Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

295 miejsce

LUNATYP: „Czujemy naszą muzykę“

LUNATYP, to zespół z Cieszyna. W kwietniu wydali swoją debiutancką EPkę „Czarownicą chcę być“ , a we Wrocławiu nagrali pierwszy teledysk. Na moje pytania odpowiedzieli założyciele zespołu LUNATYP – Dagmara Dorda i Michał Kasztura.

Odpowiadają: Dagmara Dorda i Michał Kasztura

Zespół Lunatyp tworzycie w 5-cio osobowym składzie. Pierwsze pytanie, które mi się jednak nasuwa, dotyczy nazwy zespołu. Skąd się wzięła? Dlaczego akurat Lunatyp?
Autor zdjęcia zespołu LUNATYP: https://www.facebook.com/moji.studio ("Moji Studio") / Fot. Fot. Moji Studio/zdjęcie nadesłane
Michał Kasztura: To pytanie zadali nam dzisiaj również nasi znajomi. (Śmiech.)
Dagmara Dorda: Stworzyliśmy neologizm od słowa Luna (księżyc, przyp.red.), gdyż jest nam ono bliskie.
MK: Nasza muzyka pasuje do wieczornych klimatów - akustyczne granie, połączone z lekką nostalgią. Jednym z powodów wybrania takiej nazwy jest to, że nie jesteśmy rannymi ptaszkami, wolimy życie nocne. (Śmiech.)

Wasza muzyka oscyluje między takimi gatunkami jak jazz, pop, soul, czy poezja śpiewana. Czy któryś z tych gatunków przeważa w Waszej twórczości?

DD: Próba zaszufladkowania naszej muzyki w jakikolwiek gatunek jest trudna. Nie ma jednego nurtu, który przeważa w naszych kompozycjach. Najlepiej posłuchać naszej muzyki. (Śmiech.)

Wykonujecie także wspominaną już wcześniej poezję śpiewaną. Na Waszej debiutanckiej EPce znajduje się sześć waszych autorskich kompozycji. Zostały napisane one do tekstów Danuty Niwińskiej. Jaki jest w chwili obecnej odbiór poezji śpiewanej wśród słuchaczy? Ludzi ciągnie też do klimatów nowoczesnych, rockowych i popowych…

MK: Oczywiście. Nas jednak ciągnie w tą drugą stronę. (Śmiech.) Poezja śpiewana nie jest najbardziej popularnym gatunkiem, jednak nam zależy aby być spójnym z samym sobą.
DD: Robimy to, co czujemy, co podpowiadają nam nasze emocje i w naszych utworach jesteśmy autentyczni. Ludzie to czują i doceniają, dzięki temu mamy swoją grupę odbiorców, do których trafia nasza muzyka.

Premiera EPki miała miejsce w kwietniu. Z jakimi opiniami na temat płyty spotkaliście się do tej pory?

DD: Do tej pory spotkaliśmy się z bardzo pozytywnym odbiorem naszej płyty. Usłyszeliśmy wiele ciepłych słów, otrzymaliśmy sporo gratulacji, po prostu ludziom podoba się nasza płyta. Osobiście dla mnie potwierdzeniem tych przychylnych opinii jest fakt, że przybywa nam fanów na portalach społecznościowych coraz więcej mamy zapytań o zagranie koncertu a nasze płyty się sprzedają.
MK: Nasi bliscy, znajomi oraz osoby zupełnie nam obce mówią nam wprost, że nagraliśmy dobry materiał. Myślę, że jest duże zapotrzebowanie na taką muzykę. Zespołów grających w podobnej stylizacji do naszej jest mało, a ludzie potrzebują wyciszenia. Życie nie składa się przecież z samej imprezy. (Śmiech)
DD: Przy naszej muzyce trzeba się na chwilę zatrzymać. Myślę, że to dlatego ludzie lubią słuchać naszej płyty. Dajemy im chwilę wytchnienia co jest bezcenne w dzisiejszym zabieganym świecie.

Jesteśmy w Domu Narodowym, gdzie za kilka chwil zagracie. Jak Wasze samopoczucie przed koncertem?

MK: Jest świetnie, wszystko idzie po naszej myśli. Na próbie, którą właśnie skończyliśmy, nastrój był słyszalny w muzyce. Cały zespół jest w dobrej formie, dziś będzie rewelacyjnie.
DD: Mam takie same odczucia. Pamiętajmy też Cieszyn to nasze rodzinne miasto, jesteśmy u siebie co zawsze dodatkowo napędza. Do tego koncert jest też świetną okazją to stworzenia odpowiedniego klimatu. Zagrania utworu trochę inaczej niż zostały nagrane one w studio. Dla nas jest to przestrzeń, aby zaskoczyć słuchacza. Zawsze dbamy, aby nasze koncerty zapadały uczestnikom w pamięci i aby chcieli na nie wracać.

