Facebook Google+ Twitter

Łukasz Wiśniewski z reprezentacji Polski opowiada o wrażeniach z PŚ

Dość szybko znalazł uznanie w oczach trenera reprezentacji Polski, Andrei Anastasiego. Zaufał on młodemu środkowemu tak bardzo, że w kraju pozostawił Daniela Plińskiego. O wrażeniach z japońskiego Pucharu Świata opowiada Łukasz Wiśniewski.

Przed wylotem do Japonii na rozgrywki Pucharu Świata wielu zastanawiało się, czy Andrea Anastasi postąpił słusznie, rezygnując z usług doświadczonego Daniela Plińskiego. W jego miejsce powołał 22-letniego, Łukasza Wiśniewskiego z AZS-u Częstochowa.

Młody siatkarz, choć 30 maja 2010 zagrał w meczu przeciwko Francji, był debiutantem. Jego jedyne, jak do tamtej pory, spotkanie miało rangę pojedynku towarzyskiego.

Andrea Anastasi zdążył już przyzwyczaić do swoich zaskakujących decyzji. Właśnie tak potraktowano wejście z ławki na zagrywkę Łukasza Wiśniewskiego. I to jeszcze nie w byle jakim pojedynku, bo w tym przeciwko gospodarzom, kiedy trybuny "pękały w szwach". Choć środkowy nie rozegrał w przeciągu całego turnieju wielu spotkań, pozostawił po sobie miłe wrażenie.

Jakie są Twoje wrażenia po Pucharze Świata?
Jestem bardzo szczęśliwy. To pierwszy mój turniej w życiu w seniorskiej reprezentacji i od razu taki sukces, srebro i awans do Igrzysk Olimpijskich. Nic lepszego nie można sobie wymarzyć. Jestem pod wielkim wrażeniem. Cieszę się, że trener dał mi szansę zadebiutować, poczuć tę atmosferę turnieju na boisku. Mam nadzieję, że na dłużej pozostanę w tej reprezentacji.

No właśnie, co czuje zawodnik, który wychodzi reprezentować Polskę przed kilkutysięczną widownią?
Na pewno stres był, tego się nie da uniknąć, ciężko bez tego zadebiutować. Chciałem pokazać się z jak najlepszej strony, żeby pomóc chłopakom w wygraniu meczu z Japonią za trzy punkty. No i na szczęście się udało, zwyciężyliśmy. Mam nadzieję, że pozostawiłem po sobie dobre wrażenie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.