Pozycja materiału w rankingach:
W krakowskiej izbie wytrzeźwień za 250 zł pensjonariusz ma luksusowe warunki: całodobową opiekę lekarza i terapeuty, łazienkę, podłogowe ogrzewanie i kuloodporne szyby. To wszystko dla bezpieczeństwa pacjentów - zapewnia dyrektor ośrodka, która ma także w planach odtwarzanie trzeźwiejącym gościom izby muzyki relaksacyjnej. Te zbytki mogą dziwić. Po co pijanym np. kosztowny system ogrzewania podłogowego?

Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Mir Nalezińskí 27.07.2007 21:55
Byle na izdebce nie było lepiej niż w domu (albo na dworcu) bo ludziska przyzwyczają się do picia "mieszkaniowego"...
Salvatore Jurkowski 27.07.2007 19:49
E...... cóż mogę powiedzieć ? uf....bylem na izbie wytrzezwień w krakowie ha! miałem tam najleprzego kaca w życiu powaga!!!! a to świadczy o tym że idzemy w stronę praw człowieka no choroba jaka jest alkoholizm powoduję głębokie depresje a co za tym idzie myśli samobujcze a jak człowiek budzi się w warunkach nie urongajacych człowiekowi to od razu czuje się lepiej gratuluję wogóle pomysłu!!!!
Mir Nalezińskí 27.07.2007 14:50
2. Ale trzeba by zmienić prawo w tym kierunku, aby było prawne... A jak my za gościa płacimy (bo on nie ma albo nie chce dać) to jest prawne?
Mir Nalezińskí 27.07.2007 13:07
1. *W placówce przy ul. Rozrywki * - nazwa wymowna.
2. Dlaczego nie płaca za pobyt? Ściągalność zbyt niska? A nie można ludzim na miejscu kredyt wystawić w banku? Taki dyrekot placówki bylby jednoczesnie ajentem bankowym i na miejscu by wypisał wszystkie dokumenta. Albo by ktoś z banku przyjechał. Niespłacone kredyty byłyby dopiero pokrywane przez miasto.
Albo niech rodzina wykupi gościa.
3. Czy na Zachodzie rownież są izdebki?
"Gorący" Zlot Morsów w Mielnie [Zdjęcia]
(odsłon: +1476)