pomoc osobom bezdomnym jest obowiązkowym zadaniem gminy, tę grupę społeczną zbagatelizowano.

To obywatele musieli wziąć sprawy w swoje ręce. Sytuacją bezdomnych zainteresował się Zbigniew Rybak prezes klubu abstynenta Krokus w Lubinie. To on wraz z członkami klubu zorganizował tymczasową noclegownie na terenie klubu abstynenta. Nie bacząc na zmęczenie, członkowie klubu wraz z rodzinami dyżurowali całą dobę. Zaangażowali się także finansowo, często oddając swój ostatni grosz na posiłek dla bezdomnych. Sam prezes biegał po miejscowych śmietnikach, żeby napalić w piecu.W końcu zepsuł się piec i noclegownia została zamknięta.

Po nagłośnieniu w mediach przez prezesa klubu dramatycznego apelu, że brakuje już opału i środków, że będzie musiał zamknąć noclegownie, dopiero uaktywnił się MOPS, dał klubowi tonę węgla, jedną kołdrę oraz trochę odzieży.

Przypomnę jeszcze raz tutaj: Do zadań własnych z zakresu pomocy społecznej o charakterze obowiązkowym, realizowanych przez gminy, należy:
- Udzielanie schronienia, posiłku, niezbędnego ubrania osobom tego pozbawionym, w tym osobom bezdomnym.

Pomoc bezdomnym przez Klub Abstynenta "Krokus" była heroiczna. Przy bezdomnych często czuwał sam prezes Rybak, nie szczędząc sił, rozmawiał z nimi, opatrywał odmarznięte nogi. Bezdomni brali udział w mityngach dla alkoholików, niektórzy zdecydowali się na abstynencję.

Co zmieniło się po roku czasu? W podziękowaniu za heroiczną i bezinteresowną pomoc, ksiądz Krzyżanowski - proboszcz parafii przy której znajduje się klub, zabiera abstynentom klub w zamian oferując pomieszczenie, które klubowicze muszą sobie sami wyremontować i zaadaptować. W miejsce klubu powstaje ogrzewalnia dla bezdomnych czynna od 20.00 do 8.00. O godzinie 20.00 wchodzi do klubu, pracownik MOPS-u.

Klubowicze z opuszczonymi głowami wychodzą z klubu, mając jeszcze w pamięci ich pomoc bezdomnym w ubiegłym roku. Czują niesprawiedliwość losu. Większość z nich to ludzie, którzy próbują ułożyć swoje życie na nowo, na mityngu ładują swoje akumulatory jak mówią. Mityngi i wspólne spotkania pomagają im w zachowaniu trzeźwości a teraz ich trzeźwość została zagrożona.

W Listopadzie stowarzyszenie "Stop Arogancji" zaapelowało do Rady Miejskiej w Lubinie o zabezpieczenie w budżecie gminy środków finansowych na utworzenie noclegowni dla osób bezdomnych.

Na posiedzeniu komisji do spraw społecznych, dyrektor MOPS Stanisława Lewandowska wyraźnie dała do zrozumienia, że noclegownia w Lubinie nie jest potrzebna, ponieważ powstało w Lubinie koło Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta, tym samym znowu zrzucając zadania gminy na ruch społeczny. Priorytetem dla Pani dyrektor jest rozbudowa obecnego ośrodka MOPS, żeby pracownikom było wygodnie. A bezdomni, no cóż według Pani dyrektor, sami wybrali takie życie, więc mają co mają.

A Pan prezydent Raczyński forsuje w tym czasie postawienie 20 metrowych dinozaurów w Parku Wrocławskim za kilka milionów złotych, no cóż tych kilkudziesięciu ludzi to żadni wyborcy.

---
Autor: Roman Strojewski
Materiał ukazał się na stronie: http://lubin.miasta.pl/

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Dziś w nocy zamarzło na śmierć 14 osób...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.