Pozycja materiału w rankingach:
Kontrowersyjny w Niemczech doktor Gunter von Hagens, nazywany powszechnie "dr Tod" - "Śmierć", poza organizowaniem publicznych pokazów spreparowanych ludzkich zwłok, ostatnio zajmuje się również sprzedażą w internecie poćwiartowanych szczątków.
"To niezwykle irracjonalny pomysł" - tak oceniły go niemieckie media. Gunter von Hagens wpadł na pomysł sprzedawania ludzkich zwłok, poćwiartowanych lub w cienkich płatach jak plasterek szynki. Ceny kształtują się różnie. Na przykład kolekcja składająca się z szesnastu cienkich transparentnych płatów: głowa, szyja, tułów i kończyny (standard krucho-łamliwy), kosztuje 1.400 euro. Taka sama kolekcja, ale utwardzona, niełamliwa dostępna jest w cenie 2.800 euro. Można też zamówić pojedyncze części tułowia w cienkich plastrach. Jednak cena zależy wtedy od wagi zmarłego i wynosi przeciętnie 350 euro. Jeśli nieboszczyk za życia miał nadwagę, która przekraczała 210 kilogramów, wtedy cena wynosi już 2.500 euro.
Cena wahać będzie się w granicach 60 tys. euro, a na zrealizowanie takiego zamówienia trzeba będzie poczekać blisko rok. W zanadrzu „doktor Tod” ma jeszcze jeden niecodzienny pomysł. Pragnie preparować zwłoki czworonogów. Jego zdaniem, zamiast grzebać w ziemi zwierzaka, lepiej zamienić go w transparentny płat i na pamiątkę powiesić na ścianie w pokoju. Cena takiego zabiegu technologicznego wynosi 460 euro.Zobacz także:
Artykuły
(78)
Galerie
(40)
Średnia ocen
(4.26)
Miejscowość: Frankfurt am Main / Gliwice | Kraj: Niemcy / Polska
O mnie: W życiu każdy powinien wykorzystać swoje pięć minut. Pragnę, by moi najbliżsi w rodzinie mieli pewność, że nie oddaję życia walkowerem.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
marta mielnicka 23.08.2011 16:41
boze jak mozna tak zbeszczescic zwloki ludzi a zwlaszcza tego malszka. sama jestem matka i w zyciu bym nie pozwolila aby z mojego nienarodzonego dziecka zrobiono jakis eksponat to jest poprostu chore tych ldzi co oddaja tam zwloki i tych co je beszczeszcza powini skazac
Rajmund Czok 09.03.2011 17:59
Informacja dla Pani Marty Jemmer. Podczas okupacji myłem się na codzień mydłem o nazwie "Riff", wtedy jeszcze nie wiedziałem, że produkt składał się z gliny i ludzkiego tłuszczu. O tym dowiedziałem się dopiero po wojnie.
Krystyna Wierzbicka 09.03.2011 15:13
@Led
..."jakże cienka jest granica dla niektórych ludzi pomiędzy sztuką a rzadkim g*wnem. No pewnie zaraz pan powie że skoro jest demokracja to i g*wno może być sztuką. heheh możliwe ;) "
Ale to już było :)
Gówno artysty (wł. Merda d’artista) – znane dzieło włoskiego artysty Piera Manzoniego, którego inspiracją były prace Marcela Duchampa.W maju 1961 roku Manzoni zapakował swoje odchody do 90 ponumerowanych puszek. Każda zawierała po 30 gramów ekskrementów i była opatrzona etykietą z nazwą Gówno artysty (w języku włoskim, angielskim, francuskim i niemieckim). Manzoni sprzedał je za cenę ich wagi w złocie.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Piero_Manzoni
http://pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3wno_artysty
Piotr Wierzbicki 09.03.2011 14:45
No i Panie LED, kilka postów wyżej ma Pan wyjaśnienie. Posiadam wiele tomów atlasów anatomicznych i mogę z całą stanowczością potwierdzić, że student uczący się z atlasu niewiele się nauczy a fachowcem będzie miernym. Gdyby eksponaty Von Hagena były miernej jakości, jego wystawy nie osiągałyby wielkiej popularności i setki tysięcy zwiedzających.
Ratomir Wilkowski 09.03.2011 14:23
I jeszcze odnośnie szumnej tzw. "godności ludzkiej"... Znacznie mniej szkodzi jej tego rodzaju wystawa, niż np. znęcająca się nad swoim paroletnim dzieckiem matka (jak np. opisane tu: link ).
Ratomir Wilkowski 09.03.2011 14:20
Czy osoba idąc ana taką wystawę, nie wie na co się wybiera? Czy ktoś kogoś zmusza do kupienia na nią biletu? Osobiście na taką wystawę bym się nie wybrał, ale jeśli ktoś ma życzenie, to jest to wyłącznie jego sprawa.
Ratomir Wilkowski 09.03.2011 14:17
...I dla tego przyszli medycy zmuszeni byli pokątnie do przeprowadzania sekcji zwłok, by się czegokolwiek o ludzkim ciele dowiedzieć. ;)
Marta Jenner 09.03.2011 14:07
W kwestii relikwii zgadzam się ze zdaniem ks. Krzysztof Mądela, który stwierdził, że "takie zabiegi duszpasterskie Kościół stosował w średniowieczu, gdy niewielu ludzi potrafiło czytać i pisać, a ich wiedza o świecie była magiczna."
levy 09.03.2011 09:48
Płód bez wątpienia zginał tragicznie wraz z rodzicielką. To takie oczywiste. Dusza już jest w niebie.
Relikwie to co innego, to odpusty najmądrzejszego na świecie kościoła :)
Led 09.03.2011 09:04
Panie Wierzbicki, Znowu widzę durne podpieranie przez pana swoich argumentów chyba troche wypatrzoną "demokracją" (podobnie było z rowerami na chodnikach) Co robi zatem ten malec w ciele tego "zombi"? to jest ta pańska demokracja?
zadziwiające jak różni są ludzie. dla mnie taka rzecz nie powinna mieć miejsca. dla mnie jest to zwykłe bezczeszczenie zwłok ludzkich. Ten doktor wraz z swoimi zwolennikami nazywa to sztuką. ludzkie ciała jeżdżą po świecie gdzie organizowane są wystawy... sztuka. jakże piękne to są widoki. w sam raz na wystawy. W dodatku ten ktoś wpadł na pomysł handlowania zwłokami jak szynką. Czy to jest ta demokracja? gdzie tu etyka? gdzie godność ludzka?
jakże cienka jest granica dla niektórych ludzi pomiędzy sztuką a rzadkim g*wnem. No pewnie zaraz pan powie że skoro jest demokracja to i g*wno może być sztuką. heheh możliwe ;)
Donald Pottier i jego jet car, czyli...6 tys. KM. Zobaczcie sami!
(odsłon: +887)