Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

171194 miejsce

Lutosławski Quartet - talent i wielkie poczucie humoru

Jacy są naprawdę? Panowie w czarnych smokingach opowiadają jak to jest w "artystycznym małżeństwie". W parze z ich wielkim talentem i umiejętnościami idzie również wielkie poczucie humoru.

Lutosławski Qurtet - od lewej: Artur Rozmysłowicz, Radosław Pujanek, Marcin Markowicz, Maciej Młodawski. / Fot. Marek SzczepańskiLutosławski Quartet składa się z muzyków Filharmonii im. W. Lutosławskiego we Wrocławiu. Kiedy narodziła się ta idea? Czy to wasz pomysł?
Marcin Markowicz: W trójkę (Marcin Markowicz, Artur Rozmysłowicz, Maciej Młodawski, przyp. red.)
studiowaliśmy razem w Warszawie i graliśmy w zespołach, potem, gdy dostaliśmy się tutaj, to pierwszą moją wizją było to, że założę kwartet.
Artur Rozmysłowicz: Pierwszy kwartet, który będzie na stałe. Bo każdy z nas miał wcześniej grupę i ona się rozpadała, bo ktoś zmienił plany, wyjeżdżał, temu się już nie podobało…
Marcin M.: W pewnym momencie pojawili się tu koledzy, potem jeszcze dołożyliśmy Radka i mamy kwartet od lutego 2007.

Jak myślicie, ile będzie trwała wasza współpraca?
Artur R.: na zawsze (śmiech)
Marcin M.: Tak ze 150 lat na pewno.
Artur R.: My już jesteśmy jak małżeństwo.
Radosław Pujanek: Plany mamy różne i jakieś koncertowe, nagraniowe, współpracę z różnymi artystami, ale przede wszystkim robimy to, co lubimy, ludziom też to się podoba. Nic nie wskazuje na to, by nasza współpraca miała się wkrótce zakończyć.

Kiedy będziemy mogli usłyszeć Lutosławski Quartet?
Radosław P.: Najbliższy koncert mamy 27 marca, koncert muzyki XX i XXI wieku. Będziemy grać kwartet Szostakowicza nr 8, kwartet Grażyny Bacewicz czwarty, Marcina Markowicza pierwszy i Barbary Kaszuby z tego roku- prawykonanie.

Gracie rożne koncerty, optujecie bardziej za współczesną muzyką czy klasyczną?
Artur R.: Tu chyba każdy ma odmienne zdanie.
Radosław P.: Nie ograniczamy się do muzyki klasycznej, romantycznej ani do awangardowej. Lutosławski Quartet / Fot. Marek Szczepański
Artur R.: Aby równomiernie się rozwijać, trzeba równomiernie wszystko grać.
Marcin M.: Jesteśmy jednym z nielicznych kwartetów, które idą z duchem czasu. Gramy muzykę aktualną, ale wybieramy też do programu, w miarę potrzeb i chęci, utwory z przeszłości. Nie jest tak, że skupiamy się na dawniejszej muzyce, a dopiero jak dostaniemy specjalne zamówienie to ostatecznie gramy muzykę współczesną; jesteśmy otwarci i idziemy z postępem.
Radosław P.: Oczywiście ma to też związek z tym, że Marcin jest kompozytorem. Jesteśmy przez to zainteresowani najnowszą muzyką. Nie mówię wcale tylko o kompozycjach Marcina, ale przez różne kontakty mamy styczność z kompozycjami najnowszymi.

Czy macie zamiar nagrać płytę?
Marcin M.: Już jest nagrana, w marcu zostanie wydana przez CD Accord, będzie to absolutnie pierwsza płyta na rynku światowym z kompletem muzyki kameralnej Witolda Lutosławskiego na instrumenty smyczkowe.
Maciej M.: Na tej płycie każdy z nas wykonuje jakieś utwory solowe lub duety, występują też goście: Kuba Jakowicz, Krzysztof Jakowicz, Andrzej Bauer oraz pianiści m.in. Elżbieta Reszbecka, Krzysztof Broja.

