Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

56195 miejsce

Ludzkie oblicze wojny - recenzja "Jeńców" Artyoma Antonova

Grupa niemieckich jeńców zostaje zesłana w głąb Syberii. Czy pod "opieką" radzieckiego oficera mogą odnaleźć cokolwiek innego niż śmierć?

 / Fot. oficjalny plakatFilmy o tematyce historycznej mają to do siebie, że z reguły obciążone są indywidualnymi przekonaniami autora. Koloryzowanie faktów przybiera na sile, gdy docieramy do wydarzeń nie tak odległych, będących często jeszcze w pamięci znacznej części społeczeństwa. Gdy mówimy w dodatku o twórczości, ocierającej się o tematykę wojenną, wówczas niezwykle łatwo o wypaczony obraz rzeczywistości.

Z tymi wszystkimi przeszkodami niezwykle subtelnie i umiejętnie zmierzył się Artyom Antonov. W filmie "Jeńcy" (alternatywny tytuł - "Półmgła") producenci ukazują nam losy jednego z radzieckich oficerów, który za przewinienia zostaje zesłany do niewielkiej wsi Półmgła na niedostępnej, zapomnianej wręcz północy kraju. Korzystając z niewolniczej pracy niemieckich jeńców wojennych, wraz z garstką żołnierzy radzieckich ma wznieść wieżę umożliwiającą łączność radiową. Początkowo wszystko odbywa się według ustalonego planu. Wkrótce jednak śmiertelnie niebezpieczna tajga, głód, zimno i zwyczajna bieda zaczyna zacierać granicę między "dozorcą", a "niewolnikiem". Okazuje się, że tam, gdzie nie dociera wielka polityka, a głowę zaprząta chęć zwykłego przeżycia w skrajnie niekorzystnych warunkach - nieważnym staje się to czy ktoś bił pokłony przed swastyką, czy sierpem i młotem. Żołnierze, których dzieli skrajna nienawiść, odnajdują ludzką istotę nie tylko w nieprzyjacielu, lecz także w samych sobie.

Antonov poruszył również problem, z którym ma odwagę zmierzyć się niewielu. Nie ma tu bowiem wartkiej akcji, rozbudowanych scen bitew, pospiesznego zmieniania magazynków z oddechem wroga na karku. Nie jest to jednak potrzebne, by pokazać oblicze wojny, z którym spotyka się całe społeczeństwo, a nie stosunkowo nieliczna grupa na danym froncie. Antonov ukazuje samotne kobiety, których mężowie nigdy nie wrócą. Ich dzieci, które nigdy już nie zobaczą bądź nawet nie widziały ojca. Wsie wyludnione z mężczyzn i mieściny skazane na powolne wymazywanie z mapy świata.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.