Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

32345 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 125pkt

Oceń:

Autor usunął profil

Ludzie wspólnoty


Dłużnik to budowla podpierana za wszystkich stron. Taka budowla nie może runąć. Wierzyciele nie pozwolą jej paść. Straciliby nadzieję, że odzyskają swoje pieniądze. Dłużnik przypomina ciężko chorego. Ma wadę serca, galopujące suchoty, cierpi na chorobę nerek i nawala mu wątroba. Potem już wszystko jedno, czy do tych cierpień dołączy jeszcze zepsuty żołądek...

Mój blok na osiedlu "Za Żelazną Bramą" w Warszawie / Fot. WikipediaSposób spędzania czasu przez emerytów w różnych krajach:
USA - butelka whisky i cały dzień na rybach,
Francja - butelka wina i cały dzień na dziewczynkach,
Polska - butelka moczu i cały dzień w przychodni.


Obecnie, póki co, do kontaktów z ludźmi nie pali mi się. W głowie zaś mam kilka żelaznych adresów ludzi-wspólnoty funkcjonujących w mym małym Państwie Celów. Termin rozszyfruję za chwilę...

Na mym biurku /stoi? leży?/ martwa natura: stareńki laptop, biografia Al Capone’a, pastylki Alca Prim, gazety, pisma, zdjęcie /autoportret?/ Zielonego Kota w butach uszytych przez Cech Życzliwych, zapiski, notatki. Właśnie przeglądając te szpargały, natrafiłem na kilka zdań, które wypisałem z polemiki Bronisława Łagowskiego pt. „Fromm, czyli etyka na opak”, a pomieszczonej w krakowskim „Zdaniu”:

„Autor „Ucieczki od wolności” proponuje nam etykę na opak: wiele z tego, co on umieszcza po stronie „mieć” i potępia, w gruncie rzeczy jest cenne. Człowiek, który posiada - informację, umiejętności, stanowisko, dom, poglądy czy warsztat pracy jest społecznie i cywilizacyjnie wartościowszy niż ktoś, kto wnosi do świata tylko patos osobowości. To właśnie nieposiadanie powinno być podejrzane z moralnego punktu widzenia, ponieważ pociąga za sobą nieodpowiedzialność”.

Ponieważ czuję się podejrzany... reaguję. Na chłopski rozum, czyli logicznie rzecz ujmując, autor ma rację: los jednostki w naszym społeczeństwie - już nieomalże kuriozalnie - zależy od stanu posiadania; a także (o zgrozo!) – od wszelakich koneksji i słynnych układów, na które ponoć nie ma rady… Pan Jan by rzekł, że tylko „jedni na drugich warczym - sposobem gospodarczym.” Jednak mój punkt siedzenia określa nieco odmienny punkt widzenia. Faktem jest jednak, że stan posiadania jeszcze dla bardzo, bardzo wielu spośród nas - jest obcy. Ja jednak żyję wśród LUDZI-WSPÓLNOTY, o czym wspomniałem na wstępie. Myślę tu o wspólnocie towarzysko-ekonomiczno-blokowej. Korzystam zaś /proszę mi wybaczyć wyrażenie/ ze zjednoczonych stanów posiadania owej wspólnoty. Tylko w masie jestem w krasie!

Zobacz także:

Marek Różycki jr. OFFline profil autora

Autor: Marek Różycki jr.

Napisz do autora

Artykuły (60) Galerie (7) Średnia ocen (4.80)

Miejscowość: Warszawa / Zakopane | Kraj: Polska

O mnie: Zawód: dziennikarz, literat czyli Odyseusz z kompasem http://www.sadurski.com/satyra/marek-rozycki-jr.htm Ludzie potykają się nie o góry, lecz o krecie kopce!...

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 45

Sortuj komentarze:

Anna Snochowska 11.05.2009 17:49

Ocena: Ocena pozytywna 76 Ocena negatywna 78

Duży plus za bardzo ciekawy materiał:))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 05.05.2009 21:59

Ocena: Ocena pozytywna 93 Ocena negatywna 71

po prostu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 05.05.2009 00:35

Ocena: Ocena pozytywna 86 Ocena negatywna 80

Aniu, ja tylko i wyłącznie - na swój sposób - opisuję rzeczywistość, która coraz bardziej mnie otacza, wręcz już dusi za gardło - ta kołtuneria, hipokryzja, układy, kolesiostwo, głupota do n-tej potęgi. Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anna Sobol 04.05.2009 23:59

