Facebook Google+ Twitter

Lula swap show, czyli wymiana ciuchów w Warszawie

„Lula swap show” to kolejne spotkanie w sprawie... miłości do ciuchów.

Wymiana rozpoczęta / Fot. Alicja PionkowskaLosowanie nagród. / Fot. Alicja Pionkowska„Lula swap show” to kolejne spotkanie wspaniałych dziewczyn w każdym wieku, różnej tuszy i wzrostu, szalonych gustów, a przede wszystkim - kochających ciuchy. Wymiana, wymiana ciuchów!

W siedzibie Agory dziś, w sobotę, odbył się ten świetny show. Każdy przyniósł co miał do oddania, do wymiany, a jeśli coś zostało i pewnie już się nie przyda, można to było przekazać na cele charytatywne. Grała muzyczka, miły głos nas powitał, dziewczyny rozkładały swoje ciuszki, przybywało tej „wystawy” z każdą chwilą, było coraz więcej nas i ciuchów.

Wszędzie... ciuchy. / Fot. Alicja PionkowskaWymiana to wymiana: przede wszystkim bez kosztów - rzecz za rzecz, ale jeśli nie uda się taka wymiana, można było dogadać się inaczej np. wymienić kilka rzeczy za jedną, dopłacić - na wyczucie.

Na stolikach, na krzesłach, na wieszakach, na podłodze wszędzie mnóstwo ciuchów. Wszystko tu można było znaleźć: przezroczystości i wspaniałe swetry, wieczorowe kreacje, ubrania do pracy, na randkę i na narty, kurtki, marynarki, buty, paski, kolczyki, wisiorki, torebki, sztuczne futerka i mnóstwo innych… ważnych rzeczy. Można też było napić się kawy, herbaty, wystawić swoje ciuszki i… spacerować, oglądać, wybierać i wymieniać.

Pokaz mody. / Fot. Alicja PionkowskaPanowal miły luz, dziewczyny uśmiechnięte i… bardzo interesująco ubrane. Człowiek chodzi po ulicy, zawsze gdzieś się spieszy, nie ma czasu na obserwacje, a tutaj był na to czas i niepowtarzalna możliwość, bo były przede wszystkim dziewczyny!

Rzadko im się przyglądam i wobec tego chyba wiele tracę… ubrane z fantazją, makijaż, piękne włosy, zadbane sylwetki - było na co popatrzeć. Cieszyłam się, że to odkryłam, bo dla mnie to było odkrycie. Z tego wszystkiego nieomal zapomniałam, że przecież też przyniosłam co nie co, ale udało się jednak wymienić coś na innego „cosia” ku obopólnemu zachwytowi nowym ciuchem.

Pokaz mody. / Fot. Alicja PionkowskaImpreza zaczęła się o 16, potem było losowanie nagród, które ufundowały dwie firmy: Rouge Bunny i Springfield. Około 19 zaczął się pokaz mody; też niezwykły, bo ubrania prezentowały tzw. zwykłe dziewczyny, a nie zawodowe modelki. Był czerwony dywan, muzyka, aparaty, flesze i kamery poszły w ruch, a nasze modelki znakomicie zaprezentowały ubrania i siebie. Świetnie się spisały i dostały wielkie brawa.

Ja też tam byłam i… zrobiłam kilka fotek, które może chociaż trochę oddają atmosferę tej sympatycznej zabawy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 11.10.2009 13:03

jednak jesteście przeurocze "drogie" Panie z tymi Waszymi ............... ciuszkami. ;-))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.