Facebook Google+ Twitter

Luxtorpeda, Buraki. Mocne uderzenie w czułe miejsce [RECENZJA]

"A morał tej historii mógłby być taki, mimo że cukrowe to jednak buraki" - taki tytuł nosi trzecia studyjna płyta Luxtorpedy. Początkowo krążek miał ukazać się 11 listopada, ale zespół doszedł do wniosku, że musi popracować nad materiałem. Ostatecznie termin przesunięto na 1 kwietnia, a wcześniej opublikowano poszczególne utwory w serwisie YouTube. Przedpremierowo można było kupić płytę z autografami w jednym z serwisów aukcyjnych.

 / Fot. Łukasz Gdak/PolskapresseJaka jest nowa Luxtorpeda? To płyta skondensowana, nośna, bezkompromisowa i motoryczna. Bez żadnej przesady można napisać, że "Buraki" to najdojrzalsze dzieło w historii zespołu. Paradoksalnie w powyższym stwierdzeniu nie zawiera się tylko komplement. Dojrzałość muzyczna Litzy, Hansa, Drężmaka, Kmiety i Krzyżyka to też w pewnym sensie ciężar, ale o tym później.

Zespół zaprezentował zestaw trzynastu 3-4-minutowych utworów, które płynnie przechodzą jeden w drugi. Napisanie, że płyta traktuje "o życiu" ociera się o grafomanię, niemniej coś w tym jest. Precyzyjniej rzecz ujmując, teksty opowiadają o ludzkich wyborach, relacjach z rodzicami, systemie i codziennych zmaganiach o to, by pozostać człowiekiem. Po raz pierwszy mam wrażenie, że słowa są ważniejsze niż muzyka, niczego nie ujmując tej ostatniej. Ciężej mi bowiem identyfikować (poza wyjątkami) utwory na podstawie dźwięków, za to świetnie wychodzi mi to, gdy wsłuchuję się w poszczególne frazy czy strofy. Te w warstwie (a niech będzie) etycznej są w zasadzie uniwersalne, choć zespół wyraźnie manifestuje swą chrześcijańską postawę. "Mamy NIP, mamy REGON, mamy PESEL i co z tego?" - wykrzykuje Litza w utworze "Ostatni" i dodaje, że "znaczymy coś więcej". W kolejnym stwierdza, że przygotował zamach na siebie samego. "Uderzę w czułe miejsce / Wiem gdzie je mam / Na celowniku namierzone moje ego" - śpiewa. To zresztą nie koniec autodiagnozy. W "Hipokrytesie" usłyszymy o dwulicowości i nadrabianiu miną: "Tam gdzie nie domagam / Mądrze gadam". Kawałkiem, który można śmiało nazwać "lokomotywą" płyty jest "Mambałaga". Melodyjna piosenka o robieniu porządków w głowie to odpowiednik największego hitu zespołu, czyli "Autystycznego". Zresztą sam Litza twierdzi, że jest on nawet lepszy. "Jesteś zwycięzcą?" to z kolei nawiązanie do słynnego klipu z YouTube'a, na którym młody człowiek mantruje te dwa słowa wierząc, że staną się faktem. Autor tekstu jest jednak bezkompromisowy i stwierdza, że wielu oddaje za sukces swoją duszę.

 / Fot. Łukasz Gdak/PolskapresseMuzycznie "Buraki" to kontynuacja, można użyć nawet frazesu: "udana ewolucja". Zespół dopracował się własnego stylu, choć każdy fan muzyki rockowej usłyszy na poziomie detali zarówno inspiracje, jak i fascynacje członków Luxtorpedy. W tym miejscu wypada wrócić do zajawionego wcześniej słowa "dojrzały". Ten kij ma dwa końce. Styl czy charakterystyczne brzmienie to elementy godne pochowały. Włączając "Buraki" nie można pomylić kapeli z żadną inną na polskiej scenie. Z drugiej strony w nielicznych momentach miałem wrażenie, że ten czy inny utwór mógłby się znaleźć na wcześniejszych krążkach. Czy to wada? Niekoniecznie, ale odpowiedzi na pytanie czy grupa powiela własne patenty czy też zrosła się formą, musi udzielić sam słuchacz.

"A morał tej historii mógłby być taki, mimo że cukrowe to jednak buraki" - to krążek, który zupełnie nie przemawiał do mnie poszatkowany na kawałki na YouTubie. Tak naprawdę płyta wali między oczy, gdy słuchamy jej w całości. I znów paradoks Luxtorpedy. Powyższe bowiem wcale nie oznacza, że nie można słuchać jej utwór po utworze. Odbiór jednak jest inny, gdy znamy pełen kontekst i wiemy skąd przychodzą oraz dokąd zmierzają dźwięki i słowa.

Przesłuchałem "Buraków" kilkadziesiąt razy i mimo początkowego sceptycyzmu Litza z zespołem przekonali mnie do nowego repertuaru. Można powiedzieć, że po raz kolejny mnie kupili, bo słucham go, z drobnymi przerwami, na okrągło. To świadczy o sile tej płyty.

Luxtorpeda, "A morał tej historii mógłby być taki, mimo że cukrowe to jednak buraki".

Płyta pierwsza:
1. Ostatni
2. J.U.Z.U.T.N.U.K.U
3. Cały Cyrk
4. Hipokrytes
5. Mambałaga
6. Pusta Studnia
7. Samotna
8. Nieobecny Nieznajomy
9. J'eu Les Poids
10. Od może do może
11. Smoła
12. Persona Non Grata
13. Jestem zwycięzcą?

Płyta druga:
Zawiera wersje instrumentalne utworów z płyty pierwszej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

A dziś szwedzki zespół ABBA ma swoje 40 urodziny.
Błyskotliwa , gigantyczna kariera i każda piosenka przebojem, niezapomnianym do dziś , tańczonym i nuconym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.