To dla Was wyjątkowe wydarzenie z dwu powodów. Po pierwsze - to Wasz drugi koncert w pełnym składzie. Jak długo przygotowywaliście się do dzisiejszego występu?

MK:Ciężko stwierdzić ile przygotowywaliśmy się do dzisiejszego występu. Dla nas jest to nieustająca praca, systematyczne próby, ciągłe ćwiczenia aby zagrać jak najlepiej. Dzisiejszy koncert jest efektem naszej pracy, którą rozpoczęliśmy dwa lata temu, więc może nawet dwa lata. (Śmiech.)

Po drugie – podczas występu w DN w Cieszynie zaprezentujecie swój debiutancki teledysk do „Czarownicy“ – tytułowego kawałka z płyty. Teledysk realizowaliście we Wrocławiu. Dlaczego akurat tam?

MK: Moi znajomi z Wrocławia zaproponowali nam nagranie teledysku. W tym przypadku dobór miasta był prozaiczny. Po prostu tam mają studio.

Opowiedzcie o teledysku od kulis. Jak długo trwały prace nad nim? Mówi się, że pierwszy teledysk dla zespołu jest najważniejszy. Czy tak jest również w Waszym przypadku?

MK: Prace nad teledyskiem trwały ponad dwa miesiące. To cieżka praca pomimo tego, że samo kręcenie zdjęć zamkneliśmy w jeden dzień.
DD: Cały pomysł tworzył się w połączeniu z ekipą VIREO MEDIA. Oni mieli plan na to, jak klip ma wyglądać jednak dobranie odpowiednich kostiumów, rekwizytów, uzgodnienie scenariusza, wybór make-upu oraz organizacja całego przedsięwzięcia trwała około miesiąc. Tak jak mówił Michał, praca przy teledysku jest ciężka. Po nagraniach czekaliśmy kolejny miesiąc na montaż z VireoMedia.
MK: Ten teledysk jest dla nas ważny i jest bardzo cennym doświadczeniem. Wszystko odbyło się w przyjaznej atmosferze, bardzo profesjonalnie, a czy będzie dla nas najważniejszy, to już czas pokaże.

Jaki przekaz w klipie chcieliście zawrzeć? Można powiedzieć, że to „obraz z przesłaniem“?

DD: Może trochę (Śmiech.) Interpretację zostawiamy widzom i słuchaczom.

Czy przy realizacji następnego teledysku jest szansa, że nagracie go w Cieszynie?

MK: Dlaczego nie (Śmiech.) Na ten moment jest to pieśnią przyszłości, ponieważ nie myślimy jeszcze o kolejnym teledysku. Jednak Cieszyn jest dla nas ważnym miastem, lubimy tu być, więc na pewno weźmiemy nasze miasto pod uwagę.
DD: Cieszyn napawa nas inspiracją. To tu nasze drogi się zeszły.

Właśnie, jakie są Wasze najbliższe plany, jeśli chodzi o zespół? Będziecie skupiać się na promocji EPki, czy planujecie nagrywanie nowego materiału?
Zdjęcie okładki: https://www.facebook.com/o.rivillo/ (O.rivillo) / Fot. Fot. O.rivillo/zdjęcie nadesłane
DD: Jedno i drugie. (Śmiech.)

Jak wyglądają Wasze plany koncertowe? Macie zaplanowane już jakieś koncerty na sezon letni, czy wszystkie daty pojawiać będą się na bieżąco?

MK: Kilka koncertów mamy zaplanowanych, ale są wolne terminy. Zapraszamy do lajkowania naszego fanpage‘a. Z niego dowiecie się gdzie można nas w najbliższym czasie usłyszeć. Również przez facebooka można zamówić naszą płytę oraz zarezerwować nasz zespół na koncert. Zapraszamy do współpracy.

Banalne, ale trudne pytanie na koniec. Wyobrażacie sobie swoje życie bez muzyki?

DD: Oczywiście, że nie. Lunatyp to klimat, który czujemy. Mamy potrzebę dalszego rozwoju w tym kierunku więc życie bez podkładu muzycznego nie wchodzi w grę.
MK: Robimy swoje. Tym czasem cieszymy się, że realizację EPki doprowadziliśmy do końca, a teraz pracujemy nad tym, by jak najwięcej osób dowiedziało się o niej.

(Rozmawiała Mariola Morcinková)






Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.