Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5102 miejsce

Łukasz Jakóbiak dla W24: Zaprosiłem Tuska i Kaczyńskiego

Łukasz Jakóbiak, prowadzący znany internetowy program "20m2 Łukasza", mówi, których gości ceni najbardziej, jak sąsiedzi reagują na pojawiające się w jego kawalerce gwiazdy i w jaki sposób zaprosił do siebie Tuska i Kaczyńskiego.

"20m2Łukasza" to internetowy talk-show cieszący się ogromną popularnością. / Fot. Profil FbŁukasz Jakóbiak jest gospodarzem programu "20m2 Łukasza". Choć nie prowadzi go w wielkim studiu telewizyjnym, a w swojej kawalerce, to w każdą sobotę wielu Polaków czeka na rozmowy z gośćmi, których dziennikarz zaprosił do swojego mieszkania. Jarosław Kuźniar, Agnieszka Holland, Andrzej Grabowski, Maciej Musiał czy Ryszard Kalisz - to tylko kilka z wielu nazwisk, które pojawiły się w internetowym talk-show.

Przemysław Maksym: Talk-show „20m2 Łukasza” odniósł ogromny sukces w Internecie. W swojej kawalerce gościł pan już m.in. Dodę, Ryszarda Kalisza, Macieja Stuhra, Magdę Gessler czy Kamila Durczoka. Czy odważyłby się pan przenieść teraz swój program do studia telewizyjnego?
Łukasz Jakóbiak: Od początku mówiłem, że program 20m2 Łukasza zostanie w sieci, ponieważ dzięki temu jest wyjątkowy. Przeniesienie go do telewizji sprawiłoby, że straciłby swoją magię i charakter. To nie miałoby sensu.

Z której z dotychczasowych rozmów jest pan najbardziej zadowolony?
Z każdej jestem zadowolony. Każda coś wniosła. Bardzo lubię rozmowę z Grabowskim, Strasburgerem, Holland, Jandą, Bakułą...W swojej kawalerce Łukasz Jakóbika gościł ostatnio Karola Strasburgera. Czy zaproszenie przyjmą premier Tusk i prezes Kaczyński? / Fot. Profil Fb

Jest pan rozpoznawalny na ulicy? Z jakimi reakcjami ludzi się pan spotyka?
Tak, zawsze z miłymi.

Jak sąsiedzi reagują na częste wizyty składane panu przez celebrytów? Zazdroszczą znanych gości, chcą brać udział w nagraniu programu?
Nie chcą. Czasem miło komentują, ale nie robimy z tego sensacji. Po prostu co jakiś czas na klatce schodowej pojawia się kilka gwiazd, to wszystko.

Co pan czuł, gdy usłyszał opinię Karoliny Korwin-Piotrowskiej, że pana program nie ma nic wspólnego z dziennikarstwem?
Karolina przeprosiła mnie za te słowa i wytłumaczyła, że to był efekt montażu.


Miał pan okazję prowadzić razem z prof. Nałęczem spotkanie z prezydentem Bronisławem Komorowskim. Wiemy, że skorzystał pan z okazji i zaprosił pan prezydenta do swojej kawalerki. Kiedy głowa państwa będzie gościem pana programu?Łukasz Jakóbiak z prezydentem Bronisławem Komorowskim. / Fot. Profil FB
To prawda, prowadziłem takie spotkanie. W kwestii wywiadu rozmowy trwają. Na chwilę obecną nie mogę nic więcej powiedzieć.

A Donalda Tuska czy Jarosława Kaczyńskiego zaprosił pan już do swojej kawalerki?
Obu Panów. Premiera Tuska osobiście, a Kaczyńskiego mailowo. Nie wiem, czy będą.

Kto nie może się spodziewać zaproszenia do programu? Ma pan swoją czarną listę?
Nie mam żadnej czarnej listy. Za to, najzwyczajniej w świecie, nie ze wszystkimi chcę i mogę rozmawiać, ponieważ nie każdy gość pasuje do konwencji "20m2 Łukasza".

Obecnie w różnych miastach Polski prowadzi Pan wykłady motywujące słuchaczy do działania, kreatywności, szukania własnego miejsca w świecie mediów. Do czego jeszcze chce pan przekonać słuchaczy, o czym im opowiedzieć?
Przede wszystkim do uwierzenia, że to od nas zależy, jak przeżyjemy każdy kolejny dzień naszego życia. Największe ograniczenia są w nas samych. Musimy pracować, aby się ich pozbyć. Jedynie wówczas możemy iść do przodu.

Czy może pan uchylić rąbka tajemnicy czytelnikom W24 i powiedzieć, kogo w najbliższym czasie będzie pan gościł w swojej kawalerce?
Artura Andrusa, Igora z zespołu Lemon, Natalię Przybysz.

Czego mogę panu życzyć na najbliższy czas? Nowego programu, doktoratu z dziennikarstwa, wizyty Lady Gagi albo Baracka Obamy w najsłynniejszej kawalerce w Polsce?
Każdy mówi, że to banalne, ale prawdziwe, zdrowia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 22.08.2013 14:16

Oglądałem jeden odcinek. Dawno dawno temu. Choć pomysł i format (można tu mówić o formacie) jest fajny, to nie spodobał mi się słodkopierdzący prowadzący. Nie oglądałem już więcej kolejnych odcinków.

Potem okazało się, że od początku wszystkim zarządzał nie p.Jakóbiak, ale agencja PR, choć zapewniał od początku, że program robi sam. A tak naprawdę wypromował się dzięki natemat.pl, w którym co rusz pojawiają się jakieś info o jego programie. Ciekawa forma reklamy :)

I te wykłady...

Za wywiad 5* :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.