Już nie tylko „GP” oskarża arcybiskupa Wielgusa o współpracę, zrobił to "Wprost", a dzisiaj także „Rzeczpospolita”. Co zrobi polski Kościół i jak zachowa się rząd?
Proces lustracji w IV RP wygląda prosto. Wybiera się osobę, która jest medialna i oskarża się ją o agenturalną przeszłość. Oskarżany zaprzecza. Potem bywa różnie. W większości wypadków okazuje się, że dana osoba nie współpracowała z SB. Smród jednak pozostaje. Oczywiście w obronie takiej osoby stają różne autorytety. Bronią jednak bez przekonania, no bo co jeśli się okaże, że jednak donosił. W przypadku duchownych sytuacja wygląda inaczej.
Weźmy arcybiskupa Stanisława Wielgusa. „Gazeta Polska” opublikowała artykuł, w
którym oskarżyła go o współpracę z SB. Oskarżony oczywiście zaprzeczył.
Odzywały się głosy oburzenia na takie traktowanie kościelnego hierarchy. Z
Watykanu popłynęły słowa pełnego poparcia dla oskarżanego. Z polskiego Kościoła również. I wszystko
wydawało się załatwione. Pojawił się jednak problem. Już nie tylko „GP” oskarża arcybiskupa Wielgusa o współpracę, zrobił to "Wprost", a dzisiaj także „Rzeczpospolita”.
I
pojawił się problem, bo są coraz mocniejsze argumenty przemawiające za
tym, że hierarcha jednak współpracował ze służbami. Pytanie: co w świetle tych nowych dowodów
zrobi
polski Kościół? Z odrobiną niepewności przewiduję następujący scenariusz.
„Zostawcie biednego
człowieka...”
Na początku linia
obrony będzie się opierała na tym, że nie ma „jasnych i prostych” dowodów na
współpracę arcybiskupa Wielgusa (po coś ta Komisja Historyczna w IPN badała te
materiały). W momencie kiedy okaże się, że takie materiały są (a wszystko na to
wskazuje), wtedy można jeszcze zakwestionować ich autentyczność. Jeśli i
to nie poskutkuje, pojawią się głosy, że arcybiskup Wielgus zboczył z dobrej scieżki
nieświadomie. Wywołana została krzywdząca nagonka medialna na tak dobrego człowieka. Koniec
końców sprawa ucichnie. Arcybiskup Wielgus zapewne z funkcji Metropolity
warszawszkiego odwołany nie zostanie. Sam zrezygnuje.
Tak
się pewnie zdarzy, jeśli informacje o współpracy z SB okażą się prawdą.
„To atak na Kościół...”
Jeśli okaże się, że arcybiskup Wielgus jednak nie współpracował z SB, wtedy odezwą się głosy, że lustracja w Kościele może spowodować więcej zła niż pożytku. Pojawią się pytania, jak można atakować Kościół, który ma tak wielkie zasług w walce z komunizmem. Ksiądz Zaleski będzie mógł sobie prowadzić krucjatę na rzecz lustracji, ale na marginesie Kościoła. I tak nikt nie będzie go słuchał. I wszystko pozostanie tak jak powinno być. Dlaczego?
Dochodzimy do
sedna sprawy. Kościół nie chce lustracji. Warto zastanowić się dlaczego.
Moim zdaniem władze kościelne bez wątpienia chcą utrzymać
przeświadczenie, o tym, że Kościoł, mimo tego, że był przez władze
komunistyczne niszczony,
przetrwał
i nie poddał się próbom inwigilacji. Był
ostoją w walce z komunizmem. Po co utrzymywanie takiego obrazu? W Polsce walka
z komunizmem jest wciąż żywym tematem, ludzie popierają tych, którzy z komunizmem walczą zawsze i wszędzie.
Nie twierdzę oczywiście, że Kościół nie był ostoją w walce z komunizmem.
