Przed Wami wywiad z łódzkim raperem Marcinem „WuWunio” Sprusińskim, który zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań z typowym dla siebie luzem i dystansem. Poznacie m.in. jego inspiracje i odkryjecie kilka ciekawych wątków biograficznych!
Naprawdę nazywa się Marcin Sprusiński, jednak głównie znany jest jako WuWunio lub Kapitan Kajdan. Łódzki raper nie uznający żadnych świętości, żadnego tabu, uskuteczniający nieustającą szyderę i sarkastyczne podejście do otaczającej nas rzeczywistości. Czarne poczucie humoru, wyśmiewanie każdego tematu, satyryczne podejście do muzyki i niezmienny brak szacunku dla pieniędzy, to główne cechy tego szalonego osobnika.
Skąd wziął sie pomysł na Ambulans?
Pomysł zrodził się przez przypadek, jak zawsze zresztą. Dogadałem się bardzo dawno temu z Sir Michem, że zrobimy razem wspólny kawałek na walentynki 2010. Umawialiśmy się kilka razy, to się ciągle przedłużało, a w końcu, gdy już go nagraliśmy i zmiksowaliśmy, było dawno po tymże święcie. Ja do tego minisingla chciałem dołożyć kilka niepublikowanych wcześniej utworów. W końcu pojawił się pomysł, by zrobić z tego pełnoprawny mixtape. Dograłem kilka nowych numerów i gotowe.
Czy w takim razie możemy spodziewać się czegoś walentynkowego w tym roku?
Nie ma takich planów. Dogadywałem się wstępnie z Yabolem, by stworzyć „W Czoko Jest Spoko 2”, ale jak na razie nic w tym temacie nie słychać. Szkoda.
Czy byłoby to coś na wzór swojej poprzedniej części?
Trudno powiedzieć, bo na razie tylko raz na ten temat rozmawialiśmy. Tematycznie z pewnością byłoby to samo, a co do samej muzyki, to Yabol ma jakiś inny pomysł. Pożyjemy zobaczymy. W Czoko Zawsze Spoko!
Jak długo pracowałeś nad Ambulansem?
Kawałki są z przedziału 2008-2010, ale tak naprawdę nad tym projektem pracowałem w sumie wiosną 2011 roku. Tak jak mówiłem, jest to kompilacja niepublikowanych utworów, remixów i nowych rzeczy nagranych specjalnie na tę produkcję. Druga część będzie zawierać same premierowe produkcje.
Czym różni sie Ambulans od Twoich poprzednich projektów?
Nie mam pojęcia. To pytanie raczej do słuchaczy, a nie do mnie. Na pewno każdy kolejny projekt jest lepszy od poprzedniego i tak samo będzie z następnymi. Dopóty masz przeświadczenie, że jesteś w stanie zrobić coś lepszego, dopóki to, co robisz, ma sens. Jeśli kiedyś stwierdzę, że już nic lepszego nie zrobię, odłożę mikrofon w kąt i zajmę się garncarstwem.