Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1723 miejsce

Ludzkie prochy zamienione w cenny diament

Ludziom zamarzyło się, żeby po śmierci zmienić się w drogocenny kamień. Prawie co miesiąc, ze Szwajcarii do Niemiec wracają spopielone zwłoki, kilku zmarłych osób. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że zamiast prochów w ręce krewnych trafia diament...

Gotowy oszlifowany diament 0,4 karata, kiedyś żywy człowiek, po śmierci kremowany i zamieniony w drogocenny kamień. / Fot. Wikipedia CommonsW wielu regionach świata grzebanie zmarłego odbywa się nadal w wielowiekowym rytuale danego kraju. Grzebanie zwłok zmarłego w ziemi miało miejsce już w epoce kamiennej. Pierwotnie, jak dowodzą tego papirusy, ludzkość zaczęła tworzyć zamknięte skupiska – osiedla. Zakopywanie w ziemi zmarłego w obrębie takiego skupiska, W Niemczech cmentarze toną w zieleni, stanowią oazę ciszy i skupienia. Zdjęcie grobu na cmentarzu centralnym we Frankfurcie nad Menem. / Fot. Wikipedia Commonsmiało znaczenie symboliczne i magiczne. Z biegiem wieków uznano jednak, że właściwszym miejscem wiecznego spoczynku będzie miejsce przykościelne.

Tak zaczęły powstawać cmentarze parafialne, zarządzane przez plebanów, co powodowało częste utarczki na tle wyznaniowym. Utarczki zrodziły potrzebę utworzenia odrębnych cmentarzy wyznaniowych. Jednak z upływem czasu nawarstwiały się problemy braku wolnego skrawka ziemi. Wtedy zaczęły powstawać cmentarze komunalne, zarządzane przez czynniki laickie, przeznaczone dla wszystkich wyznań religijnych.

Fragment najstarszej części cmentarza centralnego we Frankfurcie nad Menem, sprawiający wrażenie zacisznego parku. / Fot. Wikipedia CommonsW Niemczech cmentarze różnią się znacznie od polskich, groby są tu płaskie o ściśle wyznaczonych gabarytach, niezwykle zadbane. Każdy cmentarz sprawia wrażenie oazy zieleni i zarządzany jest przez skrupulatną administrację. Ale jak w każdym mieście, czy wiosce, także tu powstaje problem wolnego skrawka ziemi dla pochówku. Dlatego ostatnio coraz więcej osób decyduje się po śmierci na spopielenie.

Kremacja polega na spopieleniu zwłok w wysokiej temperaturze w specjalnym piecu sterowanym przez komputer. Pierwszą taką współczesną spalarnię w Europie uruchomiono w Mediolanie w 1873 r. W Polsce, do niedawna, ta forma grzebania zmarłych nie była praktykowana. Przez lata przeciwna temu była religia katolicka, a po II wojnie światowej palenie zwłok kojarzyło się z ludobójstwem. Dlatego zaraz po wojnie istniejące w wielu miastach krematoria zostały od razu zburzone.

Kremacja zamiast unicestwić nieboszczyka – stwarza go na nowo i czyni zdolnym do wejścia w nowe życie – z prochu powstałeś i w proch się obrócisz. O kremacji decydują przede wszystkimWizja przyszłości. Kolumbarium naziemmne na jednym z niemieckich cmentarzy. / Fot. Wikipeia Commons względy higieniczne oraz szczupłość miejsc na cmentarzach. Urnę z prochami można pochować w grobie ziemnym, krypcie ziemnej, kolumbarium, rozsypać w ogrodzie pamięci lub na morzu.

W Europie rozpowszechniła się ostatnio nowa opcja symbolu pamięci. Przed paroma laty na Międzynarodowym Salonie Sztuki Pogrzebowej w Paryżu pokazano różnej wielkości i form diamenty, jakie powstały ze spopielonych ludzkich zwłok. Byli zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy. Pierwsi przemawiali za pamiątką, symbolem wiecznej miłości i osobistych relikwii. Przeciwnicy przewidywali spory rodzinne, komu diament, komu dom, komu hektary, czy oszczędności na koncie. Wreszcie ktoś z rodziny, nie znając dokładnego pochodzenia drogocennego diamentu, mógłby go oddać pod zastaw w lombardzie? Takie przykre zdarzenie miało miejsce we Francji.

Urny mają przeróżne kształty, wykonane z różnych trwałych materiałów. / Fot. Wikipedia CommonsPo kremacji zwłok pozostaje od dwóch do trzech kilogramów prochów, do „wyhodowania” diamentu wystarcza zaledwie pół kilograma. W naturze taki proces przekształcenia trwa miliony lat, przy użyciu specjalnej technologii zaledwie dwa tygodnie. Diament to odmiana węgla krystalicznego, najtwardszy ze wszystkich minerałów i najcenniejszy kamień szlachetny.

Nowa opcja od razu wywołała ożywione zainteresowanie, wielu ludziom zamarzyło się po śmierci być zamienionym w najcenniejszy kamień szlachetny. Na tych konotacjach zarabia w Europie pewna szwajcarska spółka. W Niemczech koszt pochówku szacuje się w granicach 10 – 20 tys. euro. Diament ze spopielonych zwłok (0,4 karata) kosztuje zaledwie 5.500 euro. Wystarczy wysłać w zapieczętowanej urnie oczyszczone i poddane analizie prochy. Podobnie jak nie ma identycznych linii papilarnych, nie ma identycznych prochów. Każdy człowiek jest inny, dlatego staje się też niepowtarzalnym diamentem. Nic dziwnego, iż niemal każdego miesiąca powraca ze Szwajcarii do Niemiec kilka gotowych diamentów z ludzkich prochów Jednak nie każdy ma odwagę po śmierci dać się zamienić w drogocenny kamień, noszony potem przez pokolenia z godnością i szacunkiem na palcu w oprawie pierścionka lub sygnetu! Wolimy jednak tradycyjny pochówek i powolne zjedzenie przez robaki w ziemi.

Oprac. częściowo na podst.
www.wikipedia-Krematorium
Krematorium der Stad Düsseldorf
Bild-Zeitung "Wertvolles Andenken nach dem Tod"

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Dziękuję za wszystkie komentarze.
Pozdrawiam serdecznie miłe panie

Komentarz został ukrytyrozwiń

To bardzo ciekawy artykuł 5+

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.06.2010 19:41

Coraz więcej ludzi odchodzi już od tradycyjnych pochówków i to bardzo dobrze,na moją wyobraźnię źle działa chowanie ciała w ziemi i wszystko to co dalej.....ale już zamiana w diament w moim przypadku nie musi nastąpić...:) świetny artykuł, pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe, czy myśli związane z naszym przodkiem biegną tymi samymi torami, gdy stoimi nad grobem lub, gdy wpatrujemy sie w diament?
Względy higieniczne odgrywają tu też niebagatelną rolę, wystarczy wspomnieć niedawną powódź i zanieczyszczenie środowiska po przejściu wody przez cmentarze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo interesujący artykuł, jak widać marzenia ludzkie nie znają granic. Zamienić się w diament po śmierci brzmi to jak bajkowa opowieść. Dla mnie osobiście największa wartością jest nasz Duch czy nasza Dusza. Są ludzie dla których ciało jest ważnym elementem tak za życia jak i po śmierci, jak widać z powyższego tekstu ciało ludzkie może stać sie rodzinnym klejnotem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.