Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Dłużnik to budowla podpierana za wszystkich stron. Taka budowla nie może runąć. Wierzyciele nie pozwolą jej paść. Straciliby nadzieję, że odzyskają swoje pieniądze. Dłużnik przypomina ciężko chorego. Ma wadę serca, galopujące suchoty, cierpi na chorobę nerek i nawala mu wątroba. Potem już wszystko jedno, czy do tych cierpień dołączy jeszcze zepsuty żołądek...
Sposób spędzania czasu przez emerytów w różnych krajach:Zobacz także:
Artykuły
(60)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(4.80)
Miejscowość: Warszawa / Zakopane | Kraj: Polska
O mnie: Zawód: dziennikarz, literat czyli Odyseusz z kompasem http://www.sadurski.com/satyra/marek-rozycki-jr.htm Ludzie potykają się nie o góry, lecz o krecie kopce!...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 01.05.2009 15:45
Powróćmy może do tekstu: "Ludzie Wspólnoty" i zagadnień w nim poruszanych. Szczególnie zależy mi na diagnozie współczesnych stosunków międzyludzkich - topieniu bliźnich w łyżkach wody... jako "sztuka dla sztuki"...
Klasyk ujął te przemiany w myśl, którą ubrał w słowa - wcale nie odświętne:
"Człowiek człowiekowi wilkiem -
Lecz ty się nie daj zwilczyć!
Człowiek człowiekowi bliźnim -
Z bliźnim się możesz zabliźnić!"
Lidia B. Borys 01.05.2009 13:33
Wiem że można, i o tę interpretację prosiłam. I mimo jasnej i czytelnej ustawy, Miasto - Dyrektor danej Placówki, nadal upiera się przy swoim. Odpowiedzią swoją odsyła do miasta powiatowego, a powiatowe interpretując prawidłowo, do miasta właściwego. Tematu głębiej poruszać nie będę, ale pewnie zastanawiasz się o co tutaj teraz chodzi. Więc Ci odpowiem....... Normalnie, chodzi o.......kasę.
Każdy patrzy na swój tyłek, na układy i żeby miał tylko dobrze. A inni...pfff
S. Korn. 01.05.2009 11:40
Diss
odnośnie interpretacji ustaw ... w swojej praktyce zawodowej miałam taką sytuację , musiałam zastosować przepis nowej ustawy i wg mnie przepis ten można było interpretować na dwa sposoby ... jedna interpretacja bardziej korzystna dla Obywatela , druga mniej ..... wykonałam telefon do znawcy przedmiotu, osoby znanej w kręgach prawniczych - wg niego należało przyjąć interpretację mniej korzystną i nie miał żadnych wątpliwości ......... ale ja je miałam dalej ---- więc wykonałam kolejne telefony aż dotarłam do legislatora w MF .... i co się okazało, zamiarem autorki tego przepisu była interpretacja korzystniejsza dla Obywatela... po tej rozmowie wydano na piśmie interpretację tego przepisu... mój klient był bardzo zadowolony ... :-)
Lidia B. Borys 01.05.2009 11:24
Sprawiedliwości nie ma i nie będzie, bo... no właśnie, liczą się wszędzie układy. Można powiedzieć, że ustawy różnie też są interpretowane, gdzie województwo, a co ja mówię!? nawet miasto, tam inny obyczaj. Tak, tak i z tym się spotkałam.
Na urzędników jak na razie nie ma mocnych i tak jak komu wygodnie, czytają ustawy.
Autor usunął profil 01.05.2009 10:59
Jadwigo, nie jestem naiwna czy nieżyciowa i wiem doskonale, że równe mamy tylko żołądki ;) Nie jestem apologetką naszej "komuny" ani wyznawczynią innej utopi. Jestem za sprawiedliwym wynagradzaniem nakładu pracy, odpowiedzialności, wiedzy, talentów. Nicol dała przykłady z naszego podwórka nieuzasadnionej i jak najbardziej frustrującej dla każdego człowieka, który ma odwagę być szczery, nierówności.
Autor usunął profil 01.05.2009 10:59
Nicol, bardzo trafne (retoryczne?...) pytanie.
" (...) los jednostki w naszym społeczeństwie - już nieomalże kuriozalnie - zależy od stanu posiadania; a także (o zgrozo!) - od wszelakich koneksji i słynnych układów, na które ponoć nie ma rady???; Pan Jan by rzekł, że tylko "jedni na drugich warczym - sposobem gospodarczym." (...)
Właśnie PO likwiduje "ustawę kominową" i namaszczeni wybrańcy władz powiązanych z kręgami biznesowymi oraz "układowcy", będą mogli zarabiać - tak jak prezesi spółek - 1-3 miliony dolarów rocznie. Natomiast obciążenia związane z egzystencją szarych obywateli - jeszcze znacznie wzrosną.
Dodajmy do tego, że już ponad 24,6 mln Polaków żyje w rodzinach, w których poziom dochodów jest niższy od minimum socjalnego przyjętego za granicę niedostatku, z czego blisko 5,8 mln żyje w warunkach skrajnego ubóstwa, czyli na granicy wyniszczenia biologicznego. Program PO i PSL zakłada, że to głównie ich kosztem dokona się ratowania finansów publicznych. (...) Marr
S. Korn. 01.05.2009 10:28
Tomek,
to chyba miłość wirtualna ? ... Ciekawe jaka Marian zareaguje na takie wyznania czynione wobec Jadzi. OJ! Może być gorąco na W24 .... :-))
A wracając do tematu. W naszym społeczeństwie są drastyczne dysproporcje , wielu z tych co jest przy żłobie ma pensje dochodzące do 700 000 złotych, gdy tymczasem prawnik po studiach zarabia 1 500 złotych , a renty czy emerytury w większości są głodowe , bo jak można wyżyć za 600 - 800 - 1000 złotych ... Nie pamiętam, żeby w PRL były w zarobkach aż takie dysproporcje , jakie są teraz w demokracji . Pytam w imię czego wolno tak upokarzać ludzi i czy wobec przejawów takiej nierówności można być obojętnym ?
Magdalena Nowakowska 01.05.2009 09:52
Panie Marku, kropla drazy kamien nie sila a nieustannym spadaniem.
Uwazam, ze poruszajac w swoich felietonach zawsze wazna problematyke spoleczna staje sie Pan naszym wspolczesnym wieszczem. Zycze Panu, aby ten glos byl slyszany jak najdalej i jak najwyzej. Politycy w zacisznych gabinetach tego nie dostrzegaja. Z tymi problemami trzeba obcowac, aby je moc tak umiejetnie, jak Pan to robi, demaskowac.8-)
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +260)