Przeprowadziłem taki mały wywiad środowiskowy wśród melomanów, przeważały opinie, że chętnie wybierają się na Wasze koncerty, bo po prostu Was lubią. Na moje pytanie, czy wiedzą co będzie grał Lutosławski Quartet na koncercie, na który się wybierają, padały odpowiedzi: jeszcze nie wiem, ale idę na pewno.
Artur R.: A to bardzo miło.
Radosław P.: To nas bardzo cieszy. W ten sposób mamy możliwość przekonania ludzi do takiego podobnego nastawieni jak my mamy, że nie jest ważne czy muzyka jest z okresu baroku czy jakiegoś innego; jest dobra albo nie najlepsza. Zresztą zagraliśmy koncert Astora Piazzoli wypełniony tangami, a trzy dni później zagraliśmy cały koncert, gdzie poza kwartetem Lutosławskiego, który można zaliczyć do klasyki muzyki współczesnej, graliśmy same prawykonania, albo utwory napisane w ciągu ostatnich kilku lat.

Wiążecie swoją dalszą pracę zawodową z Lutosławski Quartet…
Radosław P.: Z Filharmonią, Lutosławski Quartet powstał z nas jako koncert mistrzów Filharmonii. Oczywiście jest to samodzielny twór, ale trzeba przyznać, że pan dyrektor Kosendiak nam bardzo pomaga, udostępnił nam organizowanie własnych koncertów, my decydujemy o programie, zapraszamy artystów. Płyta jest też jego zasługą, Filharmonia jest jej wydawcą.

Ile spędzacie czasu na wspólnych ćwiczeniach?
Marcin M.: Zależy. Czasami przed koncertem potrafi być aż za dużo(śmiech)
Radosław P.: Raczej projektowo.

Lutosławski Quartet / Fot. Marek SzczepańskiJak udaję Wam się pogodzić te wszystkie obowiązki?
Radosław P.: po prostu pracujemy w skondensowany sposób, możliwie jak najefektywniej, ale wydaje mi się, że to po prostu talent (śmiech)
Marcin M.: Staramy się tak ułożyć plan koncertowy tak, by nie nakładały się poszczególne projekty.
Radosław: O ile jest to możliwe to planujemy tak, by te wszystko się układało po kolei.
Artur R.: W tym przypadku też bardzo widoczna jest pomoc Pana dyrektora Kosendiaka, bo czasami jest tak, że nie moglibyśmy zagrać koncertu, gdyby dyrektor był nam nieprzychylny.
Marcin M.: Taka sytuacja miała miejsce ostatnio, mieliśmy dwa ciężkie projekty z panem Kaspszykiem z ciężkim repertuarem i dwa różne repertuary w kwartecie. Robiliśmy cztery programy w tym samym czasie.
Radosław P.: 14 lutego graliśmy Piazzolle z Jakubem Bokunem, 15 lutego była transmisja symfonii Mahlera, 18 graliśmy koncert poświęcony muzyce współczesnej, który skończył się o godzinie 0:15, a następnego dnia o 9:00 mieliśmy już próbę.
Marcin M.: Dwa dni były takie, że próba była rano i wieczorem w radio, a w środku przyjeżdżaliśmy tutaj na próbę kwartetu.
Artur R.: Muzyka organizuje nam czas… (śmiech)

Dziękuję za bardzo za rozmowę.
Dziękujemy

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Agata Szuba
  • Agata Szuba
  • 28.01.2011 00:43

Mam zastrzeżenia, co do zdania " Z Filharmonią, Lutosławski Quartet powstał z nas jako koncert mistrzów Filharmonii." piszę się koncertmistrzów. Poza tym artykuł super. Pozdrawiam ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Propozycja Quartetu godna zainteresowania.

Taka muzyka rozwija i w sposób przystępny podaje twórczość z "najwyższej półki".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.