Facebook Google+ Twitter

Łuków. Koszyczkowy sylwester emerytów w klubie "Promyk nadziei"

Coraz większym powodzeniem cieszą się bale w Klubie Seniora „Promyk nadziei ” w Łukowie. Wczoraj Nowy Rok witało tu 160 osób.

Prezes Klubu Seniora Zofia Polak zagwarantowała udekorowaną salę, orkiestrę, a nawet dwie oraz ciepłe napoje, flaki i bigos. Zadaniem gości było zabranie ze sobą jedzenia, napojów, a przede wszystkim dobrego samopoczucia.

- Wiemy już, po wielu spotkaniach, gdzie koło kogo posadzić przy stole - oznajmia prezes Z. Polak .- Jedni są na diecie np. cukrzycowej, drudzy od lat nie piją alkoholu.- I trzeba im znaleźć miejsce, aby byli zadowoleni. Humor, trzeba przyznać, wszystkim dopisywał.

Panie pojawiły się w eleganckich i wymyślnych kreacjach. Zadbały też o fryzury, brokat i kwiaty we włosach. Panowie wystąpili w odświeżonych garniturach.
Na stolach pojawiły się sałatki warzywne, wędliny i przetwory domowej roboty. Alkohole ze wszystkich stron Europy i świata.

Zresztą z nami bawili się Amerykanka i Syryjczyk. Goście z Warszawy, Lublina i Stoczka Łukowskiego.

Trzeba przyznać, że członkowie Klubu Seniora „Promyk nadziei” i ich goście mieli znakomitą kondycję i gdy tylko usłyszeli muzykę natychmiast ruszali na parkiet.
Wężem prowadzonym przez pana Stanisława ze Stoczka Łukowskiego ruszyli „aby nie do Warszawy…” protestując w ten sposób przeciwko likwidacji w nowym rozkładzie PKP, bezpośredniego połączenia Łukowa ze stolicą.

Wśród gości dojrzeliśmy Alinę z Łukowa i Arka Smolarczyka z Oławy, którzy poznali się przed pięcioma laty w wirtualnym świecie. A pod koniec ubiegłego roku w łukowskim kościele przysięgali sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską.

76-letni pan Czesław spodziewa się, ze zostanie wreszcie przyjęty do kombatantów wojennych, pani Jadwiga, boi się nawrotu choroby. Rok temu miała amputowaną pierś. Pani Jadzia, specjalistka od ciasta tortowego, liczy, że jej związek z Jankiem będzie trwał dłużej. Może zakończy się ślubem?

Pani Wiesia już wprawdzie zmęczona jest poszukiwaniem kandydata na męża, ale przysięgła sobie, że to już ostatni rok… Członkom Klubu Seniora „Promyk nadziei” w Łukowie , jak i innym panom , stanu wolnego, dedykujemy przesłanie kolumbijskiego noblisty Gabriela Marqueza, które zawarł w „Liście do Przyjaciół”:
„Przekonywałbym ludzi, jak bardzo są w błędzie, myśląc, że nie warto zakochać się na starość. Nie wiedzą, że starzeją się właśnie dlatego, że unikają miłości”.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

MARIA
  • MARIA
  • 27.02.2012 00:52

Taniec to zdrowie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.