Jednak, jak widać nie wszystko jest białe albo czarne. Mówiąc prościej
lustracja psuje obraz Kościoła
, który i tak traci zwolenników w związku choćby z aferami
pedofilskimi. Nie może sobie pozwolić na więcej strat.
A na zakończenie...
Nie jestem zwolennikiem grzebania w przeszłości. Niestety, obecnie w Polsce, jest to bardzo trendy. Jednak jeśli już to się robi, to także w Kościele. Ciekawi mnie, jak zachowa się rząd, który - można powiedzieć - ukręcił bat na duchownych, w postaci lustracji. Jak wiadomo, poparcie Kościoła to ważna sprawa, a w taki sposób raczej się je traci.
Zobacz także:
Artykuły
(38)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.74)
Wiek: 32 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Sarkazm, ironia, złośliwość, szczerość. To ja.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Karol Serwatko 09.01.2007 21:51
Wlasnie dlatego ze mielismy wazniejsze problemy nie powinnismy bawic sie z tym calym towarzystwem, tylko wydac szybkie wyroki i powsadzac mordercow do wiezien..
Paweł Mazur 06.01.2007 13:03
Zważywszy na to, że w roku 1990 mieliśmy ważniejsze problemy, np. to, jak ratować polską gospodarkę. A ta wypowiedź, w tonie obecnej władzy. Która zapewne robiła by to samo wtedy, co robił Wałęsa, ale ich nie dopuszczono. Może by przynajmniej teraz nie mówili w takim tonie.
Karol Serwatko 05.01.2007 10:55
Moim zdaniem powinnismy zrobic odrazu w 1990 krwawa rewolucje i wszystkich jaruzelskich kiszczakow i innych mordercow wynagrodzic kara smierci. Walesa jednak sprzedal tych ktorzy walczyli o wolna Polske i takie mamy dzisiaj skutki ze do dnia dzisiejszego mordercy zyja znakomicie z bardzo wysokimi emerytutarami z generalskimi tytulami i drwia z tych ktorzy walczyli o wolna ojczyzne.
Paweł Mazur 05.01.2007 09:00
Wiecie, cały problem polega, że władza tego na raz nie ujawni, bo jest jej to po prostu nie na rękę. Dozuje to, zależnie od potrzeb. Jeśli ktoś za bardzo podskakuje, wtedy można go skarcić, vide pani Gilowska
Przemysław Styrna 04.01.2007 22:54
Agnieszko, ja również mam mdłości gdy słyszę o kolejnej aferze teczkowej. Powoli zaczyna mnie to męczyć i jestem za tym aby wszystko ujawnić razem, a nie grzebać w przeszłości przez tygodnie, miesiące, a być może lata. Ktoś będzie nieodpowiedni to znajdzie mu się teczke. W końcu w Polsce na każdego można coś znaleźć i to jest smutne:(
Agnieszka Gierczak 04.01.2007 15:41
Z jednej strony nalezałoby sie wreszcie rozliczyc. To nie fair, ze ludzie,przez których cierpieli inni, teraz maja swoje ciepłe posadki i pokazne sumki na kontach.
Tylko, ze z drugiej strony jak slysze o kolejnej teczkowej badz szafkowej aferze (czekam tylko na lodowkowa) to mnie mdli. Automatycznie wylaczam TV, nie czytam artykulow na ten temat w gazetach czy necie.
Artykul Pawła jednak przeczytałam ;) Przcignąl mnie tytuł, a konkretnie zestawienie slow "lustracja" i "trendy" :) Dość neutralne podejscie do sprawy, brak zbednych emocji, Plus+:)
Uwaga do Redakcji: Miedzy kolejnymi akapitami sa nierowne odstepy co troche niekorzystnie wplywa na artykuł.
Agnieszka Wasztyl 04.01.2007 15:39
a ja jestem za grzebaniem w przeszlosci...to juz dawno powinno sie zrobic. Im pozniej tym gorzej, ale lepiej pozno niz wcale....
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3309)