Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Za oknami zima, dlatego najwyższa pora pomyśleć o wiośnie. Może nawet nie tyle o samej wiośnie (zwłaszcza, że kalendarzowa zima jeszcze się nie zaczęła), a o tym z czym przyjdzie nam się znowu, jak co roku, zmagać na wiosnę.
Wyobraźmy sobie przykładową panią Y. Otóż pani Y uważa, że kiedyś wyglądała dużo lepiej. Była szczuplejsza, miała wyraźniej zaznaczoną talię, bardziej jędrne pośladki i szczuplejsze nogi. A tutaj zima się kończy, zbliża się wiosna… a pani Y, jak każda kobieta i jak każdy człowiek, chciałaby coś na wiosnę zmienić, coś poprawić, trochę lepiej wyglądać. W końcu na wiosnę przyroda budzi się na nowo do życia, drzewa puszczają pąki, pojawiają się pierwsze kwiaty… Wypięknieć chciałaby też i pani Y.Zobacz także:
Artykuły
(16)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.06)
Wiek: 36 | Miejscowość: Katowice | Kraj: Polska
O mnie: ...zaiste wariat na swobodzie największą klęską jest w przyrodzie...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 13.12.2010 21:41
Rafale - ruch jest czymś naturalnym u małego dziecka. Socjalizacja dzieci polega na tym, że naśladują one dorosłych, czyli najpierw rodziców. Najlepszy jest więc dobry przykład rodziców. Napisałem kilka miesięcy temu artykuł "Zdrowy styl życia - moda czy konieczność". Otóż przed ruchem nie powinniśmy uciekać. Ale jak to zrobić, kiedy młodzi absolwenci AWF uczący w szkole wychowania fizycznego na pierwszych zajęciach z wych. fizycznego w gimnazjum, czy szkole średniej robią dzieciakom test biegowy na czas (dystans co najmniej 800 m) bez żadnej rozgrzewki. Często młody nauczyciel na lekcji w-f nie potrafi sam zaprezentować wymaganych ćwiczeń.
Zdawałem egzamin, w jego skład wchodziło wiele testów sprawnościowych. Mam 58 lat, a byłem lepszy lub równy w wynikach z 25-latkami po AWF.
Autor usunął profil 10.12.2010 12:52
Cieszy mnie taki pozytywny odbiór, za wszystkie miłe słowa dziękuję:) To prawda, że tak naprawdę wszystko zaczyna się w naszej głowie, chociaż podobno, jak chce Woody Allen mózg to najbardziej przereklamowany organ człowieka. Co do mojego doświadczenia w dziedzinie sprawności fizycznej, nie wiem, czy jest aż tak duże. To, o czym piszę przetestowałem na sobie samym, wiem więc, że działa, aczkolwiek nie wiem, czy zadziała na innych. Jest w tym wszystkim coś, co mnie fascynuje i przyznam szczerze, równoczesnie przeraża - fakt, że kilkuletnie dzieci ganiają po podwórkach, wspinają się na drzewa, skaczą, są pełne życia, a energią przez nie generowaną można by oświetlić kilka ulic, a już kilka lat później te same dzieci nie potrafią często zrobić skłonu, czy też przebiec bez zadyszki boiska piłkarskiego.
Kazimierz Kolebuk 08.12.2010 19:17
Rafale, dałeś już drugą dobrą lekcję. Nie będę z Tobą polemizował, bo wszystko, co tu napisałeś jest zgodne z moja filozofią podejścia do ćwiczeń fizycznych i rekreacji ruchowej szeroko pojętej.
Dodam, że wszystko zaczyna się w głowie.
Już po 10 minutach rozmowy z nową klientką wiem, czy da sobie radę z powrotem do jako takiej sprawności ruchowej. I na ogół nie mylę się w ocenie, czy dana osoba będzie uprawiać ruch systematycznie, czy tylko od Sylwestra, poprzez okresy poświątecznego rozleniwienia i przed wakacjami. Wszystko zależy od tego, jak potraktujemy codzienny ruch. Mam do czynienia z dziewczynkami 3-4 letnimi i kobietami grubo po 60-ce.
Tym ostatnim zdecydowanie trudniej wrócić do pełnej sprawności, zwłaszcza kiedy przez kilkadziesiąt lat jeździło się wszędzie samochodem, a wakacyjny wypoczynek nad morzem polegał na leżeniu godzinami na gorącym piasku i prażeniu skóry w słońcu, objadaniu się frytkami, hamburgerami, lodami i goframi.
Ze zdecydowaną większością klientek dajemy sobie radę. Ostatnio nowa klientka powitała mnie takim zdaniem: "panie Kaziu, od 20 lat nie jeździłam rowerem, nie byłam na basenie, nie biegałam, nawet nie byłam na dłuższym spacerze i widzi pan, co się ze mnie zrobiło. Ale słyszałam, że pan potrafi zdziałać cuda."
Odpowiedziałem jej krótko: to nie ja działam cuda, lecz moje klientki. dzięki swojej determinacji, systematyczności, wytrwałości, wszechstronnemu treningowi. Ja tylko je prowadzę i pomagam im.
W każdym wieku można zacząć od nowa, jest o wiele trudniej, ale można.
Kazimierz Kolebuk 08.12.2010 18:34
Nie ma obawy Stefi, jest miejsce dla konkurencji, bo tylko dzięki niej możemy się rozwijać. Rafał jest doświadczony i zna temat z własnego doświadczenia. Widzę, że doświadczenie poparte dobrą wiedzą. Konfliktu raczej nie będzie. Mam jeszcze 3 dni aresztu, ale w poniedziałek wyjdę na wolność odmłodzony, wypoczęty i pełen energii.
Za materiał stawiam z czystym sumieniem i pełnym przekonaniem stawiam 5 *.
Pozdrawiam :-)
Małgorzata Najda 07.12.2010 18:24
> Zapomnijmy o tym, żeby dobrze wyglądać. Zacznijmy myśleć o tym, by dobrze się poruszać.
Myślę, że to idzie w parze. Jak jeśmy szczupli to poruszamy się inaczej (ładniej), niż gdy męczy nas nadwaga. Przynajmniej tak to zaobserwowałam. :)
Autor usunął profil 07.12.2010 07:54
Mam nadzieję, że konfliktu nie :) ale jeśli mój tekst stanie się zaczynem dyskusji nad sprawnością fizyczną, nad podejściem do ćwiczeń, to będę się cieszył niezmiernie :)
Stefania Najsarek 06.12.2010 17:51
Uuuuuu...., czy to nie zapowiada konfliktu z naszym kolegą, propagatorem "usprawniania się" w klubach fitness - Kaziem Kolebukiem? :)
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +7309)