Facebook Google+ Twitter

"Ludzkie gadanie" - Szabłowska i Szewczyk o polskiej piosence

"Mamy fantastycznych kompozytorów, tekściarzy, poetów i artystów... Na ich piosenkach wychowały się pokolenia. Piosenka to dobro kultury" - tłumaczy Maria Szabłowska w książce "Ludzkie gadanie".

okładka / Fot. wydawnictwo ZnakBardzo lubiłam program "Wideoteka dorosłego człowieka", prowadzony przez Marię Szabłowską i Krzysztofa Szewczyka. Można było nie tylko posłuchać polskich przebojów, lecz także wywiadów z ciekawymi gośćmi. Wśród nich byli m.in. Irena Jarocka, Irena Santor, Halina Frąckowiak, Danuta Rinn, Izabela Trojanowska, Violetta Villas, Andrzej Dąbrowski, Jarosław Kukulski, Jerzy Połomski oraz Krzysztof Krawczyk. Dlatego ucieszyłam się, gdy w moje ręce trafiła książka tego niezwykłego duetu telewizyjnego.

"Ludzkie gadanie" to rozmowy Marii Szabłowskiej i Krzysztofa Szewczyka o największych wydarzeniach muzycznych, które miały miejsce w drugiej połowie XX wieku. Jednak nie jest to tylko książka o piosenkach, autorzy przemycają przy okazji obraz polskiej rzeczywistości z czasów PRL-u, która miała swoje wady i zalety. Wszystko to przeplatane jest wywiadami Marii Szabłowskiej, które przeprowadziła m.in. z Tadeuszem Nalepą, Haliną Frąckowiak, Sewerynem Krajewskim i Czesławem Miłoszem.

Książka została podzielona na 6 rozdziałów, z których każdy ma interesujący i intrygujący tytuł: Fruwa twoja marynara, Radio Luksembourg i Studio Rytm, Radiowe początki. Czy istnieje życie pozaradiowe? Dysko story i straszliwa siła skarpetek, Najweselszy barak w całym obozie, "Szklana pogoda, szyby niebieskie od telewizorów".

Skąd pomysł na taki tytuł książki? "Ludzkie gadanie" to piosenka napisana przez Agnieszkę Osiecką, zaśpiewana przez Marylę Rodowicz i Seweryna Krajewskiego. Doskonale oddaje ona nastrój książki. Najbardziej ten fragment:

A potem siadamy tuż przy kominku
i długo gadamy, że to, że sio...
Tak samo jak ten tłum na rynku jak ten tłum,
pleciemy - co kto, kto kiedy, gdzie kto...


Dlaczego akurat ta zwrotka? Jak tłumaczy Krzysztof Szewczyk: przecież siadaliśmy u ciebie w domu przy kominku i wspominaliśmy czasy słuszne i te mniej odległe. Z tych rozmów powstała nasza książka. Na pewno jest co wspominać, gdyż duet ten towarzyszył początkom polskiego bigbitu i zarażał Polaków miłością do rock and rolla.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.