Ocena: Ocena pozytywna 81 Ocena negatywna 75

+ bo pióro jak zawsze świetne, ale generalnie mam dosyć narzekania na rzeczywistość, która i mnie dopieka w postaci złośliwych lokatorów mojego bloku - wolę zatem działania zmierzające ku zmianom, lub umilające trudną egzystencję i chętniej widziałabym talent Marka wprzęgnięty w jakąś artystyczną, albo społeczną działalność, niż kontestujący ciągle parszywe strony rzeczywistości, które były, są i będą..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicja Pływaczyk 03.05.2009 20:04

Ocena: Ocena pozytywna 90 Ocena negatywna 84

Podoba mi się właściwy dystans do wspólnoty :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Monika Ciwis 02.05.2009 17:07

Ocena: Ocena pozytywna 68 Ocena negatywna 77

Przerażający i jakże prawdziwy obrazek naszej polskiej, współczesnej rzeczywistości! Dokąd zmierzamy po dwudziestu latach "rozwoju" systemu demokratycznego i pięciu latach unijnego bytu? Oczywisty plus za umiejętne ukazanie przywar naszego społeczeństwa! Łapka jest, więc coś nie zaskoczyło. Sprawdźmy teraz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 02.05.2009 00:12

Ocena: Ocena pozytywna 84 Ocena negatywna 80

Sama kwintesencja "postaw obywatelskich" polskiej nacji ! Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeusz Śledziewski 01.05.2009 21:57

Ocena: Ocena pozytywna 78 Ocena negatywna 79

Beznadzieja


Ręce opadają,
„Mózg staje”,
Serce mdleje.
Jak patrzy się na to,
Co w Polsce się dzieje.
Kołtun na kołtunie
W polityce siedzi.
Nie zajmuje się Państwem
Lecz jeden drugiego śledzi.
Niech tylko jeden coś zaproponuje,
Drugi, bezmyślnie, zaraz storpeduje.
Obrzuca błotem, jeden drugiego.
Ten tego a tamten tamtego.
I tak wokoło, bez opamiętania.
- Nie ma widoków na koniec szarpania.
A oczyszczenie obrzuconych brudem
Będzie – dla palestry – graniczyło z cudem.
Skłębione myśli nie dają mi spokoju.
- Dlaczego – w polityce – tyle bagna, gnoju?
Skąd tyle nienawiści u nich się spotyka?
Aby za wszelką cenę zniszczyć przeciwnika.
Stawiają na szali swój dorobek życia
A honor i cnota to płaszcz do przykrycia.
Nigdy, jednak płaszcza tego im nie staje.
- Wciąż nikczemność i podłość spod niego wystaje.
Myśli bez przerwy szarpią moją głowę
- Może jakieś czarty zawarły umowę,
Aby skłócić wszystkich z politycznej sceny?
By skoczyli na się, jak na padlinę hieny.
Może i jest w tym działanie złych mocy.
Jak to pogodzić jednak z wzywaniem pomocy
Boskiej, przez różnych czołowych działaczy,
Którzy należą, również do grona pieniaczy.
Mimo naporu myśli z każdej strony.
Nie masz na horyzoncie nikogo do obrony
Praw ludzkich i boskich, co ludziom wyznaczają
Miarę w życiu, prostują drogi i przejście ułatwiają.
Przejście pośród zagrożeń czyhających
Na biednych, jak i tych na szczycie stojących.
Spośród wielu wybrałem tę myśl jedyną,
Która mi oznajmiła co jest przyczyną
Stanu w jakim znalazła się polska demokracja.
Ta przyczyna zwie się – z łacińska – degeneracja.
Która już w genach pradziadów powstała
I w postaci „Liberum Veto” po sejmach szalała.
Dzięki czemu dwa wieki jęczeli w niewoli.
I mimo tych doświadczeń Polak, jak swawolił,
Tak nadal swawoli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lidia B. Borys 01.05.2009 16:33

Ocena: Ocena pozytywna 75 Ocena negatywna 81

... no nie ma... Więź międzyludzka stopniowo zanikała i znikome ślady jeno zostały.
A pamiętam doskonale jak będąc dzieckiem, ludzie do siebie życzliwsi byli i jeden drugiemu pomagał.

Ale wtedy, to były całkiem inne czasy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 01.05.2009 15:47

Ocena: Ocena pozytywna 83 Ocena negatywna 76

"Ostatnie lata sprawiły, że nasze społeczeństwo zostało podzielone, zdezintegrowane, mocno rozbite a ludzie ludziom, rodacy rodakom(!) - zgotowali piekło na ziemi. Nie ma śladu więzi ani solidarności międzyludzkiej." Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.