Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

111175 miejsce

Ludzie zejdźcie z drogi, bo listonosz jedzie

Pamiętam Skaldów i piosenkę "Medytacje wiejskiego listonosza". Myślę, że starsze i średnie pokolenie jeszcze ma w uszach słowa- "ludzie listy piszą". Teraz ludzie piszą SMS-y, ale jednak piszą i to jest piękne.

plik listow / Fot. opracowala St. ZdrodowskaSzukałam kontaktów z Polonią na świecie, aby się dowiedzieć jak inni radzą sobie z emigracją, albo - jeśli ktoś sobie życzy - z tą dobrowolną banicją. Tak trafiam na gazetę "Listy z daleka".

Pomyślałam sobie, że taką nazwę dla czasopisma mogłaby wymyślić tylko kobieta i nie pomyliłam się. Nasze polskie kobiety od pokoleń musiały wychowywać bohaterów, bo kim innym mieliby być ich synowie i córki, a na emigracji pilnują tej tercji serca, co w nim Polonez Ogińskiego gra.

"Listy z daleka" siedzibę mają w Belgii, a swoje wici na całym świecie. Być może nie doceniamy tak naprawdę gazet emigracyjnych, a one - proszę mi emigrantce wierzyć - spełniają rolę niesamowicie ważną i szkoda, że odnośne władze nie zawsze to zauważają.

Szybko wysłałam do tej gazety mój artykuł - Emigrować to prawie jak umrzeć oraz wierszyk na okrasę i czekałam co sie stanie.
Naturalnie w odpowiedzi otrzymałam email. Elektroniczny list szybki jak sto diabłów i miły, jak list z daleka, że zapomniałam o braku koperty, odręcznego pisania i tej całej nostalgii, za którą tęsknię coraz bardziej.

Ludzie nie mają teraz czasu na pisanie listów, na kilka ciepłych słów dla siebie. Biegają z antenkami na głowie nie zauważając, że robi się wieczór.

Nic więcej nie napiszę o "Listach z daleka", niech czytelnik sam poszuka i przeczyta, nich przeżyje ten lot pocztowych gołębi .Troche romantyzmu potrzebujemy i to nie prawda, że nowoczesność ma nam odebrać resztę fantazji. Nieprawdą jest też to, że jesteśmy tacy strasznie wyemancypowani, wszystko mamy na komputer i programy.

W tej pieruńskiej cybernetyce jest chaos, bo z niego powstała cała cybernetyka, ale w zwykłym życiu potrzebujemy zwyczajnych ludzkich uczuć i po to są "Listy z daleka" Pani Leokadii.

Pozdrawiam Panią Leokadię od nas emigrantów z Niemiec. Z wielkim szacunkiem i uznaniem dla całej redakcji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Emigrować to trochę jak umrzeć
von Stanislawa Zdrodowska, Mittwoch, 31. August 2011 um 20:13

2011-03-27 11:39, aktualizacja: 2011-03-27 11:39:16 Creative Commons

Ile razy można się narodzić i ile razy umrzeć. Okazuje się, że człowiek ma taką niesamowitą siłę do odradzania się, jak ogon jaszczurki. Czuje się trochę gorzej niż jaszczurka, bo ona to dostała w prezencie od biologii.

Odradzać się trzeba się nauczyć. Polacy to szczególny naród. Upadał i powstawał, a teraz trzeba emigrować, po marzenia po chleb po egzystencję. Ciągle obiecywać sobie powrót i nie wrócić nigdy.

Zamknięte drzwi stają się obce i muszą być obce, bo jak inaczej? Często pytam ludzi mieszkających tu i tam i w końcu wszędzie nie u siebie, kiedy wracasz? Na to pytanie wszyscy jak jeden mąż odpowiadają, jak pójdę na emeryturę.

Czy wobec tego nasza ojczyzna ma być wylęgarnią siły roboczej, pojemnikiem na embriony, domem starców. Nie jesteśmy nawet narodem koczowniczym, bo to by ratowało nam wiele wartości, ale jak wytłumaczyć dziecku gdzie pojechał tatuś, mamusia, dlaczego nagle musi isć do szkoły, w której nikt nie chce się z nim bawić?

Nie wiem co takiego pięknego jest w określeniu jestem obywatelem świata, obojętnie jaki autorytet to wymyślił. Nie ma kary za wynarodowienie? Nie ma litości dla ludzi. Wiem, że temat jest trudny dlatego zapraszam tęgie głowy do dyskusji.

Dlaczego musiałam wyjechać ze swojego kraju, kto wykopał mnie z gniazda? Jeśli zrobiłam to sama, to znaczy, że musiałam wybierać. Teraz już nie mogę wybierać. Teraz to tak, jak bym trochę umarła i to wcale żadne patetyczne słowa, ale cholernie toporna prawda.

Gdybym jeszcze raz mogła decydować o swoim życiu. Tam za kotarą stoi mój wróg, a ja nie wiem jak z nim walczyć.

Do usłyszenia emigrantka na powrót donikąd.

Komentarz został ukrytyrozwiń
adullo
  • adullo
  • 31.08.2011 19:53

listy z daleka tak nazywa sie gazeta polonijna , nostalgicznie, rzeczywiscie @web.de

Komentarz został ukrytyrozwiń
xxxx
  • xxxx
  • 31.08.2011 13:33

wiadomo tylko pieniedzy

Komentarz został ukrytyrozwiń

w niemczech boje sie listonosza zawsze chca pieniedzy albo wrzucaja jakies smieci

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.